Bramkarz František Plach przyznaje w rozmowie z Onet.pl, że kiedy Piast Gliwice znajdował się na ostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasa, w szatni nie było myślenia o spadku, lecz koncentracja na zdobywaniu punktów.
– „W naszych głowach nie było myślenia o utrzymaniu, bo to nie pomaga. Skupialiśmy się na punktowaniu i rywalizacji od meczu do meczu” – podkreśla słowacki bramkarz.
Plach zwraca uwagę, że obecny sezon jest bardzo wyrównany, a niewielkie różnice punktowe sprawiają, że wiele drużyn może jednocześnie myśleć o utrzymaniu i o walce o wyższe cele.
– „Liga jest bardzo płaska. Wiele drużyn z jednej strony może grać o utrzymanie, a z drugiej o europejskie puchary” – mówi.
Doświadczony bramkarz Piasta podkreśla też, że lepsza forma zespołu to efekt czasu potrzebnego na zgranie drużyny, zwłaszcza że część piłkarzy dołączyła do zespołu dopiero pod koniec letniego okna transferowego.
– „Było widać, że drzemie w nich jakość, ale potrzebowali czasu. Teraz jesteśmy dłużej razem, przepracowaliśmy zimowy obóz i widać rezultaty” – ocenia.
Zmienił się również styl gry zespołu. W pierwszej części sezonu Piast często utrzymywał się przy piłce, ale nie przekładało się to na wyniki.
– „Teraz gramy prościej, ale to przynosi punkty. I to jest największa różnica” – dodaje.
Plach, który od lat jest podstawowym bramkarzem Piasta, zaznacza, że mimo doświadczenia nie traktuje swojej pozycji jako pewnej.
– „Nie zadowalam się tym, że jestem pierwszym bramkarzem. Staram się na treningach i w meczach udowadniać, że warto na mnie stawiać” – podkreśla.
Jego kontrakt z Piastem obowiązuje do 2027 roku, ale jak sam przyznaje, nie uważa, by była to ostatnia umowa w karierze.
– „Nie jestem jeszcze takim starym bramkarzem, żeby to była moja ostatnia umowa” – mówi z uśmiechem.
Cały wywiad z Františkiem Plachem przeczytacie na Onet.pl (TUTAJ)





















