W ostatni weekend rozegrano 17. kolejkę spotkań PKO BP Ekstraklasy, a to oznacza, że w przypadku tych zespołów, które nie mają zaległych meczów jest już połowa sezonu. Nie zanotowano niespodzianek. Faworycie albo wygrywali, albo remisowali, ale z wymagającymi rywalami.
W tej ostatniej kolejce kibice zobaczyli tylko 22 bramki. To skromna liczba w porównaniu do poprzednich serii, Wpłynęły na to dwa bezbramkowe remisy: Wisły Płock z Lechem i Zagłębia Lubin z Jagiellonią.
Najwięcej goli padło w Gdańsku, gdzie Lechia wysoko pokonała Bruk Bet Niecieczę 5:1. Ciekawie było również w Radomiu. Tamtejszy Radomiak rozbił liderującego w tabeli Górnika Zabrze 4:0. Ten wynik nie jest jednak zaskoczeniem. Zabrzanie są na fali mocno opadającej w przeciwieństwie do zespołu prowadzonego przez Gonçalo Feio.
Od strefy spadkowej oderwał się GKS Katowice wygrywając z Pogonią Szczecin 2:0. Zbliżyła się tam natomiast legia Warszawa, tylko remisując z Motorem Lublin 1;1.
Obudziła się Cracovia, która po czterech z 5rzędu nie wygranych spotkań wygrała na wyjeździe z Koroną Kielce 1:0.
Rozczarował natomiast Piast. Gliwiczanie po dwóch zwycięstwach byli faworytem w starciu z Widzewem, ale przegrali 0:2.
Na ostateczną ocenę sytuacji w tabeli trzeba poczekać, aż zostaną rozegrane zaległe spotkania, a przynajmniej te, które zaplanowano na ten rok. Jak na razie bowiem tylko 8 drużyn ma na koncie 17 spotkań.
Zobacz skróty wszystkich spotkań


















