Mölder: będą jeszcze transfery

Ekstraklasa rozpędziła się już na dobre, a do tego pociągu też załapał się już Piast. Gliwiczanie wskoczyli do niego już w trakcie jazdy i niestety nie był to udany skok, bo przegrali z Górnikiem 0:1.

Po jednym meczu nie można wyciągać zbyt głębokich wniosków. W pierwszej połowie Piast pokazał całkiem dobrą grę. W drugiej jednak to zabrzanie rozgrywali to spotkanie po swojemu. Jakie były tego powody?

– Zmiana taktyki Górnika nie miała na to wpływu. My nie najlepiej weszliśmy w tę drugą połowę. Pozwalaliśmy przeciwnikowi na zbyt wiele, szczególnie w ataku. Mieliśmy też więcej problemów z Patrikiem Hellebrandem, który za łatwo wchodził między naszych obrońców. Ale też nie stworzyli sobie zbyt wielu sytuacji bramkowych. W zasadzie mieli tylko tę jedną po której padł gol – tłumaczy Max Molder.

Wisła Płock wróciła do PKO BP Ekstraklasy po dwóch sezonach spędzonych na jej zapleczu. Początek ma bardzo udany. Płocczanie wygrali pierwsze dwa mecze plasują się na drugim miejscu w tabeli. Czy to jest jakaś niespodzianka?

– Myślę, że nie. Często się spotyka, że zespoły zaraz po awansie grają z dużym polotem, dynamiką, mają na początku sezonu energię i osiągają dobre wyniki.

W pierwszym meczu Wisła wygrała u siebie z Koroną Kielce 2:0, co dużym zaskoczeniem nie było. W drugiej jednak kolejce przywiozła komplet punktów z Częstochowy, wygrywając z Rakowem 2:1. To pewnie daje do myślenia.

– Gra Wisły jest dość czytelna. Wiemy jak bronią i jak atakują. Przede wszystkim zwraca uwagę ich waleczność, szczególnie. My jednak patrzymy na siebie. Tak jak już mówiłem we wcześniejszych wywiadach, będziemy chcieli narzucić im swoje warunki – podkreśla szkoleniowiec Piasta.

Mecze wygrywa się lepszą różnicą bramek, a tym mieli gliwiczanie duży problem. Piast już pod wodzą nowego trenera na ten moment też jest nieskuteczny. W sparingach niebiesko-czerwoni zdobyli tylko 4 bramki. Czy ta skuteczność zmieni się po powrocie do gry Andre Dalmau?

– Na ten moment mamy Germana, który dobrze radzi sobie na dziewiątce. Jesteśmy więc zabezpieczeni, ale oczywiście czekamy na Dalmau. To da nam większe możliwości zarówno przy doborze składu jak zwiększy rywalizację na treningach – zauważa Szwed.

Piast pozyskał już 7 nowych piłkarzy. Czy kadra jest już więc zamknięta?

– Będę jeszcze transfery. Dla mnie najważniejsze jest, aby zawodnicy, którzy do nas dołączą prezentowali odpowiednią jakość.

Do niedawna były szkoleniowiec Lanckorony polska ekstraklasę oglądał głównie w TV. Czy po tym, jak zobaczył kilka spotkań na żywo ma już pełniejszy obraz tego, co czeo go na polskich boiskach?

– Specjalnie nie widzę różnicy. Mam jednak zastrzeżenia co do intensywności gry. Jest za dużo przerw, mecze się przeciągają, a to nie jest dobre także z punktu widzenia kibica. Dobrze by było, gdyby gra przyspieszyła i było więcej płynności – wyjaśnia szkoleniowiec Piasta

Mecz z Wisłą zostanie rozegrany w piątek – 1-go sierpnia w Płocku. Początek spotkania przewidziano na godzinę 20:30.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Sez

Same transfery nie wystarczą. Trener też musi dojrzeć taktycznie i zrozumieć czemu jego pomysł na grę przy ataku, który nie nadaje się do zapieprzania od 1 do ostatniej minuty na pełnej, bo potem brakuje pomysłu pod bramką i sił w II połowach może skończyć się wielkim wstydem na 80-lecie klubu.
Tu powinno się zacząć od oczywistych braków w podstawach czyli jak tworzyć okazje do groźnych strzałów, a resztę wypracować z czasem.

FreddyJohan

Andre Dalmau ten kto prowadzi tą stronę nie ma bladego pojęcia jacy piłkarze są w klubie

AD75

Może miało być Andrea;)

seal

ściągają trenera z nikąd dają mu trzyletni kontrakt i robią 10 transferów to ma być ten program naprawczy? To jak odbrukowywanie Lipowej i położenie trawnika żeby było jeszcze więcej zieleni w Gliwicach.

KrissKopernik

Marudzenie na trenera i skład stał się tu standardem
A prawdziwym problemem są przekładane mecz przez pucharowiczow
Z złapaniem rytmu meczowego będzie u nas duży problem

orion

Taaa a do tego jeszcze ten brak komunikacji z trenerem…