Piłkarska Ekstraklasa pędzi już na całego. W piątek kolejce rozegrano już wszystkie mecze tej serii spotkań. Mimo że był to długi weekend na większości stadionów była dwucyfrowa frekwencja. Kibice zobaczyli 28 goli. Najwięcej, bo aż 8 padło w Lubinie, gdzie tamtejsze Zagłębie pokonało Lechię Gdańsk 6:2.
Jak na razie czarnym koniem tej kampanii pozostaje Wisła Płock, która pokonała Legię Warszawa 1:0 i z 15 punktami prowadzi w tabeli. Jednocześnie jest to jedyna drużyna, która nie przegrała meczu. Budzi się też Raków, który ograł na wyjeździe Bruk Bet Niecieczę 3;2. Zawodzi natomiast Pogoń Szczecin, która w obecności 17 tys. kibiców przegrała z Górnikiem 0:3.
Jedynym meczem w którym zabrakło bramek był pojedynek Motor Lublin z Piastem Gliwice. Zarówno kibice Piasta jak i sami zawodnicy mieli mieszane uczucia. Był to na pewno lepszy występ gliwiczan niż przeciwko Wiśle Płock, ale wciąż drużyny z Okrzei jako jedyne zresztą w Ekstraklasie pozostaje bez gola.
– Patrząc na okoliczności, które były w postaci czerwonej kartki i szansy gry w przewadze to troszkę mamy niedosyt. Mieliśmy też więcej sytuacji niż w naszym poprzednim meczu. Oczywiście, wiemy jak ciężki to jest teren, jak wysokie i trudne warunki stawia Motor. Czasu już nie cofniemy. Zabieramy stąd nasz pierwszy punkt w tym sezonie. Mam nadzieję, że to jest taki początek kolekcjonowania tych punktów, które są dla nas ważne – powiedział po końcowym gwizdku sędziego Jakub Czerwiński.
W meczu tym zadebiutował Hugo Vallejo. Hiszpański skrzydłowy na murawie zameldował się w 78 minucie. Nie miał więc zbyt dużo czasu, by pokazać co potrafi. Nie mniej jednak podsumował swój i kolegów występ.
– Bardzo się cieszę, że podczas tego meczu udało mi się zadebiutować. Wiadomo, jako drużyna czujemy niedosyt. Chcieliśmy osiągnąć więcej, jednak finalnie wracamy do Gliwic z jednym punktem. Skupiamy się teraz na przygotowaniach w nadchodzącym tygodniu, żeby następny mecz był dla nas zwycięski – powiedział Hiszpan.
Po tych trzech meczach trudno ocenić nowych zawodników. Na ten moment jednak różnicy nie zrobili, a przynajmniej nie wyglądają lepiej niż Huk, Szczepański, Kostadinov czy Gale. Na pewno więcej będzie można o nich i postawie całego zespołu powiedzieć po dwóch kolejnych spotkaniach. Cracovia i Zagłębie to będą wymagający rywale, ale w poprzednim sezonie Piast dobrze sobie radził w pojedynkach z nimi.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu
Foto: motorlublin.eu
Zobacz wszystkie bramki 5 kolejki



















