Thierry Gale w meczu z Jagiellonią zdobył gola, który przełożył się na cenny punkt, zdobyty na bardzo ciężkim terenie, jakim jest Białystok. Nie wiadomo czy reprezentant Barbadosu pojawiłby się na murawie, gdyby nie kontuzja Erika Jirki, a jeśli nawet, to pewnie dużo później.
Gale do Piasta trafił z Rapidu Wiedeń dopiero w lutym br. a więc już po powrocie drużyny ze zgrupowania w Hiszpanii. W zespole miał zajac miejsce Damiana Kądziora, który odszedł do Stali Mielec. Jak to ostatnio bywa w drużynie z Okrzei jako nowy musiał na debiut trochę poczekać. Swój pierwszy występ zaliczył w przegranym 0:3 meczu z Rakowem Częstochowa. Na boisku przebywał przez 30 minut.
– W kilku sytuacjach pokazał, że ma szybkość i umiejętność operowania piłką, ale nie przełożyło się to na poprawę naszego wyniku. To jest zawodnik, którego my się uczymy, a on uczy się nas. Myślę, że z czasem będzie w stanie coś tej drużynie dać – tak skomentował jego występ Aleksandar Vuković.
W także przegrany spotkaniu z Puszczą tych minut dostał jeszcze mniej bo około 20, Na boisko wszedł, gdy Piast przegrywał 1:2. Sytuacja powtórzyła się w meczu z Widzewem Łódź. 22-latek nie miał więc ani łatwego ani przyjemnego wejścia w polską Ekstraklasę.
Trudno było się spodziewać, że z Jagiellonią zagra od początku, bo Piast jechał tam raczej się bronić, a Gale to ofensywny zawodnik. Pomógł mu pech kolegi, który złapał kontuzje. Mógł zaliczyć przysłowiowe wejście smoka, bo zaraz po wejście stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy. Ten jednak zatrzymał napastnika Piasta. W 62 minucie jednak w zasadzie sam sobie wypracował sytuację i oddal precyzyjny strzał w samo okienko. Przełożyło się to na 1 punkt i w ocenie kibiców miano piłkarza meczu w Piaście Gliwice, choć eksperci uznali, że należy się Tomasowi Hukowi.
– Po pierwsze jestem bardzo szczęśliwy z mojej debiutanckiej bramki w Ekstraklasie w barwach Piasta Gliwice. To nie było łatwe spotkanie, po pierwszej połowe przegrywaliśmy. Finalnie wyjeżdżamy z Białegostoku z cennym punktem po moim pierwszym trafieniu, co cieszy. Teraz skupiamy się już na kolejnym domowym spotkaniu – tak ocenił ten występ w rozmowie z oficjalną strona klubu z Okrzei napastnik.
W tym ostatnim spotkaniu nie po raz pierwszy się potwierdziło, że zawodnik lepiej czuje murawę, gdy dłużej na niej przebywa. Nie jest wykluczone, że Gale z Pogonią zagra już od początku, a przynajmniej mógłby takiego wariantu Aleksandar Vuković spróbować.
Reprezentant Barbadosu swoimi predyspozycjami przypomina Michaela Ameyawa. Jes t szybki, zwrotny, nie boi się indywidualnych akcji i podejmować szybkich decyzji. Jest w podobnym wieku, ale ma większe doświadczenie piłkarskie niż Ameyaw, gdy przechodził z Widzewa do Piasta. Gale rozegrał 21 spotkań w Honvedzie Budapeszt. Potem trafił do gruzińskiego FC Dila Gori. Tam w 48 spotkaniach udało mu się zdobyć 16 bramek oraz zaliczyć 10 asyst. Dobra dyspozycja poskutkowała transferem w sierpniu 2023 roku do Rapidu Wiedeń. W klubie ze stolicy Austrii rozegrał dotychczas dziewięć meczów, w których zaliczył jedno trafienie i jedną asystę.
Gale do Piasta przyszedł na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcja wykupu, ale też skrócenia wypożyczenia. Ma więc jeszcze klub trochę czasu, aby podjąć ostateczną decyzję.
??????? ????! ? Kapitalnie przymierzył skrzydłowy Piasta! ?? Mamy 1:1 w Białymstoku!
? Transmisja w CANAL+ SPORT 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/XhdZDCbvrh
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 6, 2025






















nie tylko Ameyawa ale i Messiego
Oby nie Ameyawa, którego Papszun kupił, żeby posadzić na ławie:). A mógł się u nas rozwinąć, a tak trfaił w niebyt ekstraklasy
Ameyaw życie zweryfikowało a nie to że Papszun go posadził na ławę. Ale wszystko jeszcze przed nim.