Mölder z wozu – Piastowi lżej. – Takie skojarzenie samo nasuwa się po tym, co prezentuje Piast od momentu przejęcia zespołu przez Daniela Myśliwca. Nowy szkoleniowiec całkowicie odmienił oblicze gliwiczan – drużyna gra odważniej, szybciej, do przodu, z pomysłem i wyraźnym planem. Efekt? Sześć punktów zdobytych w dwóch kolejnych wyjazdowych spotkaniach.
Daniel Myśliwiec – trener Piasta Gliwice
– Fakt jest taki, że moja drużyna rozegrała bardzo dobry mecz i zasłużenie wygrała. Byliśmy skuteczni, a to jest klucz przy grze z tak dobrze zorganizowanym rywalem. Nie spodziewałem się, że to powiem, ale przy wyniku 3:0 miałem pretensje do zespołu, że nie wykorzystuje kolejnych stworzonych sytuacji. To chyba najlepiej pokazuje, jaką robotę wykonali moi piłkarze.
Cieszy mnie również postawa ławki – drugi mecz z rzędu zmiennicy podnoszą jakość gry na bardzo wysokim poziomie indywidualnym. Nadal jednak musimy popracować nad organizacją gry, szczególnie w drugiej połowie, by jeszcze lepiej zarządzać korzystnym wynikiem.
Najważniejsze jest to, że wygrywamy, a my już myślimy wyłącznie o przygotowaniach do kolejnego spotkania.
– Przygotowania do meczu były podobne jak przed starciem z GieKSą. Testowaliśmy kilka rozwiązań, ale ogólna rutyna pracy się nie zmienia. Po miesiącu pracy mam poczucie, że na tle topowej drużyny w kraju wyglądaliśmy bardzo spokojnie. To napawa mnie dużym optymizmem.
Marek Papszun – trener Rakowa Częstochowa
– Robiliśmy wszystko, żeby po przerwie reprezentacyjnej nie zagrać tak słabego meczu jak poprzednio, ale się nie udało. Gratulacje dla Piasta – goście potrafili wykorzystać wszystkie nasze błędy. Nie pamiętam spotkania, w którym rozdaliśmy rywalowi tyle prezentów. Piast był dziś bezwzględny.
Wychodzimy na drugą połowę, mamy swoje sytuacje, nie strzelamy, a później znów wręczamy przeciwnikowi bramkę. Wtedy zaczął się chaos, który został z nami do końca meczu. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to nie skompromitować się całkowicie i zdobyć honorowego gola.
– Po stracie drugiej bramki nie dało się na to patrzeć. Miałem wrażenie, że mogłem tym meczem lepiej zarządzić, ale to nie jest proste przy obecnej sytuacji kadrowej. Nawet tracąc trzy gole, gdybyśmy stworzyli podobną liczbę klarownych szans, moglibyśmy jeszcze walczyć o korzystniejszy wynik.
O potencjalnym odejściu do Legii
– To było oczywiste, że po porażce pojawi się taka narracja. Można to tłumaczyć na różne sposoby, ale jeśli popełnia się tyle błędów co my dzisiaj, to musi się to skończyć ich kumulacją.
Zobacz zapis video konferencji






















Panie Myśliwiec jak Pan mnie zaimponowałeś w tej chwili…
Trzeba tylko żałować jednego. A mianowicie tego , że Szweda pogonili tak późno. Było też kilka marud , że Myśliwiec… A może to będzie trener dla Piasta na lata. W końcu młody facet. Wciąż się rozwija jako trener.
Myślę że jednak nie późno. Chcieli go latem ale odmowil bo nie znał kadry.Rozmowy trwały od meczu z Pogonią a to chyba na początku października było.We Wrocławiu czekali do zimy i już ich w ex nie ma.Roznie może być ale z taką grą jeśli ja utrzymamy to nie mamy prawa spaść.Co mecz maleje dystans do bezpiecznego miejsca.Teraz to 3 pkt a jak przychodził Myśliwiec to było 8.Oby tak dalej.
Myśliwiec robi dobrą robotę. Plach powinien iść na ławkę.
Plach nie dawno kontrakt przedłużył. Więc nic dziwnego że ma spadek formy.
Ale tak, ostatnie dwa mecze napawają optymizmem.
Świetny mecz dzięki prostocie wyborów trenera. Wszyscy na swoich naturalnych pozycjach wiedzą co mają robić (No może z wyjątkiem Rivasa, który wczoraj był niesamowitym podpalaczem.), nawet Twumasiemu ktoś wreszcie wytłumaczył czemu zabawa w Guardiolę czyli bieganie po całej szerokości szkodzi drużynie.
Teraz zostaje nie podniecać się Rakowem albo Legią tylko cisnąć dłuższą serię, bo już teraz widać jak ta liga jest wyrównana w tym sezonie i nawet 40 punktów na koniec sezonu może nie wystarczyć do utrzymania przy takiej konkurencji