Mölder: Kluczowe będzie skuteczniejsze wykończenie

Piast Gliwice zaczął ten sezon od dwóch porażek, ale w ostatniej kolejce bezbramkowo zremisowali z Motorem Lublin. Tym samym pojawiła się nadzieja, że w spotkaniu z Cracovią nie tylko uda się zachować czyste konto, ale też strzelić gola, który dałby pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Zadanie nie będzie łatwe, bo do Gliwic przyjeżdża wicelider i aktualnie najskuteczniejsza drużyna Ekstraklasy. Czy Max Mölder widzi więc szansę na przełamanie niekorzystnej serii?

– W poprzednich meczach traciliśmy bramki w dość dziwnych okolicznościach. Cieszy więc mnie, że w ostatnim spotkaniu zachowaliśmy czyste konto. Zagraliśmy dobrze w obronie. Mieliśmy też sytuacje. To jest punkt wyjścia do tego, by móc wygrywać mecze – stwierdził szkoleniowiec Piasta.

Największym problemem drużyny z Okrzei jest strzelecka indolencja. Piast jako jedyna drużyna w Ekstraklasie ma na koncie zero zdobytych goli. Jak to wytłumaczyć?

– Graliśmy z zespołami, które stosują taktykę niskiej obrony, co utrudnia stwarzanie sobie sytuacji. Po meczu w Lublinie pracowaliśmy nad tym, by znaleźć sposób na zdobywanie goli przy takiej taktyce. To zależy również w dużej mierze od indywidualnych predyspozycji, a czasem zwykłego szczęścia. Gdy pierwszemu strzela się gola, to często ten worek potem się rozwiązuje – tłumaczy Mölder, który nie zgadza się z zarzutem, że Piast nie stwarza sobie okazji.

– Nie zgadzam się z tym, że nie stwarzamy okazji. Mimo że zespoły z którymi graliśmy stosują niską obronę, to oddaliśmy 17 strzałów – zauważa.

Cracovia zajmuje drugie miejsce w tabeli, ale trudno jest jednoznacznie ocenić ten zespół. Pasy wygrały bowiem wysoko z mistrzami Polski 4:1, ale też zanotowały spektakularną porażkę z Jagiellonią Białystok 2:5. W ostatniej kolejce pokonały Widzew, ale skromnie, bo 1:0.

– Cracovia zajmuje drugie miejsce w tabeli i to nie przypadek. Będziemy musieli dobrze operować piłką i próbować przejmować inicjatywę już na połowie rywala. Tam powinniśmy spędzać jak najwięcej czasu. Wtedy powinniśmy mieć więcej szans na zdobycie bramki. Nie tylko na tym jednak będziemy się opierać. Cracovia bardzo dobrze gra z kontrataku. Mają szybkiego napastnika i na to też trzeba zwrócić szczególną uwagę. Istotne również będzie wygrywanie pojedynków w walce o długie piłki – analizuje Szwed.

Piast pozyskał już ośmiu nowych zawodników. To stwarza możliwość, aby dokonać dużych zmian w składzie, które mogłyby przełożyć się na skuteczniejszą grę.

– Jak zdążyliście zauważyć, nie należę do tych trenerów, którzy lubią robić częste zmiany w składzie. Natomiast bazuję też na tym, co widzę na treningach. Jeśli jakiś piłkarz będzie dobrze się prezentował, to zwiększy jego szansę na grę w pierwszym składzie – przekonuje.

Nie należy się też spodziewać zmian w sposobie gry.

– Dla mnie ważniejsze jest to, jakim chcemy być zespołem niż jaką formacją będziemy grać. System można modyfikować nawet w trakcie meczu, a dla mnie jest istotne, jak drużyna, jako całość będzie się prezentować – wyjaśnia.

Lech Poznań źle wszedł w ten sezon. Kolejorz traci mnóstwo bramek. Czy w tej sytuacji nie szkoda, że mecz z Piastem został przełożony?

– Dla mnie dziwne jest to, że zespół może przełożyć dwa mecze, ale nie mam na to wpływu więc też nie ma co się w to zagłębiać – ucina spekulacje szkoleniowiec.

Mecz z Cracovią zostanie rozegrany w niedzielę 24 września o godzinie 14:45 na stadionie przy ul Okrzei.

14 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Jakbym Fornalika czytał. Lata mijają zmieniają się piłkarze, trenerzy a gra w ataku ciągle leży.Az trudno w to uwierzyć.

AD75

Chyba Franca na komisji…?

AD75

Miało być:)

FreddyJohan

Gość wygaduje takie herezje że uszy więdną. I ta gadka o tożsamości.. Każdy ją dobrze zna polega na graniu padaki i nie strzelaniu goli ot cała tożsamość tej drużyny

FreddyJohan

Gość się zachowuje jakby dalej był z drużyną na obozie przygotowawczym a nie w lidze w meczach o punkty.

Gumis

Ja z oceną tego Pana poczekam jeszcze 2-3 mecze. Piast wygra z Cracovią 1:0 to większośc ludzi będzie chwalić trenera .

AD75

Ja też max 3 – 4 kolejki.

orion

W piłce bywa tak że jedna wygrana potrafi dać pozytywny impuls i drużyna sie odblokuje.Jednak nie wygrać z Cracovia to nie powód do wstydu.Mnie na ten moment bardziej interesuje czy drużyna będzie stwarzać sytuacje i oddawać strzały a nie wymieniać dziesiątki podań w poprzek boiska. Jeśli to się nie zmieni to pora zakończyć ten eksperyment jak jeszcze jest czas.

Sez

Motor też dużo tracił i skończyło się jak zwykle. Samo pitolenie dennych formułek pod publikę nic nie da. Jedynie dobrze dobrana praktyka może coś pomóc. Trzeba zmienić złe nawyki, aby wydostać się w końcu z tego wieloletniego, błędnego koła.

Gumis

Jeśli chodzi o to pitolenie to czasami mnie to niezle wkur..a bo on mówi do dorosłych kibiców jak do 6-7 letnich dzieci i wciska kity i prubuje wmówić ,że czarne jest białe itd

seal

Pewnie kilku zna angielski biegle i rozumie co do nich mówi. Większość pewnie zna tyle o ile więc ciężko o motywację u nich. Gość pierdoli i rysuje swoje przemyślenia tylko co z tego jak to idzie jak krew w piach. Jeszcze nie byłem tak źle nastawiony do żadnego trenera który przychodził do Piasta. Obym się mylił.

optymista

Nie dziwi mnie, że do tego trenera nikt nie ma pytań po meczu. Psychologiczne pseudobanialuki o tym jak trzeba grać w piłkę nie interesują nikogo. Najgorsze jest dla mnie to, że ja osobiście nie widzę żadnej chemii między piłkarzami a trenerem. Jak dla mnie to zamknięty w sobie introwertyk-intelektualista, przesadnie skupiony na analizach zamiast na konsolidacji drużyny i budowaniu team spirit w obliczu tego, że przy takim wietrzeniu szatni dla większości jest to duża zmiana. Po to są analitycy w sztabie, by analizować grę zespołu, rozpracowywać przeciwników. Dla tego Pana to po prostu za wysoko postawiona poprzeczka. Może lubi bardziej analitykę i do tego by się nadawał. Ale chemia z zespołem jest niezbędna. Vuko, co by nie mówić miał fajny kontakt z zespołem od samego początku. I to się czuło. A ten trener dużo mówi i opowiada, ale w większości mam wrażenie, że mówi to jak powinno to wyglądać albo jak by chciał, żeby to wyglądało. Oczywiście mogę się mylić, bo przecież nie jestem na co dzień z zespołem. Widzę jedynie to, co mogę obejrzeć w klubowych mediach, przed w trakcie i po meczu. Jak dla mnie może to być trenerska pomyłka. I miejmy nadzieję, że jego pensja nie jest zbyt kosztowna i zawiera brak płatności w przypadku słabych wyników drużyny (hehe – żart oczywiście)

Gumis

Masz dużo racji. Ogólnie co byś nie powiedział po 10 kolejkach widzimy jak jest .
Albo go zwalniamy albo nie.

Remik

Motor w niskiej obronie ?To my chyba o innym Motorze rozmawiamy .Będzie dzisiaj ciężki mecz ale mam nadzieję, ze chłopaki pokażą nareszcie na co ich stać.