Bezbramkowym remisem zakończy się ostatni w 2025 roku mecz z udziałem Piasta. Gliwiczanie, grając przed własną publicznością, podejmowali Cracovią. Przez większość spotkania inicjatywa była po stronie podopiecznych Aleksandara Vukovicia, ale nie po raz pierwszy brakowało skuteczności i szczęścia, świetny mecz rozegrał też bramkarz „Pasów”.
Trener Piasta w tym ostatnim meczu od początku dał szansę gry Nobredze, Lewickiemu i Leśniakowi. Cieszy szczególnie kolejny występ od początku tych dwóch ostatnich zawodników, bo to młodzieżowcy i każde minuty spędzone na boisku to dla nich duży krok do przodu w sportowym rozwoju.
Oba zespoły bardzo chciały zakończyć tę część sezonu zwycięstwem, ale nie od dziś wiadomo, gdy bardzo się chce, to nie wychodzi. Na początku zaatakował Cracovia, ale w zasadzie już po kwadransie inicjatywę przejęli gliwiczanie. W 14 minucie Leśniak precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego, a z bliska strzelał Huk. Tylko refleks Sebastiana Madejskiego uratował przyjezdnych. W 22 minucie przytomna interwencja Otara Kakabadze zapobiegła sytuacji sam na sam z bramkarzem, a tym zawodnikiem, który wychodził na pozycję, był Piasecki. W 38 minucie bardzo dobrze grający w tej części meczu Leśniak uderzył z dystansu i niewiele zabrakło, by piłka wylądowała w bramce. Krakowianie zdołali odpowiedzieć niecelnym strzałem Hasicia.
Niezła gra w pierwszej połowie dawała nadzieję, że po przerwie Piast zdoła przechylić szalę na swoją korzyść. I już na początku były ku temu okazje. Najpierw mocno z dystansu uderzył Piasecki i bramkarz gości z dużymi problemami interweniował, klatką piersiową broniąc ten strzał. Zaraz potem, po szybkiej akcji prawym skrzydłem w wykonaniu Pyrki z bliska i z pierwszej piłki uderzał Chrapek, ale ponownie na posterunku był Madejski. Cracovia odpowiedziała bombą Kakabadze z dalszej odległości, która w bezpiecznej dla Placha odległości minęła słupek. Potem spotkanie si wyrównało. Goście mieli okazję na zmianę wyniku, wykonując rzut wolny z 18 metra, ale egzekwujący ten stały fragment gry zawodnik trafił w mur. Już w doliczonym czasie gry piłkę meczową na nodze miał Kądzior, który kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego, a krakowian jakimś cudem uratował Madejski i tym samym mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
22 zdobyte punkty pozwolą zachować 11 lokatę, ale przewaga nad strefą spadkową zmalał i to mocno. Zimą może nie będzie nerwowa, ale też o spokoju trudno mówić. Losy Piasta na ten moment będą jednak rozstrzygać się urzędzie miasta i poza boiskiem. Klub jeszcze w tym roku potrzebuje 14 milionów na spłatę należności, by zachować licencję na grę w Ekstraklasie. Kibice muszą więc teraz trzymać kciuki za radnych i władze miasta, by jak najszybciej wyprowadziły klub na prostą.
Gliwice, ul Okrzei – 8.12.2024, g. 12:15 –
Piast Gliwice – Cracovia (0:0)
Piast: 26. František Plach – 77. Arkadiusz Pyrka, 14. Miguel Nóbrega, 3. Miguel Muñoz, 5. Tomáš Huk, 36. Jakub Lewicki (63, 39. Maciej Rosołek) – 30. Miłosz Szczepański (84, 92. Damian Kądzior), 96. Tihomir Kostadinov, 31. Oskar Leśniak (77, 10. Patryk Dziczek), 9. Fabian Piasecki (63, 7. Jorge Félix) – 6. Michał Chrapek (77, 70. Andréas Katsantónis).
W rezerwie: 33 Karol Szymański, 29 Igor Drapiński, 22 Tomasz Mokwa
Trener: Aleksandar Vuković
Cracovia: 13. Sebastian Madejski – 25. Otar Kakabadze, 24. Jakub Jugas, 22. Arttu Hoskonen, 5. Virgil Ghiță, 19. Davíð Kristján Ólafsson – 14. Ajdin Hasić (71, 6. Amir Al-Ammari), 88. Patryk Sokołowski, 11. Mikkel Maigaard, 23. Fabian Bzdyl (46, 18. Filip Rózga) – 9. Benjamin Källman.
W rezerwie: 27 Henrich Ravas, 3 Andreas Skovgaard, 16 Bartosz Biedrzycki, 17 Mateusz Bochnak, 86 Mateusz Pomietlo, 72 Oskar Lachowicz 7 Mick van Buren
Trener: Dawid Kroczek
żółte kartki: Leśniak, Katsantónis – Kakabadze, Ghiță.
Sędziowali: Jarosław Przybył (Kluczbork) – Marcin Lisowski i Maciej Kosarzecki oraz Szymon Łężny. VAR: Szymon Marciniak i Tomasz Marciniak.
widzów: 4650.






















Piast w ataku jesst bezzębny. Trzeba poszukać trenetela który ten zespół pouklada w ataku.
Co ma poukłądać w ataku jak nie ma nawet pół napastnika z tych trzech co grają tzn próbują grać. Cypryjczyk wchodzi na ostatnie 15 minut a gra jakby miał trzy mecze pod rząd w nogach.
Za to wielki napadzior Piasecki ucieka przed akcją do boku i nie umie przyjąć prostej piłki.
Zresztą oni wszyscy nie potrafią ustawić się do otwierającego podania, co tylko źle świadczy o tym co robią na treningach.
Piasecki głównie wygrywa główkowe pojedynki w srodku pola i pod naszą bramką. Napastnik z niego żaden i nie wymagajmy od niego strzelania goli bo strzelać nie potrafi a widziały gały co brały można miec tylko pretensje do działaczy że biorą takich napastników. Rosołek nastepny niewypał. Jedyna nadzieja że Katsantonis w rundzie wiosennej odpali (w co watpię). Bo nie wierzę że sciągną kolejnego napastnika do klubu.
W normalnie funkcjonującej drużynie wyrobiliby swoje minimum czyli około 10 bramek na sezon.
Problem w tym, że oni przestali nawet próbować, bo ta drużyna nie wie jak zachować się na przeciwnej połowie. Jedynym pomysłem na strzelanie bramek jest klepanie wszerz pod faul i indywidualne błyski. W ten sposób to nawet nie będzie trzeba walczyć o licencję. Zlecimy z ligi jak kilka lat temu Płock, gdzie też była sielanka w miarę dobrych zawodników i zbywanie problemu.
Piasecki wygrywa pojedynki główkowe?
Stary Ty czytasz co piszesz?
Ile dzisiaj tych pojedynków główkowych widziałeś wygranych przez Piaseckiego?
W ataku nędza na trybunach nędza… Szkoda gadać
Zabol znowu napisał coś
Stop! wszelkiej maści Docekali w Piaście!
Przestańcie pastwić się nad kibicami i przesuncie Piaseckiego i cienki Rosół do rezerw!
A kim mamy grać! Jak na każdej pozycji jest nedza
Tanie mięso psy jedzą. Zamiast ściągnąć jednego a dobrego to ściągnęli trzech.
Swoją drogą ten geniusz, co wpadł na pomysł konferencji prasowej z ujawnieniem konkretów prawnych na temat długu powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za działanie na szkodę spółki.
Zaraz nie sprzedamy żadnego piłkarza w kolejnych latach, bo hieny dziennikarskie rozdmuchają temat słabych finansów klubu do granic możliwości.
Przed poprzednimi wyborami na prezydenta Gliwic jak startował Moszyński z PIS i Neumann akcje Piasta przenieśli na rzecz Kałuży po wygranych wyborach akcje miały wrócić do miasta ale nie wróciły. Z tego co wiem szykuje sie w związku z tym po nowym roku jazda na całego o ile nie wcześniej. Ale będzie grubo. I z tego co wiem to Pani Budce bardzo zależy na Piaście ile w tym prawdy nie wiem. Mam nadzieję że nie ściemnia.
Według mnie akcja z długiem ma 2 dno
W spółce gdzie jest zarząd,z góry ustawione są mechanizmy reakcji na pojawiające się nadmierne zadłużenie
Ciężko mi uwierzyć iż w Piast poziom bólu został ustawiony na ponad 30 baniek
Przy takim długo nie ma opcji nie mieć zadłużenia względem pracowników, ZUS , skarbowy itd
Wiem tylko jedno skoro Kaluza chce mieć większość to niech wykupi akcje a nie miasto ma pożyczać prywatnemu inwestorowi. Niedługo się wszystko wyjaśni. No i też się okaże ile Piast jest winien miastu bo być może połowa długu to dług względem miasta.