W sobotę 8 marca o godzinie 17:30 Piast Gliwice zmierzy się na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Rywale przystąpią do meczu jako aktualny wicelider tabeli i jedna z najlepiej broniących drużyn w PKO BP Ekstraklasie. Podczas konferencji prasowej trener Piasta, Daniel Myśliwiec, podkreślał, że przed jego zespołem wymagające i taktyczne spotkanie.
Szkoleniowiec nawiązał do poprzednich doświadczeń z meczów przeciwko drużynom dobrze broniącym się w niskim ustawieniu.
– Tydzień temu przed meczem w Krakowie mówiłem, że największym wyzwaniem będzie rozmontowanie defensywy rywala. I rzeczywiście tak było. Teraz scenariusz może być podobny. To zespół, który bardzo trudno jest pokonać, patrząc na jakość ich organizacji gry. Bronią się dużą liczbą zawodników, najczęściej w systemie z pięcioma obrońcami w niskiej defensywie. Oczywiście mamy swój pomysł na to spotkanie, ale przewidujemy, że będziemy musieli zmierzyć się z bardzo dobrze poukładaną strukturą – mówił Myśliwiec.
Trener zwrócił także uwagę na znaczenie stałych fragmentów gry.
– Wszystko wskazuje na to, że fragmenty będą bardzo ważne. Przygotowaliśmy się zarówno na solidną obronę stałych fragmentów, jak i na ich ofensywne warianty. To element, który w takich meczach często decyduje o wyniku – dodał.
W ostatnich tygodniach Piast często rozstrzygał mecze po golach zawodników wchodzących z ławki. Myśliwiec podkreślił jednak, że decyzje personalne nie są przypadkowe, lecz wynikają z analizy i strategii meczowej.
– Bardzo często przy wyborze pierwszej jedenastki biorę pod uwagę dwa czynniki: kto może pomóc drużynie od pierwszej minuty i kto może być kluczowy w końcówce. To zawsze jest kwestia balansu. Konsultuję to ze sztabem szkoleniowym, bo warto spojrzeć na sprawę z różnych perspektyw. Nie chodzi o to, by ktoś był „gorszy” czy „lepszy”. Chodzi o dopasowanie do konkretnego planu na mecz – wyjaśniał trener.
Szkoleniowiec odniósł się również do zawodników, którzy w przeszłości grali w podstawowym składzie, a w danym meczu rozpoczynają na ławce.
– Bardzo rzadko prowadzimy indywidualne rozmowy tłumaczące wszystkie niuanse decyzji. Ci piłkarze mają ogromne doświadczenie i świadomość. Widać po nich ambicję i chęć gry w pierwszym składzie, ale jednocześnie mają też wysoką kulturę sportową i rozumieją, że najważniejsza jest drużyna. Podoba mi się, że w naszym zespole pierwsza jedenastka nie jest celem samym w sobie. Nawet jeśli ktoś wchodzi na kilka czy kilkanaście minut, daje z siebie maksimum – i to jest ogromna wartość – zaznaczył.
W kontekście ostatnich spotkań pojawił się również temat napastników i skuteczności.
– Widać było, że po ostatnim trafieniu jeden z zawodników poczuł dużą ulgę. To naturalne. Każdy napastnik chce strzelać gole. Ale w naszym zespole rywalizacja jest wysoka. Mamy trzech bardzo dobrych napastników i decyzje dotyczące składu zawsze są przemyślane. Samo zdobywanie bramek nie gwarantuje miejsca w jedenastce – trzeba pracować w ofensywie, realizować założenia taktyczne i być gotowym na rolę, jaką drużyna w danym momencie potrzebuje – powiedział Myśliwiec.
Trener podkreślił również zaufanie do osoby odpowiedzialnej za ten element gry.
– Jeśli chodzi o stałe fragmenty, mamy pełne zaufanie do trenera odpowiedzialnego za ten aspekt. Jesteśmy w tym elemencie na dobrej drodze i czujemy, że zasługujemy na więcej. To może być dobry moment, by to potwierdzić na boisku – dodał.
Myśliwiec nie szczędził pochwał pod adresem sobotniego przeciwnika.
– Nie lubię typowania, kto będzie walczył o utrzymanie, a kto o górę tabeli. Po prostu obserwuję ligę i staram się wyciągać wnioski. Zagłębie wykonuje kapitalną robotę. Widać w ich grze powtarzalność, ale nie schematyczność. Mają konkretny pomysł, dobrze funkcjonują w stałych fragmentach, są w dobrym momencie i potrafią ten moment wykorzystywać. To zespół z jakością i stabilnością – podkreślił.
Szkoleniowiec zaznaczył, że drużyna dobrze przepracowała miniony tydzień.
– To był jeden z najlepszych tygodni pod względem intensywności i objętości pracy. W zespole widać pokorę, ale też dużą wiarę w swoje możliwości. Niezależnie od tego, kto jest bliżej wyjściowego składu, jakość i intensywność treningów są bardzo wysokie. To mnie cieszy, bo takie podejście w dłuższej perspektywie zawsze przynosi efekty – zaznaczył.
Zobacz też zapis konferencji prasowej






















Pytanie dotyczy Borkowskiego i Sanci pierwszy jest napastnikiem drugi skrzydł owym jednego i drugiego potencjał jest marnowany szkolnie.Teraz napiszę moje sposrzeżenie , rolą napastnika jest strzelanie bramek to prawda od zawsze znana w tym przypadku granie na Borkowskiego długie piłki jest bez sensu chłopak owszem walczy ale walka bez wsparcia ,on ma grać w polu karnym i powinno się na niego wrzucać piłki walczy i w tej walce jest sam ,a teraz Sanca pozycja skrzydłowego to nie dla niego wrzutki drybling katastrofa moim zdaniem powinien grać w środku a dlaczego bo ma super uderzenie on tej pozycji szuka i to powinna być jego rola gracza środka i to tyle