Nycz drugi w prestiżowym turnieju

W miniony weekend w Berlinie odbył się międzynarodowy turniej szermierczy „White Bear of Berlin”. Zawody te są częścią Eurofence League – cyklu międzynarodowych imprez rozgrywanych pod egidą European Fencing Confederation – i od lat należą do najważniejszych punktów europejskiego kalendarza szermierczego. W tegorocznej edycji wystartowało aż 235 szpadzistów z całego świata. W tak silnej stawce znakomicie zaprezentował się zawodnik Piasta Gliwice – Mateusz Nycz, który wywalczył drugie miejsce.

Nycz nie po raz pierwszy występował w Berlinie. Przed rokiem dotarł do najlepszej ósemki, kończąc rywalizację na 7. pozycji. Tym razem poprzeczka zawisła jeszcze wyżej. W fazie grupowej przegrał tylko jedno starcie, co dało mu 29. miejsce po eliminacjach i wolny los w pierwszej rundzie pucharowej. Turniej rozpoczął więc od 1/128 finału, w którym pewnie pokonał Niemca Maxa Valentino 15:10.

W kolejnych pojedynkach szpadzista Piasta konsekwentnie eliminował następnych rywali. Najpierw wygrał ze Szwajcarem Juliano Nicolą Squierim 15:11, a następnie sprawił sobie i kibicom sporo satysfakcji, zwyciężając z reprezentującym klub Escrime 3 Frontières Francuzem Thibaultem Bretonem 15:11. Ten triumf zapewnił mu awans do najlepszej ósemki turnieju.

Apetyt rósł jednak w miarę kolejnych wygranych. W walce o strefę medalową Nycz nie dał większych szans Robertowi Shmierowi, zwyciężając wyraźnie 15:7. Półfinał z kolejnym Francuzem – Mathieu Gauvertem – był już znacznie bardziej wymagający. Obaj zawodnicy postawili na ostrożną, defensywną szermierkę, a losy pojedynku ważyły się do samego końca. Przy stanie 13:13, tuż przed upływem regulaminowego czasu, decydujące trafienie zadał Polak, meldując się w finale.

W walce o zwycięstwo Nycz zmierzył się z Brytyjczykiem Williamem Eastem – doświadczonym zawodnikiem, od lat zajmującym czołowe miejsca w krajowych rankingach seniorów i regularnie plasującym się w ścisłej czołówce. Finał był godny rangi turnieju i dostarczył wielu emocji, a o jego wyniku przesądził zaledwie jeden punkt. Ostatecznie górą był East, a zawodnik Piasta Gliwice sięgnął po bardzo wartościowe drugie miejsce.

Już po raz kolejny wziąłem udział w tym turnieju. To bardzo dobra okazja, aby na tle wymagających szermierzy sprawdzić formę i też przećwiczyć różne aspekty walki. Na tych zawodach starałem się bardziej atakować, przejmować inicjatywę i to się sprawdzało aż do finału… Tu przeciwnik chyba mnie rozpracował. W zasadzie całą walkę goniłem wynik, ale się nie udało. Szkoda, bo zabrało niewiele by wygrać, a wiadomo, że zwycięstwo zawsze cieszy najbardziej – tak ocenił swój występ Mateusz Nycz.

W Berlinie walczyli również inni reprezentanci Piasta Gliwice. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Piotr Migas, który po zwycięstwie nad Włochem Giuseppe Palą 13:12 zakończył turniej na wysokiej, 40. pozycji. Franciszek Drobczyk solidnie spisał się w fazie grupowej, co dało mu wolny los w pierwszej rundzie pucharowej, jednak w kolejnym pojedynku musiał uznać wyższość Niemca Louisa Bongarda, przegrywając 10:15. Ostatecznie został sklasyfikowany na 68. miejscu.

Po jednej wygranej w strefie pucharowej zanotowali również Tymoteusz Huwer i Błażej Kurowski. Huwer pokonał Niemca Henry’ego Zimmermanna 14:12 i zakończył rywalizację na 108. pozycji. Kurowski po zwycięstwie nad Anestisem Ramnalisem z Grecji 15:8 trafił na mocnego Włocha Edoardo Manzo, z którym przegrał 6:15, kończąc turniej na 100. miejscu.

W turnieju żeńskim także Piast Gliwice miał swoją reprezentantkę. Pola Drobczyk zawody te potraktowała jako dobrą okazję do sprawdzenia się ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodniczkami. W grupie przyszło jej walczyć m in. z Niemkami, Węgierką, Holenderką i Szwajcarką. Wygrała trzy pojedynki, awansując tym samym do fazy pucharowej Niewątpliwie były to bardzo cenne lekcje szermierki, które będą procentować w przyszłości.

Podsumowanie

Występ zawodników Piasta Gliwice w Berlinie należy ocenić bardzo pozytywnie, a drugie miejsce Mateusza Nycza w tak prestiżowym i obsadzonym turnieju to wynik o dużej wartości sportowej. Potwierdza on wysoką formę gliwickiego szpadzisty oraz dobrą dyspozycję całej drużyny na tle silnej, międzynarodowej konkurencji. Turniej „White Bear of Berlin” był nie tylko sprawdzianem formy, ale także cennym doświadczeniem na dalszą część sezonu.

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
jareksz95

Gratulacje