Niepołomice do niedawna znane były głównie z rezerwatu przyrody usytuowanego w tamtejszej puszczy w którym to od 80 lat mieszkają żubry oraz tamtejszego zamku królewskiego.
Od trzech lat jednak o tym 18-tysięcznym mieście głównie mówi się w kontekście piłkarskiej drużyny, która tam gra. Najpierw „Żubry” sensacyjnie w barażach pokonały Wisłę Kraków i Termalikę, awansując do Ekstraklasy, a już po awansie utrzymały się w niej, wygrywając w ostatniej kolejce z Piastem Gliwice 1:0. Puszcza ten swój debiutancki sezon w Ekstraklasie zakończyła ostatecznie na wysokim 12 miejscu.
Choć od tego czasu nie minął jeszcze rok, to w drużynie tej sporo się zmieniło. Są nowi zawodnicy, a ci co zostali maja już ekstraklasowe doświadczenie. Nie zmienił się natomiast trener. Tomasz Tułacz prowadzi ten zespół od 10 lat i jest to obecnie najdłużej pracujący szkoleniowiec w Europie w klubie grającym na szczeblu centralnym. „Napoleon”, bo taki ma przydomek wypracował specyficzny styl grania, ale jak widać przyniósł efekt w postaci awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej i utrzymanie się w niej.
Mówi się jednak, że dla beniaminka trudniejszy jest drugi sezon. Nie ma już bowiem tego efektu zaskoczenia, a też duża ilość materiału pozwala lepiej rozpracowywać przeciwnika. Widać to po tabeli. Puszcza w tym sezonie w 24 meczach zgromadziła 22 punkty. Składa się na to 5 zwycięstw, 7 remisów i 12 porażek. To daje 16., spadkowe miejsce. Sytuacja jednak nie jest tak zła jak może sugerować tabela. Wystarczy wygrać z Piastem by wydostać się z tej strefy.
Podopieczni Tomasza Tułacza wypracowali swój specyficzny styl gry. Futbolu tam za wiele nie ma, bo nacisk kładzie się na obronę, stałe fragmenty gry i legendarne już wyrzuty piłki z autu w pole karne przeciwnika. Nie można jednak mieć pretensji do szkoleniowca tej drużyny. Klub z Niepołomic ma najmniejszy budżet i małe szanse na hojnego sponsora, a wpływy z biletów też nie pozwalają na sięgnięcie po piłkarzy z wyższej półki. Nie oznacza to jednak, że drużyna ta skazana jest na spadek. Na pewno zrobią tam wszystko co w ich mocy, by się utrzymać.
Piast jest na zupełnie innym etapie. Gliwiczanie długo są już w Ekstraklasie, a zespół ewoluuje i jest uważany za solidną drużynę, która jest w stanie powalczyć z każdym. Krótka historia spotkań Piasta z Puszczą pokazuje, że nie ma to jednak większego znaczenia. W trzech rozegranych meczach raz wygrał Piast, raz Puszcza a w tym sezonie w jesiennym spotkaniu padł remis 1:1. Stosunek bramek wynosi 2:2.
Puszcza przegrała dwa ostatnie spotkania i jedynym ligowym zwycięstwem drużyny w 2025 roku pozostaje wygrana ze słabą tego dnia Lechią w Gdańsku. Teraz beniaminek zagra z solidnym do ostatniej kolejki Piastem, który doznał w niej wysokiej porażki z Rakowem u siebie. Gliwiczanie pewnie będą chcieli się szybko zrehabilitować za tą porażkę i mają na to spore szanse, biorąc pod uwagę obecną formę rywala.
Dlatego faworytem niedzielnej potyczki jest Piast. Kurs na wygraną Puszczy Niepołomice wynosi, 3.35, remis- 3.10, a za zwycięstwo Piasta Gliwice wyceniane jest na 2.24.
W drużynie gospodarzy nie brak problemów zdrowotnych. Urazy leczą Stępień, Radecki, Cholewiak, Tomalski i na ten moment nie trenują z zespołem. Sytuacja kadrowa w Piaście jest dużą niewiadomą, bo trener Aleksandar Radunović nie chciał zdradzić kto jest zdrowy, a kto chory.
Najskuteczniejszym zawodnikiem Puszczy jest Michális Kossídi, który ma na koniec 7 trafień. Tyle samo bramek zdobył Jorge Felix. Zresztą ona zespoły nie imponują pod tym względem. Drużyna Piasta ma na koncie 25 zdobytych goli, a Puszcza 22.
Puszcza zagra wprawdzie w Niepołomicach, ale jak zauważa Tomasz Tułacz, niekoniecznie musi to być handicapem, bo zespół Puszczy nie ma możliwości tam trenowania, a zawodnicy rozegrali tam dopiero jeden mecz ligowy. Wiadomo jednak, że na stadionie zasiądzie komplet 2 tysięcy kibiców, ale tylko gospodarzy, bo jeszcze nie ma tam trybuny dla gości.
Głównym arbitrem spotkania będzie Marcin Szczerbowicz z Olsztyna. Jego asystentami będą Arkadiusz Kamil Wójcik oraz Łukasz Siercha. Sędzią technicznym wybrany został Aleksander Kozieł. Za system VAR odpowiedzialni będą Szymon Marciniak oraz Tomasz Marciniak.
Transmisja TV z meczu Puszcza Niepołomice – Piast Gliwice będzie dostępna na Canal+ Sport 3, CANAL+ Sport 360 , a transmisja internetowa Canal+ Online.






















Szybko poszło
Kombinowanie w składzie pana Vuki
Trener przeanalizował wszystko oprócz Huka…
Nieważne jak to się skończy. Po tym meczu trener powinien jechać już prosto do Warszawy.
Okręgowy trener, od sierpnia nie widzę go w Gliwicach.
Huk standardowo jak zawsze
Rosołkowi ewidentnie piłka przeszkadza
jaki skrupulatny ten war… jagiellonii karnego nie dał 🙂
Kuźwa ile razy jeszcze musimy przegrać aby ten trener przekonał się iż Huk nie nadaje się na obrone
Jaki Pan, taki kram!!!
Ja osobiście dałbym Felixowi odpocząć, bo ostatnio tak sobie.
mam pytanie kto wybiera stroje meczowe mogli grać chyba w barwach klubowych jak nie różowe to czarne i bóg wie jakie jeszcze
Wyglądamy moim zdaniem jak amatorzy. Nie zespół dojrzalszy… Tacy kopacze i tylę. Wlali trochę wiary w kibica,a potem standard. Dla mnie to patałachy…
Widzisz, czarne żałobne. Z góry wiedzą co ich czeka 😉
Jak się utrzymamy to będzie cud. Gramy najgorszą piłkę w lidze. Zmiana trenera natychmiast.
Zaiste rację mieli nasi trenerzy na konferencji prasowej: „Puszcza potrafi być bardzo skuteczna” 😉 Wygraliśmy w posiadaniu piłki, w rzutach rożnych i w paru innych elementach. Po prostu pech…
Teraz czas na Widzew – w sumie to nic nie grają Łodzianie, z Gieksą wygrali fartem (z gry nie zasłużyli), ale mają przecież nowego trenera, przed którym wszyscy chcą się pokazać. No i Pawłowski, gość nawet jak gra po długiej kontuzji to naszych nakrywa czapką. Poza tym Widzew to jest marka. Pełny stadion u siebie etc. U nas pewnie też wypełnią dwa sektory. Gdzie nam do nich…
Czekam na jakieś ciekawe wywody na najbliższej konferencji…
A jeśli chodzi o boiskowe decyzje, może w końcu Gale zastąpi kiedyś Rosołka w podstawie. Barbados gra dopiero w czerwcu z Arubą. To już lepiej chyba Kopczyńskiego wpuścić. Wydaje się, że gość jest lepszy niż Maciek, który zawsze może ufundować przejazd kibiców na najbliższy mecz wyjazdowy.
Jirka coś nie może strzelić choć sytuacji już trochę miał.
No i kierownik drużyny – ten to obiektywizm chowa zawsze głęboko. Dobrze, że chociaż on walczy słowem, jak determinacji na boisku brakuje…
Ten czy inny błąd? Nieistotne.
Najważniejsze, że zmieniają się kopacze, zaś styl i podejście dalej te same co pokazuje kto tu jest głównym szkodnikiem.
Zapomniałem o najważniejszym. Lubie gdy Piast na trwale wpisuje się w historię różnych drużyn. Dzisiaj też. Pierwszym zespołem, który dał się pokonać Puszczy na ich własnym stadionie jest Piast 🙂 na zawsze w historii Żubrów z Niepołomic.