Viktoria za mocna dla Piasta

W swoim pierwszym meczu kontrolnym rozegranym tej zimy Piast przegrał z wiceliderem czeskiej ekstraklasy Viktorią Pilzno 0:2. W pierwszej połowie w gliwickiej bramce stal Franitisek Plach, który zachował czyste konto. Czesi obie bramki zdobyli po przerwie.

Aleksandar Vuković na ten mecz wytypował 22 zawodników. Z jednym wyjątkiem wszyscy grali po 45 minut. Trudno określić, która jedenastka była mocniejsza, ale w tej pierwszy było więcej zawodników, którzy w Ekstraklasie zaliczyli więcej występów.

Pierwszego gola Viktoria strzeliła w 59 minucie. Dość długo Czesi gościli pod polem karnym w końcu pod dograniu z prawej strony Jana Kpicia – Amar Memić popisał się uderzeniem z pierwszej piłki, zaskakując Szymańskiego. Autor gola był w polu karnym bez opieki. Drugi gola dla Victorii padł po rajdzie z lewej strony i dośrodkowaniu w pole karne. Jego autorem także był Amar Memić.

Pod nieobecność Pyrki Aleskandar Vuković szuka zawodników, którzy mogli grać na prawej obronie. Pierwszym wyborem pewnie będzie Akim Zadadka, ale w tym meczu jeszcze nie zagrał. Drugą połowę na prawej flance rozpoczął Tomas Mokwa, a potem powędrował tam junior Jakub Skupień. Inną alternatywą pozostaje Erik Jirka, który mógłby odnaleźć się w roli wahadłowego i był tam sprawdzany na treningach. Słowak przeciwko Viktorii stworzył swojej ekipie najgroźniejszą sytuację w pierwszej połowie, gdy huknął w 35. minucie ze skraju pola karnego. Jego uderzenie obronił jednak golkiper Czechów.

Zespół Piasta przebywać będzie na zgrupowaniu w Hiszpanii do 24 stycznia. W planie ma jeszcze gry kontrolne z węgierskim Ferenvarosem (15 stycznia) oraz polskimi drużynami Legią Warszawa (18 stycznia) i Stalą Mielec (23 stycznia).

12 stycznia 2025, 15:00 – Benidorm (Meliá Villaitana)
Piast Gliwice – FC Viktoria Plzeň 0L2 (0:0)
Bramki:
Amar Memić 59, 85

Piast Gliwice: 26. František Plach (46, 33. Karol Szymański) – 5. Tomáš Huk (46, 22. Tomasz Mokwa), 3. Miguel Muñoz (46, 15. Levis Pitan), 14. Miguel Nóbrega (46, 4. Jakub Czerwiński), 29. Igor Drapiński (64, 11. Jakub Skupień) – 90. Erik Jirka (46, 92. Damian Kądzior), 10. Patryk Dziczek (46, 20. Grzegorz Tomasiewicz), 96. Tihomir Kostadinov (46, 31. Oskar Leśniak), 6. Michał Chrapek (46, 30. Miłosz Szczepański), 7. Jorge Félix (46, 39. Maciej Rosołek) – 9. Fabian Piasecki (46, 70. Andréas Katsantónis).

FC Viktoria Plzeň: 13. Marián Tvrdoň (46, 30. Viktor Baier) – 22. Cadu (46, 14. Merchas Doski), 40. Sampson Dweh (46, 5. Jan Paluska), 3. Svetozar Marković (46, 2. Lukáš Hejda), 21. Václav Jemelka (46, 24. Milan Havel), 19. Cheick Souaré (15, 10. Jan Kopic) – 31. Pavel Šulc (46, 99. Amar Memić), 6. Lukáš Červ (46, 32. Matěj Valenta), 20. Jiří Panoš (46, 12. Alexandr Sojka), 11. Matěj Vydra (46, 29. Tom Slončík) – 80. Prince Kwabena Adu (46, 51. Daniel Vašulín).

żółte kartki: Dziczek, Szczepański – Marković, Slončík.

ZObacz cały mecz

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Sez

Wynik wynikiem. Wiadomo było, że nas przycisną. Ale prawdziwym dramatem jest sytuacja w której po tylu miesiącach od odejścia Ameyawa dalej nie ma absolutnie żadnego pomysłu jak strzelać bramki z akcji.

KrissKopernik

Fakt pod tym kątem nie zrobiliśmy kroku do przodu
No i kwestia Czerwa-super iż jest z nami tyle czasu ale natury nie oszukasz-ewidentnie widać iż upływ czasu zrobił swoje(teraz czas aby Kuba przekazał pałeczkę komuś innemu i podzielił się ogromnym doświadczeniem )

seal

Widzę że nie po drodze ci z legendą Piasta bo obsrywasz go przy każdej nadażającej się okazji.

KrissKopernik

Jesteś w błędzie
Kubę szanuję ale jego błędy to fakt
Jeżeli mają grać najlepsi w danym momencie,a skład ma nie być zabetonowany,i realna szanse mają otrzymać zmiennicy oraz młodzi piłkarze to mit o legendzie należy odłożyć między bajki
Chyba że chcemy powtórki z czasów Fornalika iż należy się coś za zasługi

seal

Co bylo do przewidzenia że jak odejdzie Ameyaw to tak się to skończy. Oby ten Czech zmienił obraz naszej gry.

Dzianluidzi

Na meczykach jest ciekawy wywiad z naszym byłym dyrektorem sportowym BW śmiechu co nie miara a tupet tego gościa jest nie do zmierzenia polecam

KrissKopernik

Wilk wykreował się jako najlepszy dyr jakiego mieliśmy i kogoś z jego umiejętnościami, znajomościami mieć już nie będziemy