Piast wygrał ze Śląskiem Wrocław i mocno poprawił swoją sytuację, gdyż zespoły z którymi sąsiaduje w tabeli gubiły punkty. Cieszy nie tylko zwycięstwo, ale jego rozmiary. Tak wysoko w tym sezonie gliwiczanie jeszcze nie wygrali.
Swoją cegiełkę do tej wygranej dołożył Frantisek Plach. W pierwszej połowie obronił groźny strzał Żukowskiego, a co najistotniejsze nie popełnił żadnego błędu. Po meczu miał więc golkiper Piasta powody do zadowolenia.
– W polskiej Ekstraklasie nie ma dużej różnicy czy się gra z pierwszą czy ostatnią drużyną. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo Śląsk gra o życie i tak było. W pierwszej połowie wrocławianie stworzyli sobie kilka sytuacji, ale nam udało się zdobyć łącznie bramki, a wcześniej mieliśmy z tym duże problemy – przypomina Plach.
Powodów do zadowolenia nie może mieć natomiast Rafał Leszczyński. Były bramkarz Piasta, a obecnie Śląska przepuścił piłkę, którą zagrywał mu kolega z drużyny.
– Gdy się podaje w światło bramki to zawodnik musi mieć pewność, że bramkarz to złapie. Na obronę zawodnika Śląska powiem, że boisko z tej strony nie było w najlepszym stanie i może to utrudniło interwencję – analizował Ferro.
Przez cztery sezony z rzędu Piast meldował się w czubie tabeli. Miniony sezon nie był już tak udany, a obecny, po odejściu Ameyawa, Mosóra i Pyrki zapowiadał się jeszcze gorzej. Plach wierzy jednak, że przyjdą lepsze czasy dla jego drużyny.
– Od tamtej pory było dużo zmian w klubie i w szatni, ale myślę, że jeszcze wrócimy na właściwe tory. Od kiedy jestem w klubie to zawsze walczyliśmy o górną połówkę tabeli – przypomina.
Cel na ten sezon nie jest zbyt ambitny, ale jeśli kolejne mecze będą tak udane jak ten ze Śląskiem to może być kolejna, ciekawa wiosna.
– Na pierwszym miejscu stawiamy sobie utrzymanie, ale jeśli ten cel osiągniemy, to będzie chcieli na koniec być jak najwyżej w tabeli – określa Plach.
W następnej kolejce Piast zagra z Legią Warszawa. Na pewno skala trudności będzie wyższa.
– Legia jest jedną z najlepszych drużyn, ale nie jesteśmy bez szans. Na pewno powalczymy – przekonuje bramkarz Piasta Gliwice
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: canal+sport






















Nie ma powodu, zeby nie wierzyc slowom Fero, ze powalczymy…
Jedynie trener musi sie odbetonowac, i nie stawiac na Piaseckiego i Rosolka, pozwolic chlopakom na indywidualne akcje i strzaly. Wierze ze Jirka wniesie duzo do gry naszego zespolu, a i z czasem Zedadka tez zacznie grac swobodniej, lepiej i wiecej.
Aczkolwiek, mecz z Legia bedzie ciezki i pewnie Vuko nastawi sie na defensywe… Ciezki mecz przed nami.
Akim musi grać na swojej pozycji-wtedy zobaczymy na co go naprawdę stać
L jest w mocno przeciętnej formie obecnie-kiedy jak nie teraz?
Thierry Gale gwiazdor;) reprezentacji Barbadosu nowym lewoskrzydłowym Piasta.
Coś więcej o nim wiadomo?
Z Rapidu Wiedeń. Szybki jest:)
Gracz podstawowy czy głęboką rezerwą?
9 meczów w 1.5 roku i w tym sezonie 3 w rezerwach….22 latek.
Czyli transfer z dupy
Z dupy. Wcześniej błyszczał w dila gori w Gruzji, a w węgierskim Honvedzie też się nie przebił. W tym sezonie 16 minut w 1 lidze austrii i 3 mecze w rezerwach. Gwiazda 177 reprezentacji rankingu fifa…..masakra
A może ten transfer to efekt grubszej sprawy z Piaseckim?
na transfermarkt info, że od sierpnia do października 2024 miał zerwane wiązadła.
Nie wymienili się czasem ludźmi (bo piłkarzem nazwać go nie można) na Piaseckiego?