Z 30. kolejki spotkań 2024/25 na długo zostanie zapamiętane starcie Puszczy Niepołomice z Pogonią Szczecin. 2 tysiące kibiców zgromadzonych na kameralnym stadionie w tej podkrakowskiej miejscowości zobaczyło aż 9 bramek. Niestety dla walczących niczym żubry z wilkami gospodarzy o przetrwanie zakończyło się porażką 4:5 i najbliższe dni podopieczni Tomasza Tułacza spędzą w strefie spadkowej.
Łącznie w tej serii spotkań padły aż 32 gole. 3 razy wygrywali gospodarze, Tyle samo razy górą byli goście, a w pozostałych trzech meczach podzielono się punktami. Matematycznie szanse na utrzymanie ma każda drużyna, ale sytuacja Śląska Wrocław i Stali Mielec po tej ostatniej kolejce wydaje się już być beznadziejna. Oba zespoły bowiem potrzebują nie tylko punktów, ale tez muszą liczyć na potknięcia rywali, a po tym, co pokazała Lechia w meczu z Piasta raczej się na to nie zanosi.
W grze o mistrzostwo Polski zostały już Raków i Lech. W Białymstoku musza się już zacząć martwić, by nie wypaść z gry w europejskich pucharach. Zajmująca czwarte miejsce Pogoń traci do białostoczan już tylko 3 oczka, a czwarta lokata może nie dac prawa gry nawet w Lidze konferencji. O przysłowiową pietruszkę grają natomiast już zespoły z miejsc 6 do 13. Im w zasadzie już nic nie grozi, choć pewnie trenerzy i zawodnicy będą zapewniać, że chcą zakończyć sezon na jak najwyższym miejscu w tabeli.
Bohaterem tej kolejki został Efthýmis Kouloúris. Napastnik Pogoni Szczecin w meczu z Puszczą zdobył cztery gole i z 25 bramkami na koncie w zasadzie już może przymierzać koronę króla strzelców Ekstraklasy w tym sezonie.
Wszystkie bramki 30. kolejki zobaczycie na poniższym skrócie.





















