Piast Gliwice – raport finansowy Ekstraklasy

Tradycyjnie już w październiku został opublikowanyraport finansowy Ekstraklasy za miniony sezon. Tym razem przygotowała go firma Grant Thornton. W sezonie 2024/2025 kluby Ekstraklasy osiągnęły rekordowe przychody w wysokości 1,27 miliarda złotych, co stanowi wzrost o 10% w porównaniu do poprzedniego sezonu. Największe przychody wygenerowała Legia Warszawa (230,9 mln zł), a za nią uplasowały się Lech Poznań (145,3 mln zł) i Raków Częstochowa (142,9 mln zł).

Z raportu wynika, że Ekstraklasa rośnie w siłę. Dowiadujemy się m.in. , że polska liga jest:

  • dziewiątą w Europie pod względem wartości praw mediowych,
  • ósmą w Europie pod względem frekwencji na stadionach,
  • ósmą w Europie pod względem liczby obserwujących w social mediach (gdyby liczyć tylko oficjalny profil na Facebooku – nawet szóstą).

Piast Gliwice

Nas najbardziej interesuje jak wygląda sytuacja Piasta. Piast Gliwice w sezonie 2024/2025 w rankingu przychodów ogółem klubów PKO Bank Polski Ekstraklasy zajął 11. miejsce, poprawiając swoją pozycję o cztery lokaty w porównaniu z rokiem poprzednim. Było to możliwe dzięki zwiększeniu wpływów o 11,6 mln zł. Głównym czynnikiem wzrostu był skok przychodów z tytułu transferów do poziomu 7,3 mln zł (rok poprzedni 0,1 mln zł), w tym m.in. sprzedaż Micheala Ameyaw i Ariela Mosóra do Rakowa Częstochowy.

Na finanse Piasta składają się trzy  filary. Pierwszy to prawa medialne i marketingowe. Z tego tytułu Piast pozyskał 16,8 mln zł. Drugi to przychody komercyjne. Te wyniosły 16,2 mln zł. Przychód z dnia meczowego to 1,6 mln zł. Jeśli odliczymy transfery to przychody z działalności 34,6 mln zł. Do tych przychodów wlicza się dotację miejską w wysokości 12 mln zł. Jeśli od kwoty 34,6  odejmiemy  14 mln z praw telewizyjnych, to wyjdzie, ze klub z działań stricte marketingowych zarobił około 8 mln zł. W tej kwocie najsłabiej wygląda zysk z dnia meczowego, który wynosi tylko 1,6 mln zł. Tylko Puszcza w poprzednim sezonie miała mniejszy przychód z tego tytułu.

Piast Gliwice zmniejszył też procentowy udział wynagrodzeń dla piłkarzy w stosunku do przychodów. Teraz wynosi on 73%, ale tu też trzeba wziąć pod uwagę, że została zwiększona dotacja miejska. Pod względem wypłacanych kwotowo wynagrodzeń dla piłkarzy, utrzymania Akademii i administracji zajmuje 11 miejsce.  Mniej na pensje piłkarzy wydawały m.in. Górnik Zabrze czy Korona Kielce, które teraz są w górnej części tabeli. Można by powiedzieć, że pieniądze nie grają, ale jednak najwięcej płacą kluby, które występują w europejskich pucharach. Nie przypadkowo tam więc są.

Nie najlepiej wygląda średnia frekwencja, która wyniosła 5669 widzów. To piąty od końca wynik, ale trzeba wziąć pod uwagę, że za Piastem jest Raków, którego stadion nie ejst w stanie pomieścić więcej niż 5,4 tys. widzów czy Puszcza, która grała część spotkań na wynajętym stadionie Cracovii.  W konsekwencji Piast  kiepsko wypada pod względem przychodu z dnia meczowego. Z tego tytułu klub pozyskał 1,57 mln. Tylko Puszcza zarobiła mniej. Jak przeliczymy to na jednego kibica, to klub z Okrzei z  kwotą 16 zł na fan,  jest na ostatnim miejscu .

Troszkę lepiej jest pod względem oglądalności w TV.  Mecze z udziałem Piasta średnio oglądało 130 tys. widzów.

Z ciekawostek warto nadmienić, że Piast sprzedał 1850 koszulek i 900 szalików.

Obecny sezon może być jednak trudniejszy. Na ten moment Piast nie ma bowiem zawodnika za którego byłby w stanie pozyskać kilka milionów zł z transferu.  Wynik sportowy na razie jest bardzo słaby, a to może przełożyć się na niższe wpływy z biletów oraz mniejszą kwotę z tytułu praw medialnych (zakładamy, że Piast się utrzyma). W klubie liczą więc na większe wsparcie z miasta. Poniżej treść sprawozdanie przygotowane przez główną księgową klubu – Elżbietę Sitnik.

Ostatni rok obrotowy to praca nad odzyskaniem i utrzymaniem płynności finansowej. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki o ponad 3,2 mln zł. poprzez emisję akcji serii C, które objęło Miasto Gliwice. Obecnie jesteśmy w trakcie rejestracji tego zdarzenia. Zawarliśmy umowę pożyczki podporządkowanej z Miastem Gliwice w łącznej kwocie blisko 17,9 mln zł. Miasto Gliwice zwiększyło dotację na wzrost poziomu sportowego w dyscyplinie piłka nożna – na rok kalendarzowy 2025 jest to kwota 12 mln zł. W minionym roku obrotowym pracowaliśmy też nad zwiększeniem przychodów ze sprzedaży usług reklamowych i marketingowych (wzrost o 29,3%), sprzedaż karnetów wzrosła o 24,6 %, sprzedaż w sklepiku klubowym o ponad 65%. W nadchodzącym sezonie planujemy kontynuować rozpoczęte prace, głównie w obszarze zwiększenia przychodów z tytułu umów sponsorskich i usług reklamowych, sprzedaży biletów, karnetów, gadżetów. Z drugiej strony, podjęliśmy działania w obszarze obniżki kosztów – negocjacje umów z zawodnikami na warunkach korzystniejszych dla klubu oraz negocjacje z dostawcami towarów i usług. Planujemy też zwrócić się z wnioskiem o zwiększenie dotacji na wsparcie sportu w roku kalendarzowym 2026. Wszystkie podjęte działania, które będziemy kontynuować, powinny uzdrowić naszą sytuację finansową.

Cały raport znajdziecie TUTAJ

źródło: grantthornton.pl
10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gumis

To ,że klub chce zwiększyć zysk poprzez sprzedaż gadżetów czy poprzez umowy sponsorski to jest ok. Mnie zastanawia napisanie wniosku o większą dotację . 12 milionów to mało i zarząd chce jeszcze więcej ? Poprzednio było 5 milionów potem 8,5 miliona teraz 12 i mało ? To ile potrzeba 20, 50 ? Niech szkolą i sprzedawają młodych . To będzie zysk

Sez

W obecnej sytuacji jedyne możliwe rozwiązanie. Albo ratusz dosypie i wymusi rewolucję pokoleniową albo za rok lub dwa rozpoczniemy wieloletnią tułaczkę po niższych ligach.
Nie da się naprawić wieloletnich zaniedbań jednorazową pożyczką.

Gumis

Teraz to wygląda tak : Piast dostał aż 12 milionów i pożyczkę 4+14 . Z tego co wiem będzie te 18 milionów oddawał przez 10 lat w ratach. Rata wyniesie powiedzmy 2 miliony . To teraz zamiast 12 dostaną np 17 i oddadzą 2 czyli na czysto będą mieć 15. Czyli tak jakby miasto pożyczkę dało i samo je sobie spłacało . Tu musi być inne zarzadzanie . Zyski z transferów . Nie to co robi się w Katowicach.

Sez

Trzeba mieć jeszcze kogo sprzedać. Na obecną chwilę, po bezmyślnym zrobieniu byle jakich transferów pod trenera nowicjusza nie ma materiału ludzkiego. W praktyce ostał się jedynie Drapiński, ale on też nie ma 3, 4 czy 5 letniego kontraktu, żeby jedną taką sprzedażą zasypać dziurę i jednocześnie otworzyć nowe rozdanie.

seal

Drapinski to obrońca a obrońcy nie są w cenie więc na nim możemy co najwyżej zarobić 1 mln euro co jest kropla w morzu potrzeb. Żeby klub poczuł przypływ gotówki to musielibyśmy wytransferować zawodników za 4-5 mln euro. Co obecnie jest nierealne. Piast może grać w ekstraklasie pod warunkiem że będą dokonywane przemyślane trafne transfery. Plus młodzież tak jak swego czasu Ameyaw Mosor czy Pyrka. W tym okienku nie przypominam sobie żeby pozyskali jakiegoś obiecującego młodzieżowca.

Ostatnio edytowano 10 miesiące temu przez seal
PiastKopernik

Należy się spodziewać raczej malejących dotacji dla Piasta. Widać, że miasto zmienia stopniowo swoje podejście do klubu, do sportu, a priorytetem są wydatki na inne obszary. Patrząc tylko z punktu widzenia ekonomicznego łatwo można takie podejście uargumentować.

Gumis

Jeśli chodzi o dotację to faktycznie była ona malejąca bo był rok gdzie Piast dostał 5 milionów potem 8,5 a w tym roku aż 12. Jak będzie teraz? myślę ,że mniej niż 10 na pewno nie będzie . Gdybym miał podać teraz liczbę to bym napisał 12 .Pytanie tylko co na Budka? Dostali 12 milionów i miały być oszczedności w wydatkach i transfery też młodych perspektywicznych. Na razie może finanse sie w miarę zgadzają ale miejsce w tabeli i nowi zawodnicy by na nich zarobić już nie.Co do wyciągania pieniędzy z miasta to jestem przeciw bo każdy by tak mogł . Wydajmy 20 milionów na Piasta potem jest siatkówka meska ,żeńska reczna no i futsal.Wydajmy na to wszystko 60-70 milionów i nic nie budujmy . Gks Katowice potrzebował 30 milionów . Fajnie się kasę bierze i ściaga Buksę i Rosołka .Piłkarzy , którzy nie prezentują poziomu Ekstraklasy. U prywaciarza by to nie przeszło

AD75

Jak spadniemy , to się myślenie zmieni. Trzeba sobie zadać pytanie, co się bardziej opłaca . Wpompować jeszcze kasę, czy spaść w niebyt. O finansach nie wspomnę.

Gumis

Wpompować kasę jest łatwo ale czy warto bo widać ,że kasa jest marnotrawiona . Patrz jaka jest patologia we Wrocławiu czy teraz w Katowicach . To samo było kiedyś w Zabrzu . Ostatnio oglądałem na C+ program gdzie pokazywali jak kluby wydawają kasę . Dla mnie drużyną numer 1 jest Jaga . Piast ma budżet na 10 miejsce tak więc przy dobrym zarzadzaniu powinien takie miejsce mieć .Piast dostając od miasta 5-8 milionów i dobrze zarządzany spokojnie by się utrzymał . No a jak jest każdy widzi .

Sez

Jaga ma trenera wychowawcę, z innym typem bez pracy rozwojowej Siemieńca taka polityka żebractwa dałaby cierpienie podobne do naszego.
To przypadek 1 na 100 i nie da się go porównać z sytuacją w Gliwicach, bo w tej lidze kluby zazwyczaj nie ryzykują biorąc tego rodzaju trenerów. Przeważnie albo wynik albo dogmat stylu, nie rozwój jest priorytetem.