Tomasz Tułacz jest prawdopodobnie najbardziej niedocenianym poza Niepołomicami trenerem z ekstraklasy, a jak przyjrzymy się jego przeszłości piłkarskiej to historia ta nie odbiega znacząco od innych szkoleniowców.
Tułacz jest wychowankiem Stali Mielec i w tym klubie rozegrał ponad 170 spotkań z tego większość na poziomie pierwszoligowym strzelając 17 bramek. Potem występował w Tłokach Gorzyce, był też podstawowym zawodnikiem w olimpijskiej reprezentacji Janusza Wójcika.
Jako szkoleniowiec nabierał doświadczenia w Stali Mielec, Resovii Rzeszów, którą wprowadził do II ligi, a także Siarce Tarnobrzeg. Od Głośno stało się o nim, gdy wywalczył z Puszczą awans do PKO BP Ekstraklasy. Roku prowadzi Puszczę Niepołomice. Głośno stało się o nim, gdy niespełna dwa lata temu awansował z Żubrami do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wszyscy wieszczyli szybki spadek do I ligi, a tymczasem Puszcza ten debiutancki sezon zakończyła na 12 lokacie. Eksperci, trenerzy innych drużyn i nawet piłkarze zarzucają jego drużynie, że nie am tam zbyt wiele futbolu, ale cytując Jacka Zielińskiego – piłka nożna to nie jazda figurowa na na lodzie i nie za wrażenia artystyczne przyznaje się punkty.
Tomasz Tułacz jest skromnym trenerem i nie zadziera nosa. Na pytanie dziennikarzy odpowiada szczerze i wyczerpująco i jak lew broni swoich podopiecznych. Zobaczcie i posłuchajcie co powiedział przed konferencją prasową z meczem z Piastem.





















