Mecz z Lechem Poznań rozgrywany był już na nowej murawie i widać było, że zawodnikom obu drużyn lepiej biega się za piłką oraz kreuje sytuacje. Przełożyło się to na całkiem niezłe widowisko, zakończone happy endem dla Piasta, choć gdyby goście wykorzystali choćby połowę swoich okazji, wygraliby wysoko.
Nie po raz pierwszy jednak potwierdziło się powiedzenie, że za wrażenia punktów się nie przyznaje. Liczą się strzelone gole, a Piast zdobył o tego jednego więcej.
Ocena meczu pod względem atrakcyjności – 4
František Plach – 5
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to Plach zatrzymał Kolejorza. Wybronił wszystkie strzały, w tym sytuacje sam na sam. Piłkarz meczu!
Jakub Lewicki – 3
Dobrze wyglądał w grze ofensywnej, ale Lech zbyt łatwo kreował sytuacje po jego stronie. Obrona wciąż do poprawy.
Igor Drapiński – 4
Niby mało widoczny w tym meczu, ale swoje zrobił.
Juanjo Rivas – 4
Dobry występ. Raz dał jednak uciec Ishakowi, który wyszedł sam na sam. Najlepszy strzelec Lecha, w przeciwieństwie do Placha, nie miał jednak dobrego dnia.
Emmanuel Twumasi – 3
Przeciętny występ — nie najgorzej, nie najlepiej. Zmieniony w 76. minucie.
Oskar Leśniak – 4
Młodzieżowiec gra bez kompleksów. Mocny punkt Piasta w tym meczu.
Patryk Dziczek – 3
Jako defensywny pomocnik w porządku, ale niewykorzystany rzut karny to wyraźny minus.
Michał Chrapek – 4
W pierwszej połowie mało widoczny, ale po przerwie wyraźnie się rozegrał.
Leandro Sanca – 5
Najlepszy zawodnik z pola w zespole Piasta. Nie tylko szarpał w ofensywie, ale miał też kilka bardzo udanych interwencji w defensywie.
Gierman Barkowskij – 3
Wykonał dużo pracy, by zmęczyć zawodników Lecha, ale nie miał żadnej sytuacji, a tego wymaga się od napastnika.
Jorge Félix – 4
Gdyby oceniać sam występ, należałoby określić go jako przeciętny. Dwie niewykorzystane sytuacje, w tym jedna stuprocentowa, ale to po jego świetnym dośrodkowaniu padł zwycięski gol, co podwyższa ocenę.
Quentin Boisgard – 1
Po dobrym występie w Zabrzu wyszedł na mecz mocno zmotywowany, ale kontuzja sprawiła, że już na samym początku musiał opuścić boisko.
Grzegorz Tomasiewicz – 3
Tym razem wszedł z ławki w 61. minucie, ale dał z siebie wystarczająco dużo, by Piast mógł wygrać.
Filip Borowski – 2
Kolejny występ tego zawodnika w Ekstraklasie — nie osłabił zespołu.
Andreas Katsantonis – 3
Nie było to klasyczne wejście smoka, bo zanim strzelił gola, był już siedem minut na boisku. Znalazł się jednak w odpowiednim czasie i miejscu, zdobywając bramkę dającą trzy punkty oraz duży krok Piasta w stronę utrzymania.





















