Pogoń Szczecin nie rezygnuje ze sprowadzenia Patryka Dziczka jeszcze w trakcie zimowego okna transferowego. Jak informuje portal goal.pl, „Portowcy” złożyli Piastowi Gliwice ofertę opiewającą na 1,6 mln złotych. To jednak nie wszystko – gliwicki klub mógłby liczyć również na 25 procent od kwoty kolejnego transferu zawodnika, a dodatkowo w umowie miałyby znaleźć się różnego rodzaju bonusy uzależnione m.in. od wyników sportowych.
Piast miał jednak odrzucić także tę propozycję. Według nieoficjalnych informacji gliwiczanie byliby skłonni rozważyć sprzedaż pomocnika, jeśli Pogoń podniosłaby ofertę do około 3,5 mln złotych. Można to interpretować jako sygnał otwartości na negocjacje, bo jeszcze niedawno prezes Piasta zarzekał się, że Dziczek pozostanie w klubie do końca kontraktu, który wygasa w czerwcu.
Niewykluczone jednak, że stanowisko władz Piasta zaczyna się zmieniać. Powodem może być poprawa sytuacji sportowej zespołu prowadzonego przez Daniela Myśliwca. Po dwóch zwycięstwach z rzędu Piast ma już na koncie 26 punktów i znajduje się w środku tabeli PKO BP Ekstraklasy, co w pewnym stopniu stabilizuje pozycję drużyny. Ostatnie spotkanie z Wisłą Płock pokazało też, że gliwiczanie potrafią skutecznie punktować nawet bez Dziczka w wyjściowym składzie.
Nie ma wątpliwości, że obecność wychowanka klubu w pierwszej jedenastce podnosi jakość sportową zespołu, szczególnie w kontekście rozegrania i stałych fragmentów gry. Z drugiej strony władze Piasta mogą uznać, że jeśli drużyna nadal będzie regularnie zdobywać punkty, to sprzedaż zawodnika stanie się realną opcją – zwłaszcza że klub nie należy do finansowych potentatów ligi, a każda większa kwota transferowa może mieć znaczenie dla budżetu i przyszłych wzmocnień.
Warto przypomnieć, że Dziczek od początku tego roku mógł już podpisać kontrakt z nowym pracodawcą. Pomocnik Piasta skorzystał z tej możliwości i związał się trzyletnią umową z Pogonią Szczecin. Oznacza to, że jeśli Piast nie zdecyduje się na sprzedaż teraz, latem straci zawodnika bez kwoty odstępnego.
Wszystko wskazuje więc na to, że najbliższe dni mogą być kluczowe. Pogoń nadal naciska, Piast twardo negocjuje, a przyszłość Patryka Dziczka w Gliwicach staje się coraz bardziej niepewna. Jedno jest pewne – w przyszłym sezonie pomocnik w barwach Piasta już nie zagra.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/goal.pl




















Niech idzie jak chce! Dużo ostatnio narzeka na klub, więc jak mu tutaj nie dobrze, to niech idzie do Szczecina. Tylko niech pamięta o jednej rzeczy. Jak miał problemy zdrowotne, to Piast do niego wyciągnął rękę.
Niby tak-ale Dziku zawsze może również powiedzieć iż umowę już raz przedłużył z Piast pomimo lepszych ofert
Było minęło-idźmy dalej
A całowania herbu na koszulce konfidentów nikt Ci Patryku nie zapomni!
Ta saga może potrwać do końca okna transferowego. Teraz Pogoń zaoferowała więcej ale Piast sobie myśli a co tam może za tydzień znów podniosą o 100 tyś zł . Będzie ostatni dzień okna to Piast powie ,że bierze te 1,6 miliona zł a wtedy Pogoń powie milion zł . Wtedy Piast będzie miał wybór czy mu na tym milionie zależy. Teraz to jest zabawa w kotka i myszkę
Gramy o utrzymanie i nie zapominajcie, bo jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Ta kasa nie jest warta za zawodnika, który by wspomógł konfidentów będących bezpośrednim rywalem o utrzymanie w EK. Taka Pogoń to nie Barcelona, żeby nas wodzić za nos. Pieniądze to nie wszystko.
Boisgard miesiąc wyautowany wróci to też potrwa zanim wróci do formy. Te trzy miesiące to walka na noże będzie. Już giekse wzmocniliśmy rywala przed spadkiem teraz mamy to samo zrobić z Pogonią? To może jeszcze Placha oddajmy do Legii za milion napewno go wezmą. Turkowi bardziej chodzi o to by Piasta osłabić niż na Dziczku. A myślę że ktoś z tej trójki legia widzew Pogon spadnie w tym sezonie. Milo będzie zobaczyć Dziczka w pierwszej lidze.
Jirka szału u cyganow nie robi-póki co decyzja o sprzedaży wydaje się słuszna
Sam zainteresowany chcę… O tym piszę. Moim zdaniem jak woli kopać dla Pogoni, to niech idzie teraz. I tak od jakiegoś czasu jest hamulcowym w środku pola. A teoria spiskowa od kolegi z góry jest bezpodstawna.
Z niewolnika nie ma pracownika jak to piszą, niech przechodzi a i Piast zarobi, nie są to małe pieniądze
Napiszę wam tak , ja tam do Patryk nic nie mam to co zrobił dla Piasta to zrobił , ale jak rzeczywiście chcę odejść To niech idzie bierzmy kasiurkę jeszcze jest trochę okna transferowego kogoś jeszcze można ściągnąć w tym czasie bez klubu , A co do całowania herbu i innego klubu jak się jeszcze swoim no to to nikomu nie przystoi , tak samo jakbyś był u pracodawcy jednego , a już byś z drugim za plecami rozmawiał o zarobkach nie poczekał błędy na przykład wszystkie jej staremu pracodawcy którego jeszcze jesteś , Pozdrawiam was wszystkich serdecznie w ten dzień singla miejmy nadzieję że dzisiaj nasi minimum punkcik a najlepiej trzy wyjeżdżam z Poznania będzie ciężko.