W przerwie letniej w drużynie Piasta nastąpiła dość radykalna zmiana składu i struktury. Przybyło aż ośmiu zagranicznych zawodników w tym trzech z Hiszpanii. Doliczając do tego Jorge Felixa to obecnie w kadrze jest aż czterech zawodników z kraju, którego reprezentacja jest na pierwszym miejscu w rankingu FIFA.
Przypomnijmy, że jednym z pierwszych zawodników w Polskiej lidze z Hiszpanii był Ruben Jurado, a było to już 14 lat temu. Piast grał wówczas w I lidze, a Ruben szybko stał się ulubieńcem publiczności. To w dużej mierze dzięki jego 12 bramkom Piast wrócił do Ekstraklasy, gdzie zdobył kolejne 25 goli. Można powiedzieć, ze wychowanek Sevilli otworzył bramy dla całej grupy Hiszpanów, którzy potem grali w Piaście. Niewątpliwie nr 1 jest i pewnie długo jeszcze będzie Gerard Badia. Nie tylko ze względu na umiejętności piłkarskie, ale to chyba jedyny w Hiszpan z całej grupy, który stal się w dużej mierze gliwiczaninem i Polakiem.
Adrián Dalmau znamy z występów Koronie Kielce. Juando Rivas prawie całą swoją piłkarską karierę spędził w Maladze. Ciekawe CV natomiast ma Hugo Vallejo, który otarł się nawet o Real Madryt. Jak to się stało, że trafił do Gliwic?
– Klub zainteresował się mną na początku sierpnia. Co ciekawe, już wcześniej wiele osób pisało do mnie za pośrednictwem mediów społecznościowych, że mam przyjść do Piasta, a ja o niczym nie wiedziałem. Potem pojawiła się pierwsza oferta, następnie kolejna i widząc determinację klubu, doszliśmy do porozumienia – zdradza na łamach Przeglądu Sportowego zawodnik.
Zanim jednak podpisał kontrakt, Hiszpan zrobił wywiad co go może czekać.
– Dużo rozmawiałem z Adrianem Dieguezem, z którym grałem w Ponferradinie. Opowiadał mi o kraju oraz lidze i zachwalał. Podkreślał, że jest wiele drużyn walczących o tytuł, rozgrywki są dobrze opakowane marketingowo. Mówił też, że to dobre miejsce, żeby się pokazać i przejść do silniejszej ligi. A ja już od dłuższego czasu chciałem spróbować czegoś nowego w innym kraju – przyznaje.
Decydująca okazał się rozmowa z drugim trenerem Piasta, który też jest Hiszpanem.
– To miało bardzo duże znaczenie. Z Adrianem zrobiliśmy wideokonferenecję. Wyjaśnił mi, jak gra drużyna, jakie są wobec mnie oczekiwania, w jaki sposób mój styl będzie pasował do taktyki preferowanej przez trenera. Zaufanie ze strony członka sztabu szkoleniowego było dla mnie niezwykle istotne i ważne przed podjęciem decyzji. Z Jorge Felixem też rozmawiałem. Biorąc pod uwagę, jak długo jest w Polsce i jak dobrze zna klub, jego opinia była bardzo ważna – zaznacza zawodnik.
Hugo wysoko też ceni warsztat Maxa Möldera.
– To typ szkoleniowca, który chce być blisko zawodników, ceni sobie indywidualne spotkania. Zawsze powie dobre słowo, porozmawia, zmotywuje. Według mnie to bardzo dobry trener, który jeszcze wiele osiągnie – przekonuje.
Piast nie rozpoczął jednak dobrze tego sezonu, choć kadrowo wydaje się być drużyną mocniejszą, niż w poprzednim sezonie.
– Mam nadzieję, że się przełamiemy. Zdajemy sobie sprawę, że od początku sezonu na boisku nie wszystko układa nam się po naszej myśli, ale jesteśmy w stanie to odmienić. Myślę też, że w poprzednich meczach mieliśmy trochę pecha. Ale nie ma sensu wracać do przeszłości. Mamy dobre nastawienie, drużyna jest mocna i trenujemy tak, by w sobotę z Jagiellonią zgarnąć trzy punkty – przekonuej.
Na razie jednak Vallejo zaliczył 30 minut w Ekstraklasie. Dlaczego gra tak mało?
– Chciałbym wygrywać i żeby cały zespół nabrał pewności siebie. Osobiście zamierzam szybko dojść do pełni formy, bo z drużyną nie byłem od początku przygotowań i muszę to nadrobić. Czuję się bardzo dobrze, w tym fizycznie, i jestem przekonany, że to może być dobry sezon dla Piasta. Do tego chciałbym zdobyć jak najwięcej bramek i mieć dużo asyst, ale dobro zespołu zawsze będzie najważniejsze – podkreśla Hiszpan.
Cały wywiad przeczytacie na Przegląd Sportowy Onet.pl (TUTAJ)




















Fajny wywiad . Dla dziecka 12-14 lat super . Dla mądrej myślącej osoby to zwykła wazelina .Wywiad zrobiony dla wywiadu .
Do nadziei trzeba dołożyć maksymalne zaangażowanie w to, co się robi na boisku, wszystkie siły, permanentną koncentrację, mieć szczęście i umiejętność przewidywania gry przeciwnika. Nadzieja – jakkolwiek fajnie brzmi – nie wystarczy…