Piast – Jagiellonia, Mölder i Siemieniec o meczu

Piast Gliwice podzielił się z  Jagiellonią Białystok. Był to już czwarty remis drużyny z Okrzei w tym sezonie. Biorąc pod uwagę z jak mocną drużyną mierzyli się gliwiczanie, to można być zadowolonym z tego wyniku. Nie zmianie to jednak faktu, że Piast coraz bardziej szoruje po dnie tabeli.

Pojawiła się jednak  nadzieja, że w następnych spotkaniach będzie lepiej. Patrząc na statystyki, to było wyrównane spotkanie pod każdym względem, a wiadomo jakim potencjałem dysponuje Jagiellonia.

– To było dobre spotkanie obu drużyn. Mierzyły się dwa zespoły, które grają podobnym stylem. Doceniam też postawę naszego rywala, który zagrał tak jak przewidywaliśmy – powiedział po meczu Max Mölder.

Piast w przeciwieństwie do poprzednich spotkań często gościł pod polem karnym Jagielloni, co przełożyło się na sytuacje i strzały.

– W ostatnim czasie rozmawialiśmy dużo o podejmowaniu właściwych blisko pola karnego. Wiadomo, że to nie jest miejsce, gdzie zazwyczaj spędza się dużo czasu. Taki był nasz  plan i myślę, że radziliśmy sobie z nim całkiem nieźle – ocenił trener Piasta.

Już na początku drugiej połowy Quentin Boisgard zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Piast musiał więc grać w osłabieniu, co dość szybko skutkowało strata gola. Mimo tego w samej końcówce to gliwiczanie zdominowali przeciwnika i doprowadzili do remisu.

– Pokazaliśmy jaka jest jakość zawodników na ławce rezerwowych. Gracze, którzy pojawili się na murawie wniesli dużo dobrego. W ostateczności udało nam się zdobyć bramkę  na którą zasłużyliśmy. Ogólnie, ta drużyna bardzo zasługuje na zwycięstwo, niestety dzisiaj się to nie udało, choć można powiedzieć, że odnieśliśmy połowę zwycięstwa – ocenil szkoleniowiec.

Gol zdobyty w takich okolicznościach i doliczonym czasie gry sprawił, że kibice w dobrych humorach opuszczali stadion, a na pewno też podniesie to morale zespołu.

– Jestem bardzo dumny z zespołu i zawodników. Grając przez 40 minut jednego zawodnika mniej, przeciwko jednemu z najlepszych klubów w kraju, grającego w europejskich pucharach, byliśmy równorzędnym zespołem. To wiele znaczy – podkreślił Mölder.

W zupełnie inny nastroju był trener Jagiellonii. Goście mogą móiwć o stracie dwóch punktów, a nie zdobyciu jednego.

–  Chciałbym rozpocząć od najlepszych życzeń i gratulacji dla zespołu Piast Gliwice z okazji ich jubileuszu. W imieniu swoim i naszego klubu najlepsze i najserdeczniejsze życzenia. Natomiast, jeżeli chodzi o mecz to nie ma co ukrywać. Jeżeli remisuje się w takich okolicznościach, grając w przewadze jednego zawodnika i będąc tak blisko zwycięstwa, to jest rozczarowanie i zdenerwowanie. Aczkolwiek jak miałbym uczciwie ocenić ten mecz to uważam, że nasze zwycięstwo byłoby w tym meczu na wyrost – przyznał Adrian Simieniec.

Jedno z piłkarskich porzekadeł mówi, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Piast dobrze przeciwstawił się Jagiellonii, choć białostoczanie stworzyli sobie więcej sytuacji. Świetnie jednak bronił Plach, który za jednym wyjątkiem zatrzymał napastników Jagiellonii.

– To nie był nasz wybitny mecz, tak to oceniamy z boku. Biorąc pod uwagę skalę doświadczenia jaką mamy jako drużynaGrajać na  na wyjeździe w przewadze powinniśmy o wiele lepiej zarządzać końcówką spotkania. Powinniśmy spróbować zamknąć to spotkanie drugim golem lub mieć lepszą kontrolę nad tym, co się dzieje w posiadaniu i nie dopuścić przeciwnika do głosu. Ta końcówka wyglądała tak, jakbyśmy chcieli tylko dotrwać do końca. Czasami to się udaje w piłce, ale czasami  nie – analizował trener Jagiellonii.

Trener białostoczan docenił też postawę drużyny z Okrzei.

– Gratuluję Piastowi tego, że grali ambitnie do końca i walczyli. To nie był łatwy scenariusz, kiedy tracisz zawodnika i szybko tracisz bramkę. Na pewnym etapie nie było widać, że mają jednego zawodnika mniej i za to duży szacunek. Gratulację za wyrwanie tego punktu. My musimy zabierać się do pracy, bo przed nami kolejny mecz wyjazdowy w Płocku – podsumował szkoleniowiec.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

 

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Ja osobiście gratuluję wczorajszego wyniku. Oraz pozdrawiam lokalnych… Marud. Sez/Seal…

KrissKopernik

Kilku pominąłeś-mogą czuć się urażeni

Sez

Trzeba gratulować poświęcenia i występu większości piłkarzy, że grając w niedowadze pokazali temu pseudo specowi od bezsensownego klepania w jakim kierunku powinniśmy iść jako drużyna.
Odnośnie wyniku nie ma z czego się cieszyć, bo co by nie napisać dalej idziemy na niechlubny rekord.

AD75

„Odnośnie wyniku nie ma się z czego cieszyć” Ładnie masz zrytą głowę… Sorry.

dammiano

Chyba co niektórzy nie odróżniają wyobrażeń od faktów. To że część z nas krytykuje warsztat słabego moim zdaniem trenera ze Szwecji – nie oznacza że nie ma tego klubu w sercu. A wręcz przeciwnie.
Mecz z Jagą potwierdził słuszność tej tezy. Mamy naprawdę ciekawych nowych graczy, fajne skrzydła (Sanca bardzo na plus) – natomiast trener niech szuka pracy w 5 lidze w Hiszpanii do swojej gry w poprzek i do tyłu. Mam wrażenie, że po czerwonej kartce i straconej bramce całkowicie zgłupiał co ma robić i porzucił swoją idiotyczną taktykę na rzecz takiej, w której Piast i cała liga zresztą dobrze się czują. Bardzo dobra zmiana Leśniaka, Białorusin tez fajnie. On jest predysponowany do innej gry niż proponuje „brodacz”.

KrissKopernik

Ja trenerowi dałbym jeszcze czas
Jedyne czego nie rozumiem u trenera Maxa to przywiązanie do żelaznego składu, zbyt późne zmiany