Takiego szermierczego wydarzenia w Gliwicach jeszcze nie było. W ciągu dwóch dni w hali im. Jerzego Wojewódzkiego w Sośnicy odbyły się aż cztery turnieje szermiercze w których rywalizowali szermierze od lat 13 do 50.
W sobotę rozegrano turniej „O Stalową Klingę Hutnika”, będący jednocześnie IV edycją Pucharu Polski w Szpadzie. W niedzielę natomiast odbył się turniej drużynowy – 58. Memoriał Antoniego Franza. W tym samym dniu rozegrano także indywidualne i drużynowe mistrzostwa Śląska Młodzików. Zawody odbyły się w ramach obchodów jubileuszu 80-lecia Piasta Gliwice pod patronatem Katarzyny Kuczyńskiej-Budki.
Jako pierwsi w sobotę do rywalizacji przystąpili seniorzy. 87 szpadzistów walczyło o punkty w Pucharze Polski. Nr 1 w rankingu Damian Michalak – szermierz Piasta Gliwice wyszedł z grupy z kompletem zwycięstw. O wejście do 16-stki pokonał klubowego kolegę Tymoteusz Huwera 15:12. Słowa uznania należą się Huwerowi, który postawił się wyżej notowanemu koledze. O wejście do finałowej ósemki Michalak jednak dość niespodziewanie przegrał z Mikołajem Adamczykiem z klubu SKS GRASS-HOPPER Kalwaria Zebrzydowska i ostatecznie został sklasyfikowany na 9 miejscu. Kolejny z zawodników Piasta – Mateusz Nycz, turniej indywidualny zakończył na 12 lokacie. Tym razem więc gliwiczan zabrakło na podium, ale drugie miejsce zajął były zawodnik Piasta Gliwice, a obecnie szermierz KS AGH Kraków – Jan Kardaszewicz. Zwyciężył Jan Socha z PKSzerm Warszawa, a trzecie miejsca zajęli: Michał Gładyszczak PKSzerm Warszawa) i Ireneusz Filek (SKS GRASS-HOPPER Kalwaria Zebrzydowska).
W drugim dniu odbył się 58. już Memoriał Antoniego Franza. Turniej ten jest organizowany ku pamięci założyciela gliwickiej szermierki i jest jednym z dwóch turniejów drużynowych w Polsce. Jeszcze przed pandemią były lata, że walczyło w nim nawet 20 ekip z całej Europy. W tym roku miał obsadę nieco skromniejszą i krajową, ale emocji nie zabrakło. W finale drużyna Piasta Gliwice zmierzyła się z Wratislavią Wrocław. W początkowej fazie pojedynek był bardzo zacięty, ale z czasem gliwiczanie wypracowali sobie przewagę, by ostatecznie wygrać 45:32. Godne podkreślenia jest to, że w obu zespołach walczyli młodzi szermierze.
W zespole Piasta świetne pojedynki stoczyli jeszcze juniorzy: Franciszek Drobczyk i Błażej Kurowski. Swoje punkty dołożył też doświadczony już Mateusz Nycz. Wrocławianie walczący w składzie: Ignacy Chirkowski, Marcin Siwek i Jan Zalewski stanęli więc na drugim stopniu podium, a trzecie miejsce zajęła ekipa RMKS Rybnik, która w meczu o trzecie miejsce pokonała Piasta 2 Gliwice – 45:34. Medalistów dekorowali m.in. wnukowie Antoniego Franza: Magda i Wojtek Franz.
W niedzielę o medale mistrzostw Śląska walczyli młodzicy i młodziczki. Rozegrano zarówno turniej indywidualny jak i drużynowy. W ekipie Piasta zabrakło liderek klasyfikacji Hanny Szczurowskiej i Zuzanny Nogaj. Obie zawodniczki bowiem w tym dniu walczyły w prestiżowym, punktowanym międzynarodowym turnieju „ZŁOTY PIERNIK”. Zawody w Toruniu rozegrane zostały tradycyjnie w kategoriach juniora młodszego, młodzika, dzieci i zuchów. Szpadzistki Piasta Gliwice dały popis szermierki. W kategorii młodzik I miejsce zajęła Zuzanna Nogaj, która w finale pokonała Hanię Szczurowską 11:10. Kapitalny występ więc naszych młodziczek.
Na odbywających się równolegle w Gliwicach mistrzostwach Śląska Młodziczek nie udało się żadnej szpadzistce Piasta stanąć na podium, ale awans do do finałowej ósemki wywalczyła Małgorzata Lenczyk, która ostatecznie zajęła 7 miejsce. W turnieju drużynowym zawodniczki Piasta nie sięgnęły po medal, ale te, który wzięły udział zdobyły cenne doświadczenie.
W turnieju drużynowym dziewcząt zwyciężyła ekipa RMKS Rybnik. Drugiej miejsce zajął zespół Pałac Młodzieży Katowice, a na trzecim stopniu podium stanęły Muszkieterki z Gliwic (Kowalska, Lenart, Pakosz i Wojcieszek)
W turnieju męskim wzięło udział 31 młodych szpadzistów. Po raz pierwszy od ponad miesiąca na planszy pojawił się Tytus Kurowski, który w ostatnim czasie miał problemy zdrowotne i dlatego nie mógł walczyć. Mimo długiej przerwy Tytus jak zawsze jednak pokazał ogromne serce do walki. W pojedynku o finałową ósemkę pokonał Filipa Forajtera z RMKS Rybnik 12:9. O wejście do strefy medalowej toczył wyrównany pojedynek z Michałem Konstanciakiem, ale w końcówce zabrakło mu zimnej krwi. Dał się cztery razy trafić pod rząd i ostatecznie uległ 9:12. Kurowski został ostatecznie sklasyfikowany na 7 lokacie. Z bardzo dobrej strony pokazał się również Bartosz Smolarczyk. Szermierz Piasta Gliwice był bardzo bliski strefy medalowej, ale w ćwierćfinale uległ Patrykowi Gruszce z RMKS Rybnik 7:12. Ostatecznie jednak został sklasyfikowany na 6. lokacie.
Nie udało się indywidualnie, ale za to w drużynie już młodzi szermierze Piasta wywalczyli srebrne medale. Gliwiczanie w półfinale pokonali drugą drużynę RMKS Rybnik 36:35. To decydujące o zwycięstwie trafienie zadał Tytus Kurowski. W finale zmierzyli się z pierwszym zespołem RMKS Rybnik, jednak musieli już uznać wyższość RMKS Rybnik I, ulegając dość wyraźnie, bo 23:36. Srebro też ma jednak swoją wartość.
Ten szermierczy maraton podsumowuje Maciej Chudzikiewcz – fechmistrz Piasta Gliwice


























