Przerwa i ogłoszenie przez Alexandara Vukovicia zakończenia pracy w Piaście nie wpłynęła dobrze na drużynę Piasta. Gliwiczanie przegrali bowiem z Widzewem Łódź 0:2. Gospodarze szybko stracili dwie bramki. W drugiej połowie mieli dobry moment, ale nie potrafili tego przełożyć na gola. Była to trzecia z rzędu porażka niebiesko-czerwonych.
Przerwa i ogłoszenie przez Alexandara Vukovicia zakończenia pracy w Piaście nie wpłynęła dobrze na drużynę Piasta. Gliwiczanie przegrali bowiem z Widzewem Łódź 0:2. Gospodarze szybko stracili dwie bramki. W drugiej połowie mieli dobry moment, ale nie potrafili tego przełożyć na gola. Była to trzecia z rędu porażka niebiesko-czerwonych.
Zarówno Widzew jak i Piast nie mieli ostatnio dobrej serii. W Łodzi zdecydowano się na zmianę trenera. Zespół przejął Żeljko Sopić. Chorwat miał dwa tygodnie, by poprawić grę łodzian i mu się to udało. Goście szybko zaskoczyli Piasta. Już w 7 minucie najpierw wyszli spod pressingu, potem przeprowadzili akcję po której Álvarez oddał strzał zza linii pola karnego, który znalazł drogę do bramki. Biernie w tej sytuacji zachował się Czerwiński, a fatalnie Felix, który będąc z tyłu nie pobiegł za zawodnikiem Widzewa. Drugi cios łodzianie zadali w 22 minucie. Można powiedzieć, że była to ładna akcja łodzian, ale pomogli im w tym gospodarze. Drapiński próbował kryć na radar Sypka, ten mu się urwał zagrał wzdłuż linii bramkowej, przyglądał się temu Nobrega, a do piłki dopadł Shehu za którym człapał Zedadtka i przez to Albańczyk bez trudu podwyższył wynik na 2:0, co ucieszyło 2 tysiące kibiców Widzewa i wspomagających ich fanów Ruchu. Gliwiczanie próbowali odpowiedzieć, ale czynili to dość nieporadnie. W końcu Dziczek zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka przeszła nad poprzeczkę. Doskonałą szansę miał za to Rosołek, który z metra zamiast do pustej bramki, kopnął w obramowanie. W pewnym sensie uratował go sędzia, bo zagrywający mu piłkę Cgrapek był na spalonym. W końcówce pierwszej połowy świetny strzał oddał jeszcze Erik Jirka, ale wyciągnął to Gikiewicz.
Na drugą połowę nie wyszli już Nobrega i Rosołek. Odpowiednio weszli za nich Huk i Szczepański. Ta część meczu wizualnie już należała do Piasta. Pierwszą sytuację na wyrównanie miał Tomasiewicz, jednak jego strzał głową instynktownie odbił Gikiewicz. Jeszcze próbował Jirka, ale ponownie udanie interweniował bramkarz Widzewa. Chwilę później ponownie świetnie na linii zachował się Gikiewicz, odbijając próbę Jakuba Czerwińskiego. W 65 minucie nawet przez chwilę gliwiczanie cieszyli się z gola kontaktowego, ale jak się okazało Tomas Huk był na spalonym. Na tym jednak się skończyło. W 84 minucie natomiast Widzew powinien prowadzić 3:0. Po zagraniu Kerka – Shehu znalazł się w sytuacji sam na sam z Plachem, jednak Albańczyk tym razem uderzył obok bramki. Jeszcze w końcowce wprowadzony wcześniej Gale spróbował szczęścia strzałem z lewej strony pola karnego, ale piłka przeszła obok bramki. Trochę emocji było jeszcze w doliczonym czasie, kiedy to Kerk urwał się Zedadtce i Algierczyk musiał go faulować, za co zobaczył żółtą kartkę, która eliminuje go z następnego meczu. Zaraz po niecelnym strzale z rzutu wolnego sędzia zakończył ten mecz.
Gliwice, ul Okrzei – 28.03.2025, g. 18:00
Piast Gliwice – Widzew Łódź 0:2 (0:2)
Bramki:
0:1 – 7` Fran Álvarez,
0:2 – 22`Juljan Shehu
Piast: 26. František Plach – 2. Akim Zedadka, 14. Miguel Nóbrega (46, 5. Tomáš Huk), 4. Jakub Czerwiński, 29. Igor Drapiński – 90. Erik Jirka, 10. Patryk Dziczek, 20. Grzegorz Tomasiewicz (71, 96. Tihomir Kostadinov), 7. Jorge Félix – 6. Michał Chrapek (66, 11. Thierry Gale), 39. Maciej Rosołek (46, 30. Miłosz Szczepański).
W rezerwie: 33 Karol Szymański, 15 Levis Pitan, 22 Tomasz Mokwa, Fabian Piasecki, 16 Mateusz Kopczyński
Trener: Aleksandar Vuković
Widzew: 1. Rafał Gikiewicz – 16. Peter Therkildsen, 4. Mateusz Żyro, 15. Juan Ibiza, 3. Samuel Kozlovský – 77. Jakub Sypek (77, 92. Fábio Nunes), 25. Marek Hanousek, 10. Fran Álvarez (64, 55. Szymon Czyż), 6. Juljan Shehu, 19. Bartłomiej Pawłowski (55, 17. Hubert Sobol) – 29. Ľubomír Tupta (77, 37. Sebastian Kerk).
W rezerwie: 33 Jan Krzywański, 62 Lirim Kastrati, 24 Polydefkis Volanakis, 7 Jakub Łukowski, 78 Kamil Cybulski
Trener: Żeljko Sopić
żółte kartki: Zedadka – Fábio Nunes.
Sędziowali: Patryk Gryckiewicz (Toruń) – Marcin Boniek i Michał Sobczak oraz Mateusz Piszczelok (techniczny). VAR: Tomasz Kwiatkowski i Piotr Rzucidło
widzów: 6363.























Dodam, że po części całe nasze granie to , że jeden spier$$$i, zastępujemy go drugim… znowu spier$$i i wracamy do wersji pierwszej. Co akurat obciąża treneiro.
Dasz wiarę że ta drużyna jakiś miesiąc temu wyglądała np w Szczecinie na top ligi? Dzisiaj wygląda jak przypadkowa zbieranina.To już kolejna taka runda. Haniebna porażka w Niepolomicach to nie był żaden przypadek jak to tłumaczył trener.My musimy już teraz to skończyć bo inaczej będzie źle.
ja bym cię widział za vuko geniuszu
Kij już z tymi głupotami taktycznymi AV z których jest więcej szkody niż pożytku, gdy jednocześnie podstawy w ataku dalej nieruszone.
Cieszmy się ze słabości konkurentów, bo z takim podejściem, żeby grać stojanowa do straty pierwszej lub drugiej bramki byłaby duża szansa ośmieszyć się i podzielić los Wisły Płock Stano sprzed 2 lat.
Teraz Jaga i Pogoń i 7 punktów brakuje do utrzymania. Ja mam tylko nadzieję że nowy trener (Magiera?) odsunie Rosołka od pierwszej 11. Dzisiaj Widzew był o klasę lepszy wybiegali ten mecz 120 km
Ten sam Magiera co przez pół sezonu że Śląskiem zdobył 10 pkt chcesz żeby był naszym zbawcą? Ludzie zanim zaczniecie coś pisać to pomyślcie najpierw dwa razy nad tym co chcecie napisać.
Tak poza tym jak tuż przed meczem drużyna dowiaduje się że trenera wywalają to gdzie tu ma być mental tego zespołu. To świadczy tylko o tym jakie matoly teraz rządzą tym klubem.
Wywalają czy nie przedłuża umowy?
Typową dla sympatyka tego obozu władzy manipulacją
Oni mają pomyśleć zanim coś napiszą? No bracie,fakt że akurat ty to napisałeś to jest najlepszy kawał jaki słyszałem od czasów twoich opowieści o wszystkich pieniądzach które miały być przeznaczone na koszykówkę. Serio dobre:)
No patrzcie państwo!Czytajmy seala.Zawsze nowe teorie z dupy wzięte. Bo do tej pory wszyscy myśleli że to Vuko sam nie chce zostać.Dziekujemy ci że nas oswieciłes:)
Dzisiaj formę utrzymał tylko kierownik drużyny, inkasując kolejną żółtą kartkę, jak zawsze awanturując się o coś, co nie ma dla gry żadnego znaczenia. Większości nieprzyzwoicie dobrze opłacanym kopaczom kończą się kontrakty lub wypożyczenia, których i tak nie wykupimy, bo nas na to nie stać. Przyszły sezon może okazać się kluczowy dla dalszych losów klubu. Staniemy się Wartą, która z najniższym swego czasu budżetem ratowała się przed spadkiem. Waldek na trybunach? Mam nadzieję, że nikt z klubu się już na tą trenerską legendę nie nabierze…
Cóż, zaczynam się powoli obawiać że my w następnym sezonie będziemy się kopać w niższej klasie rozgrywkowej… Z taką grą to może się uda zremisować z Lechią, może Radomiakiem a reszta w plecy więc punktów zabraknie.
zamiast Zedadki i innych dziwactw w postaci Geala powinni sprowadzać młodzieżowych reprezentantów Polski tak jak swego czasu Pyrke czy Mosora skoro nie ma kasy. Orion gtk dostał od miasta dwa razy więcej kasy na ten sezon niż w zeszłym sezonie. na gtk idzie już 4 mln zł z miasta. choć huka grają i podobnie jak Piast nie potrafią ściągnąć jednego przyzwoitego grajka. skauting na podobnym poziomie. jeszcze jedno dlaczego zarząd Piasta nie wywalił całej warszawki z akademii która od kilku już lat nie dala gotowego zawodnika do pierwszego składu. i bardzo dobrze ze wraca Fornalik. być może pójdzie na ugodę x klubem przywrócą go do klubu za brak odszkodowania.
Ściągnęli już Pitana i Lewickiego. Dostają jakiekolwiek szanse? Nie, nawet Oskar Leśniak został całkowicie odsunięty na boczny tor. Jedynie Drapiński gra z musu na LO, choć to bardziej trzeci stoper na lewą stronę niż boczny obrońca. Tak więc nie wypisuj tu głupot, bo Vuković niejednokrotnie udowodnił, że ma w głębokim poważaniu rozwój młodzieży, zaś Mosór czy Pyrka byli tylko gotowym spadkiem po poprzednim rozdaniu, których King nie chciał alboo potrafił wykorzystać.
Akim jak kierownik drużyny – 5 meczy i 4 żółte kartki. Oj nie jest łatwy przeskok z Ligue1 do Ekstraklasy…
Z tym Waldkiem to ty chyba na głowę upadłeś
W Lubinie pokazał jaki to ma solidny warsztat
Żadnego betonowego dziada na trenera już nigdy
Akurat Oskar ma kontuzję
Ale w przypadku 2 w/w pełna zgoda
W jaki sposób się przekonać czy nadają się do 1 składu jeżeli wogole nie dostają szansy pokazania się w meczu!
twój pitan i Leśniak tak się nadają do piłki jak Gael i Zadadka. czas pokaże kto miał rację zresztą tu niejeden widział już Gojke w Barcelonie a kopie się w trzeciej lidze. Tak wszyscy tu się znacie na piłce same trenery
w Lubinie mają skład węgla i papy to co miał pokazać mistrzu
Gdzie wraca Fornalik?
Wiesz -ty też już kilka razy pokazałeś jaki to jesteś ekspert znający się na piłce