Piast bezbramkowo zremisował z GKS Katowice i taki wynik nie jest niespodzianką. Obie drużyny w tym roku prezentowały solidny futbol, choć nieco inny styl. W pierwszej połowie katowiczanie starali się narzucić gościom swoje warunki i częściowo im się to udało, ale bez efektu bramkowego.
W drugiej połowie lepiej już prezentowali się gliwiczanie, bardzo dobrze jednak w bramce gospodarzy spisywał się Dawid Kudła. Takiego przebiegu meczu spodziewał się jednak Aleksandar Vuković.
– Biorąc pod uwagę to co zaprezentowały Piast jak i GKS w pierwszych meczach, to takiego przebiegu tego spotkanie można się było spodziewać. Jedynie, gdyby jedna z drużyn nie była sobą lub odpuściła, to mogłoby to wyglądać inaczej. A tak, to był mecz twardy, w którym ciężko było rozwinąć skrzydła i też sytuacji nie było tak dużo jak ostatnio. Jeśli chodzi o pierwszą połowę, to byłem zadowolony z tego jak się broniliśmy, ale nie jak operowaliśmy piłką i z tego, jak groźni byliśmy na połowie i pod polem karnym rywala. W drugiej połowie było już lepiej. Szanujemy ten punkt, bo jest on dla nas bardzo ważny – tak podsumował to spotkanie szkoleniowiec Piasta Gliwice.
Choć to dopiero początek rundy wiosennej to już pojawiły się pierwsze, spore problemy. Z powodu kontuzji wypadł na dłużej ze składu Andreas Katsantonis. Wprawdzie nie 1-1, ale zastąpił go Maciej Rosołek. Zawodnik został jednak zmieniony w przerwie, co rzadko się zdarza.
– Zmiana Rosołka podyktowana była tym, że chcieliśmy lepiej operować piłką, poszukać rozwiązania takiego, że jeszcze jeden zawodnik, który mógłby sobie radzić pomiędzy liniami i pod presją rywala utrzymać się przy piłce i myślę że Szczepański to dał. W dużej mierze rozruszał nasz przód. Potrafiliśmy wykreować sytuacje, może nie stuprocentowe, ale były. Wyglądaliśmy groźniej – tłumaczył Vuković.
Piast tej zimy pozyskał trzech piłkarzy. Każdy z nich ma ciekawe CV, ale gra tylko Jirka. Tymczasem szkoleniowiec jednak stawia na zawodników, któzy są już dłużej w kadrze.
– Wiem, że podejście dziennikarzy jest takie, że każdy transfer to coś super ciekawego i że każdy ma dostawać minuty na boisku, ale to tak nie działa. Miłosz Szczepański musiał czekać na swoją szansę i to był jego pierwszy mecz w tym roku. Wstydziłbym się, gdybym dał szansę zawodnikowi, który ma trzy treningi za sobą, a nie temu, który pracował przez dwa miesiące. Zedadka jest już dłużej z nami, bardzo dobrze trenuje, walczy o swoją pozycję. Jednak po meczu wygranym z Legią i bardzo dobrym występie Tomasa Huka i Igora Drapińskiego nie czułem potrzeby dokonywania zmian. Natomiast Zedadka jest z nami, widzę jakość i potencjał. Dużo meczów przed nami i znajdzie czas, by udowodnić swoją wartość – przekonuje trener drużyny z Okrzei.
Mecz z Gieksą po raz kolejny pokazał, ze Piast ma ogromny problem z napastnikiem. Katsatonis wypdał ze składu. Rosołek zszedł w przerwie. Felix, który zagrał na szpicy nie jest typową 9. Został Piasecki, który jednak nie dostał szansy gry w tym meczu.
Fabian w tygodniu wznowił treningi, był na ławce, chodziło mi po głowie, by go wpuścić na końcówkę, ale decyzja była taka, żeby Felix, Chrapek czy Jirka dokończyli mecz. Felix zderzył się głowami, na szczęście nie tak groźne, by nie mógł grać dalej. Byliśmy gotowi na ewentualną zmianę, ale Jorge stwierdził, że jest w stanie kontynuować grę – wyjaśniał szkoleniowiec. .
Piast w pierwszym trzech meczach tej części sezonu wywalczył 7 punktów i tym samym zrobił duży krok do utrzymania. Czy w tej sytuacji nastąpi zmiana priorytetów?
– Nie ukrywaliśmy, że pierwszym celem dla nas jest utrzymanie, jednak tak jak trener Szulczyk kiedyś powiedział, że to 40 punktów daje pewne utrzymanie,a do tego jeszcze mamy daleko. Na ten moment skupiamy się do na przygotowaniach do najbliższego meczu – podkreśla Vuković.
Grzegorz Tomasiewicz w 90 minucie został zmieniony i jak się okazuje była to roszada spowodowana urazem.
Tomasiewicz zgłosił uraz stawu skokowego. Mamy nadzieję, że to nic poważnego i szybko wróci do treningu, ale to badania wykażą, jak będzie – poinformował trener niebiesko-czerwonych.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Zobacz zapis konferencji prasowej






















Ale Vuko gadasz głupoty na konferencji i do tego jesteś nie konsekwentny
Pół roku trzymałeś w 1 składzie beznadziejnego Piaseckiego- i jakoś nie wstydziłeś się!
Właśnie przez takie pieprzenie prawdopodobnie dzisiaj straciliśmy 2 punkty
Mnie nie interesuje ile zawodnik jest w klubie. Jeżeli wczoraj mógł dać 3 punkty to wolę takiego z marszu niż zgraną kartę która nie da mi wygranej. To jest sport, grają najlepsi a nie Ci co ciężko trenują.
Absolutny brak ambicji, którym niestety zaraża się część kadry.
Niestety my znowu jesteśmy w czarnej dupie z atakiem.Po wczorajszej parodii jaką odjebał Rosołek Vukovic pewnie wystawi w piątek Piaseckiego.I dopiero będzie cyrk.Aż strach pomyśleć co będzie jak Felix złapie kontuzję.
Najważniejszy jest szacunek!
Piasecki jest, jak każdy widzi, ale chociaż stwarza pozory. Natomiast Roslnik to typowy miglanc boiskowy, który odkłada nogę i skacze do główki, jakby nie chciał odnieś kontuzji. Pytanie, jaki interes ma Vuko wpuszczając go do regularnej gry i jaki pożytek ma z tego Piast?!
Oglądacie mecze, to zobaczcie z jakim zaangażowaniem i poświęceniem gra jedyny napastnik w naszym klubie Jorge Felix.
Felix na 9 traci większość swoich atutów.Niestety to nie jest napastnik. Rosołek ma umowę do czerwca i myślę że to tyle.Tymczasem w mediach gównoburza z powodu Pyrki.Nagle obrońcy uciśnionych się znaleźli.Dobrze że klub wydał oświadczenie to zamknie ryje różnym madralom.
Rosołek słaby, drewniane 9 …Nawet nie wiem czy lepiej, gorzej. Podobne zaangażowanie. A jak kolega napisał Felix , to nie napastnik. Mam nadzieję, że Słowak się rozkręci i będzie dawał jeszcze więcej niż dobrej pory. Może wtedy zapomni trener o drewnianym 9. Co do Pyrki , to mam takie mieszane uczucia.
Tymczasem Stal przyjedzie do Gliwic bez Szkurina.Idzie do Legii.
Kilka dni temu pisałem o byłych i aktualnych (jeszcze) piłkarzach Piasta, którzy mają tego samego agenta – Matka Profusa i zadałem pytanie czy były nasz dyrektor sportowy miał numer tylko do jednego agenta na rynku. Niestety komentarz został skasowany. Cenzura???
Mówimy o takich piłkarzach jak: Krykun, Kądzior, Pyrka, Mosór, Moskwik, Kaput, Leszczyński, Urbański, Tuszyński, Jankowski, Badia