W zaległym meczu 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice wygrał na wyjeździe z Legią Warszawa 1:0. Zwycięskiego gola dla drużyny z Okrzei zdobył Michał Chrapek, który popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego. Było to jednocześnie czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo gliwiczan nad stołeczną drużyną. Dzięki trzem punktom Piast awansował na 14. miejsce w tabeli i może spokojniej przygotowywać się do rundy wiosennej.
Pojedynek Legii z Piastem kończył ligowe zmagania w Ekstraklasie w 2025 roku. Jeszcze przed sezonem mało kto przypuszczał, że stawką tego spotkania będzie opuszczenie strefy spadkowej. Legia zajmowała bowiem 16., a Piast 18. miejsce w tabeli. Obie drużyny chciały zakończyć rundę jesienną poza zagrożoną strefą i zwycięstwo dawało taką możliwość.
Początek meczu był bardzo dynamiczny. Piast szybko ruszył do ataku i już w pierwszych minutach Vallejo uderzył z dystansu, jednak piłkę zmierzającą w okienko pewnie wyłapał Tobiasz. Gliwiczanie przez chwilę naciskali, ale gospodarze odpowiedzieli kontrą, przerwaną ostatecznie przez Tomasiewicza. Z czasem gra się wyrównała – Piast cofnął się, cierpliwie czekając na błąd rywala, a Legia nie potrafiła sforsować defensywy gości w ataku pozycyjnym.
Po 20. minucie spotkanie znalazło się pod kontrolą gliwiczan, którzy grali spokojnie i bez zbędnej presji. W 27. minucie Piast miał rzut rożny, lecz dośrodkowanie Lewickiego nie sprawiło problemów obrońcom Legii. Chwilę później gospodarze odpowiedzieli stałym fragmentem gry, jednak bez efektu. W 30. minucie Biczachczjan oddał efektowny strzał z około 20 metrów, a Plach zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką.
Najlepszą sytuację w pierwszej połowie Legia miała chwilę później, gdy Rajović wyszedł sam na sam, lecz jego strzał obronił bramkarz Piasta. Po drugiej stronie boiska Barkowski odpowiedział groźnym uderzeniem, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Jeszcze przed przerwą Vallejo oddał strzał z pola karnego, jednak był on bardzo niecelny. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, co dobrze oddawało obraz gry.
Zawodników Legii schodzących na przerwę żegnały gwizdy kibiców. Po wznowieniu gry lepiej prezentował się jednak Piast. Gliwiczanie imponowali spokojem w rozegraniu i dobrą organizacją w defensywie. Do 58. minuty na boisku niewiele się działo. Wtedy Rajović po raz drugi znalazł się w sytuacji sam na sam, ale uderzył bardzo niecelnie.
W 67. minucie trener Piasta Daniel Myśliwiec przeprowadził podwójną zmianę – na boisku pojawili się Chrapek i Boisgard, którzy mieli wzmocnić środek pola. Gdy to nie przyniosło efektu, szkoleniowiec sięgnął po ofensywne rozwiązania, wprowadzając w 76. minucie Felixa i Dalmau. Był to jasny sygnał, że Piast gra o pełną pulę.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 83. minucie. Faulowany około 25 metrów od bramki był Felix, a do piłki podszedł Chrapek. Pomocnik Piasta uderzył idealnie pod poprzeczkę, nie dając bramkarzowi Legii żadnych szans. Mimo straty gola gospodarze nie zdołali już realnie zagrozić bramce Placha. Piast zasłużenie wygrał to spotkanie, prezentując dojrzalszy, bardziej wyrachowany futbol.
Warszawa, ul Łazienkowska – 14.12.2025 g. 20:15
Legia Warszawa – Piast Gliwice 0:1 (0:0)
Bramka:
0:1 – 83` Michał Chrapek (rzut wolny)
Piast: 26. František Plach – 28. Filip Borowski (90, 4. Jakub Czerwiński), 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński, 36. Jakub Lewicki – 77. Erik Jirka, 10. Patryk Dziczek, 20. Grzegorz Tomasiewicz (67, 17. Quentin Boisgard), 80. Hugo Vallejo (67, 6. Michał Chrapek), 11. Leandro Sanca (76, 7. Jorge Félix) – 63. Gierman Barkowskij (76, 9. Adrián Dalmau).
W rezerwie: 79 Dawid Rychta, 33 Karol Szymański, 15 Levis Pitan, 22 Tomasz Mokwa, 19 Kamil Lubowiecki, 23 Szczepan Mucha, 98 Jason Lokilo
Trener: Daniel Myśliwiec
Legia: 1. Kacper Tobiasz – 7. Paweł Wszołek, 4. Marco Burch, 91. Kamil Piątkowski, 23. Patryk Kun – 21. Wahan Biczachczjan (67, 82. Kacper Urbański), 8. Rafał Augustyniak, 6. Henrique Arreiol (84, 44. Damian Szymański), 53. Wojciech Urbański (74, 67. Bartosz Kapustka), 77. Ermal Krasniqi (84, 30. Petar Stojanović) – 29. Mileta Rajović (74, 14. Antonio Čolak).
W rezerwie: 27 Gabriel Kobylak, 13 Arkadiusz Reca, 55 Artur Jędrzejczyk, 30 Petar Stojanović5 Claude Goncalves, 20 Jakub Żewłakow, 11 Kacper Chodyna
Trener: Inaki Astiz
żółte kartki: Biczachczjan, Piątkowski, Kapustka – Borowski.
sędziował: Mohammad Al-Emara (Finlandia).
widzów: 17 516.























Pisałem że Piast skończy rok wyżej w tabeli niż legia, pislalem to wszędzie i za taki komentarz z zeszłego tygodnia dostałem bana na 90minut.legia.pl na pół roku xD
Gratulacje dla drużyny. Gratulacje dla trenera Myśliwca. Niemożliwe stało się możliwe. Jesteście nad kreską. Wielkie dzięki za każdy wywalczony punkt, za zaangażowanie i walkę do końca. Jeszcze raz wielkie dzięki dla drużyny i trenera Myśliwca.
Kto by pomyślał jeszcze parę tygodni temu, że jednak wyrwiemy się ze strefy spadkowej…naprawdę szacun za wykonaną pracę przez Trenera Myśliwca.
Ten sezon wcale nie jest dużo gorszy od poprzedniego. W tamtym sezonie na 17 meczów Piast miał jeden punkt więcej niż obecnie…
Jednak trener robi różnicę
Choć muszę przyznać iż byłem sceptycznie nastawiony do tematu Pana Daniela w Piast
Super sprawa to 3 młodzianów na obronie!
Katsa wraca ale w jakiej będzie i czy będzie formie?(wydaje się iż na tą chwilę potrzebujemy nowego napastnika)
Ktoś do środka pomocy też by się przydała
Emmie należy podziękować za grę oraz fakt iż pokazał iż w składzie mamy młodego Borowskiego który jest o klasę lepszy niż w/w
Pytanie co z resztą ławki?
Mucha,Pitan-na wypożyczenie
Lokilo niestety potwierdził krążące opinie-niezły ale z bardzo częstymi kontuzjami
Szacunek dla Drużyny i Trenera. Nie wierzyłem, że możliwym jest zimowanie poza strefą spadkową, a jednak.
Tabela jest tak płaska, że jeszcze w zasadzie wszystko możliwe. Wczoraj nie zagraliśmy super spotkania, mieliśmy sporo szczęścia i błysk Michała Chrapka!!!
DM zyskał najwięcej zrozumieniem swojej roli. Nie kombinować i nie udawać wielkiego myśliciela polskiej piłki jak poprzednicy tylko wystarczy wystawiać piłkarzy na swoich pozycjach, nawet gdy oznacza to wpuszczenie Borowskiego do pierwszego składu. Resztę załatwi jakość tej kadry,
A murawa w wielkiej stolicy gorsza niż u nas.Ktoś coś, czy tylko do nas wieczne pretensje?
No, może nie gorsza ale podobnej „klasy”. No ale tam jest Warszawka- wszystko pięknie i idealnie, a nie jakieś zaściankowe Gliwice.
Wczorajszy komentarz w c+- oni się nawet nie silili na obiektywizm.
Wynik super, ale cieszy też gra. To po prostu widać, że złapaliśmy formę i byliśmy lepsi w dwumeczu. Żałuję przegranej z Lechem i Widzewem, bo nie musiało ich być. No ale szczęście dopisało w meczach z Legią. Z ciekawych wydarzeń weekendu, to jeszcze koniec przyjaźni GKS i ROW z górnikiem. Nie przeceniałbym znaczenia tego ruchu, ale widzę to jako pewne osłabienie pozycji górnika. A to zawsze cieszy.