Początek sezonu w wykonaniu Piasta nie jest udany. Gliwiczanie w czterech meczach wywalczyli tylko dwa punkty i nie strzelili jeszcze żadnego gola. Gdyby nie ujemne punkty Lechii Gdańsk, dziś Piast zamykałby tabelę. Naturalne więc jest, że w tej sytuacji na zespół spadła fala krytyki – nie tylko za wyniki, ale też za styl gry.
– Łatwo jest wskazać negatywy, a trudniej to, co jest dobre. Warto pamiętać, że mamy dwa mecze bez straty gola. Myślę, że każdy zespół prędzej czy później zanotuje taką serię czterech spotkań z dwoma punktami. Nie ma co patrzeć na to, co było, bo nic już z tym nie zrobimy – trzeba patrzeć na to, co przed nami – ocenia Max Mölder.
Mimo trudnej sytuacji szkoleniowiec wierzy, że karta się wkrótce odwróci.
– Z optymizmem patrzę w przyszłość. Ja w stu procentach wierzę w swoich zawodników. Wiem, że mają w sobie dużo jakości i jestem przekonany, że będziemy grać lepiej i punktować – przekonuje Szwed.
Podczas ostatniego meczu było widać, że nawet na murawie iskrzyło między zawodnikami Piasta. A jak to wygląda w szatni?
– Każdy zawodnik na swój sposób przeżywa tę sytuację. Na pewno jest złość, ale myślę, że można to przekuć na dobrą stronę. Po to jednak jest cały sztab trenerski, aby pomóc zawodnikom – wyjaśnia szkoleniowiec.
W sobotę Piast zagra z Zagłębiem Lubin. To przeciwnik w zasięgu drużyny z Okrzei i szansa na przełamanie.
– Szanujemy naszych rywali, bo wiemy, że to dobre drużyny. Naszym celem jednak jest jechać tam i wygrać. Zagłębie broni w podobny sposób jak dwa zespoły, z którymi graliśmy ostatnio. Są dobrze zorganizowani w kontratakach. Musimy wyciągnąć jak najwięcej z naszej gry i znaleźć momenty, w których będziemy kreowali swoje okazje – podkreśla trener Piasta.
W ostatnich dniach klub pozyskał kolejnego zawodnika. Jest nim Jason Lokilo, ofensywny pomocnik. Czy jest gotowy, by zagrać w Lubinie?
– Tak, jest gotowy. Ma za sobą przepracowany okres przygotowawczy, więc może być brany pod uwagę – odpowiada Mölder.
Nie trzeba być ekspertem, by zauważyć, że Piast ma duży problem w ofensywie. Czy ten element gry jest mocniej ćwiczony na treningach?
– Tak, ćwiczymy grę ofensywną. Piłka nożna nie polega jednak tylko na tym, że raz atakujemy, a raz bronimy. Pomiędzy atakiem i obroną są jeszcze fazy przejściowe. W tych ostatnich meczach podchodziliśmy pod pole karne rywali, ale nie potrafiliśmy wykreować sobie szans. Nie możemy jednak zapominać o obronie – w tych czterech meczach straciliśmy tylko trzy bramki – przypomina Szwed.
Choć to dopiero początek sezonu, kibice sceptycznie oceniają grę Piasta i nie brak głosów, że już teraz trzeba zmienić trenera.
– Nie przeglądam social mediów. Nie lubię tego klimatu, który tam panuje. Ludzie generalnie są negatywnie nastawieni. Dla mnie najważniejsze jest to, co myśli zespół. Jak złapiemy dobrą serię, to ludzie zapomną o tym, co było złe – mówi trener.
Po meczu z Zagłębiem Piast będzie czekał dwa tygodnie na kolejne spotkanie ze względu na przerwę reprezentacyjną. Czy to dobre rozwiązanie?
– Jest to dość trudne, szczególnie po porażce, gdy potem trzeba czekać dwa tygodnie, by móc odreagować. My jednak zrobimy wszystko, by ten najbliższy mecz zakończyć wygraną – stwierdza Mölder.
Piast pozyskał dziewięciu nowych zawodników, w tym ośmiu zagranicznych. Z wypożyczenia wrócił także Szczepan Mucha, a do pierwszego zespołu dołączył zawodnik z rezerw. Czy kadra jest już zamknięta?
– Mamy już pełny skład, choć dopiero po sześciu kolejkach został skompletowany. To trochę późno, bo trzeba pamiętać, że oprócz zgrania na boisku są jeszcze relacje budowane w szatni. Na to też potrzeba czasu. Na ten moment nie przewiduję już kolejnych transferów, ale w piłce nigdy nie wiadomo, co się wydarzy – mówi szkoleniowiec.
W przerwie na reprezentację Piast zagra sparing z GKS Tychy.




















Treneiro tryska optymizmem i nadziejami. My też. Nadzieją że jakimś cudem nie spadniemy.
Jak przegramy w Lubinie to będzie idealny moment na zmianę trenera.
Ja jestem pełen nadziei że to ostatni mecz tego amatora w roli trenera Piasta
Właśnie dobrze by było gdyby on jeszcze potrafił jakoś zbajerować, nagiąć rzeczywistość, a potem zarazić optymizmem poszczególnych piłkarzy. Podejść po ludzku do kryzysu Wtedy może jeden z drugim wzięliby sprawy w swoje ręce wbrew ”tożsamości” trenera i nastąpiłoby lekkie przełamanie.
Niestety nawet tego brakuje. A od klepania formułek wprost z jakichś podręczników o motywowaniu z tej drużyny zaczyna się wylewać frustracja co przy zakopaniu się w kilku – kilkunastu następnych kolejkach grozi prawdziwą katastrofą
Wszyscy potrafimy tylko narzekać, ale strategia Vuku – wykop do przodu, zero ryzyka przy rozegraniu – mimo że skuteczna była jednak uwsteczniająca i też ciężka dla kibica.
Miejmy nadzieję, że w końcu jednak nastąpi przełamanie i okażę się, że bramki można strzelać nie tylko z przypadku i błędu przeciwnika ale tez po akcjach zespołowych, budowanych od własnej bramki.
Wydaje mi się ,że każdy wynik jest jutro możliwy . Panie mało bramek max 3 . Może teraz będzie tak ,że to Piast po brzydkiej grze wygra 1:0. Co do naszegonowego nabytku to popatrzałem i niby poprzez kontuzje zagrał 1?3 minut z możliwych . W tym sezonie na 5 meczy zagrał w 2 łacznie 66 min . . W Cska nie umiał się przebić a to drużyna z finansami na poziomie Rakowa ale ta drużyna nie gra w pucharach po w decydującym meczu przegrała z niedawnym rywalem Rakowa . Teraz też te Cska nie jest w formie . Ogólnie niby Lokilo jest zdrowy no ale w jakiej formie ? Z jakiegoś powodu Cska wydało ąz 400 tyś euro by po roku oddać go za darmo tylko po to by zszedł z list płac.. Lokilo albo jest bez formy albo podatny na kontuzje
…albo jedno i drugie 😉
Wynik jutro 0:0, albo 1:0 dla kogoś. Obstawiam, że zobaczymy kolejny odcinek pierwszego sezonu serialu „Maxa Moldera & Łukasza Piworowicza złoty pomysł na Piasta”. Będzie nudno, bezmyślnie, chwilami śmiesznie, ale cały czas bezradnie i wkurrwiająco. Nowi, egzotyczni aktorzy nie uratują kiepskiego scenariusza. Drugi sezon raczej nie powstanie. Jeżeli tak, to emisja opuści główną antenę.
Czekam na serię 18 meczów bez porażki z tego, co pamięta Max było to nawet 16 zwycięstw i chyba 2 remisy… Tylko zdaje się jeszcze ten piąty mecz na zero z przodu ma być…
No to cóż że ze Szwecji…