Piast – Legia, pod szatniami

Gliwiczanie nie byli faworytem meczu z Legią, ale też nie byli bez szans. Stołeczna drużyna ma bowiem to do siebie, że w lidze gra chimerycznie, a w zespole Piasta, mimo zmian kadrowych, wciąż jest dużo jakości.

Kluczem do zwycięstwa okazał się gra w defensywie, którą po dłuższej przerwie znów pokierował Jakub Czerwiński.

– Muszę zgodzić się ze słowami trenera, który powiedział w szatni, że w pierwszych 20 minutach mieliśmy za dużo respektu do przeciwnika. Później był moment, że podeszliśmy troszeczkę wyżej. Legia zaczęła popełniać błędy na trudnym boisku, jeden z nich wykorzystał Jorge Felix – ocenił kapitan niebiesko-czerwonych.

Piast skutecznie zniwelował atuty Legionistów, którzy nie potrafili rozwinąć skrzydeł, ale w ocenie Czerwińskiego duży udział w tej wygranej mają kibice

– Przede wszystkim bardziej doświadczeni zawodnicy powinni brać odpowiedzialność w takich meczach. Chciałbym pochwalić kibiców i całą drużynę, z Frantiszkiem Plachem na czele, który po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym bramkarzem w Ekstraklasie – chwali fanówi kolegów stoper Piasta.

Dwie wygrane z rzędu sprawiły, że powoli można myśleć już o innych celach niż utrzymanie, ale będzie to trzeba potwierdzić w kolejnych spotkaniach.

– Nie dało się lepiej wejść w ten rok. Mamy komplet punktów po dwóch meczach, jesteśmy bardzo zadowoleni z początku, ale chcemy więcej. Będziemy dalej ciężko pracowali, przeanalizujemy sobotni mecz i zaczynamy się przygotowywać do arcytrudnego spotkania z GKS-em Katowice – podkreśla „Czerwo”.

Nie byłoby zwycięstwa, gdyby nie instynkt Feliksa, który znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Warto też podkreślić, że Hiszpana przestał prześladowac pech, kiedy to nie trafiął w bardzo dobrych sytuacjach.

– To było bardzo trudne spotkanie. Mieliśmy swoje sytuacje do zdobycia bramki i później dobrze się broniliśmy. Nie wiem jak to się stało, że strzeliłem bramkę. Piłka znalazła się przede mną, nie widziałem jej za dobrze, ale czasami to wystarcza, żeby zdobyć bramkę. Jestem bardzo szczęśliwy z tego trafienia i w efekcie trzech punktów dla zespołu – cieszył się Felix.

Bohaterem tego meczu jednak został Frantisek Plach. Obrnione przez niego strzały Kapuadiego pewnei dadzą mu miejsce w jedenastce kolejki.

– Cieszymy się, że wygraliśmy ten mecz i zagraliśmy na zero z tyłu. Całe spotkanie prawie nie było nic do bronienia. Później była ta chwila, gdzie trochę tych interwencji było. To był trudny czas w tym starciu dla nas. Jesteśmy zadowoleni, że wybroniliśmy się i trzy punkty zostają w Gliwicach p podsumowuje „Ferro”.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/legia.net

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze