11 kolejka spotkań o mistrzostwo PKO BP Ekstraklasy zakończy się bardzo ciekawie zapowiadającym się starciem Legii z Jagiellonią. Oba zespoły bardzo udanie rozpoczęły fazę grupowa Ligi Konferencji. Preludium do tego spotkania będzie pojedynek Pogoni z Piastem.
Jeszcze miesiąc wstecz też pewnie mecz ten byłby zapowiadany jako jeden z hitów kolejki. Oba zespoły jednak zawodzą swoich kibiców. Poprzednia kolejka nie zostawiła najlepszych wspomnień w Szczecinie i Gliwicach. Portowcy udali się do Katowic na spotkanie z beniaminkiem. GKS pokazał charakter i po szalonej końcówce (trzy gole w doliczonym czasie gry) wygrał 3:1.
Piast natomiast po wyrównanym spotkaniu uległ mistrzom Polski, Jagiellonii Białystok, 0:1. O ile Pogoń zwycięstwa przeplata porażkami, tak Piast nie wygrał w lidze już od trzech spotkań. Jeśli dodamy do tego, że drużyna Aleksandara Vukovicia pokonała w Pucharze Polski drugoligowy Hutnik Kraków dopiero po rzutach karnych, faworytem więc wydaje się być Pogoń i tak też typują bukmacherzy.
Średni kurs na wygraną Pogoni wynosi 2,20. Na zwycięstwo Piasta ten kurs wynosi około 3,2, podobnie wyceniany jest remis.
Pogoń ma ogromny atut w postaci własnego boiska, gdzie w tym sezonie wygrała wszystkie 5 spotkań, a łączny bilans zwycięstw u siebie to seria licząca już 7 meczów. W tych 7 spotkaniach bramkarza Pogoni kapitulował tylko raz. Za Piastem przemawia to, żee Pogoń nie wygrała z drużyna z Gliwic od lutego 2022 roku.
Pogoń ma też zawodników, którzy potrafią strzelać bramki. Na koncie Portowców jest 16 zdobytych goli, ale tez 13 straconych, co świadczy o trochę dziurawej obronie. Pogoń ma na koncie 16 punktów, co daje jej 5 pozycję. Piast tych oczek zgromadził 15, więc tylko jedno mniej, a stosunek goli wynosi 10:9, ale plasuje się o cztery pozycje niżej. Oba zespoły mają motywację, aby wygrać. Pogoń goni czołówkę, a każda strata punktów będzie szczecinian od liderów oddalać. Piast też ma jeszcze szanse gry o wysokie cele, ale gliwiczanie pewnie też już zaczynają spoglądać w dół tabeli.
Trenerem Pogoni jest były piłkarz tej drużyny. Robert Kolendowicz. W sierpniu zastąpił na tym stanowisku Jensa Gustafssona, który niespodziewanie rozwiązał kontrakt, by skorzystać z oferty ekstraklasowego klubu z Arabii Saudyjskiej. Aktualny szkoleniowiec Portowców wskazuje na możliwą przyczynę słabszej postawy drużyny z Okrzei w ostatnich meczach, a mówi o odejściu Ameywa i Mosóra, ale też wciąż uważa, że w Piaście jest potencjał do dobrej gry.
– Na pewno te straty personalne są duże. Pewnie nie od razu można tych zawodników zastąpić. Mosór świetnie radził sobie w defensywie, w pojedynkach w powietrzu, ale z powodzeniem zastępuje go Huk. Ameyaw to atakowanie przestrzeni, duża mobilność, liczby. Zespół Piasta stara się zastąpić ich innymi zawodnikami i robi to dość sprawnie. Dalej w tym zespole jest duża jakość jak na naszą ligę. Za Ameyawa grali ostatnio Felix i Kądzior. To zawodnicy nieco inni profilowo, ale dalej Piast w składzie z nimi jest silny.
Trener Portowców nie obawia się jednak najbardziej napastników piasta, którzy wykazują się wyjątkową indolencją strzelecką, ale stalych fragmentów.
– Stałe fragmenty są ich mocną bronią. Są bardzo skuteczni po długich rzutach z autu Dziczka. Tak było chc=oiażby w ostatnim meczu domowym z nami 20 kwietnia. Pracujemy nad tym i będziemy gotowi na tę silną broń Piasta – analizuje Kolendowicz.
Sytuacja w obu zespołach jest stabilnach, choć więcej wiemy o zespole gospodarzy.
– Wrócił Marcel do treningu i trenował z nami cały tydzień. W zeszłym tygodniu pracował z II zespołem. Jest na etapie powrotu do pełnej dyspozycji, z tego się niezwykle cieszę. Sytuacja Mariusza Malca i Danijela Loncara ulega poprawie, ale bardzo powoli. Zobaczymy, co przyniesie przerwa reprezentacyjna. Pozostali zawodnicy pomimo drobnych przeziębień będą gotowi, aby zagrać z Piastem – mówił na przedmeczowej konferencji trener Pogoni.
W zespole Piasta w zasadzie nikt nie jest kontuzjowany. Nie liczymy to Rainera, bo i tak by nie miał szansy na grę. Są jest infekcje. Z zespołem nie trenował Felix, ale przy dzisiejszej farmakologii, tylko ostry przypadek wyklucza zawodnika z gry.
Sędziować w tym spotkaniu będą: Damian Sylwestrzak (Wrocław) Paweł Sokolnicki i Bartosz Kaszyński oraz Aleksander Borowiak (techniczny). VAR: Jarosław Przybył i Szymon Łężny
Po raz kolejny mecz będzie można zobaczyć w TVP Sport, zarówno na bezpłatnym kanale jak i w internecie. Abonamenci Canal+Sport także zobaczą to spotkania zarówno w TV jak i online. .






















Ewentualne zwycięstwo „zabetonowanym” składem niestety nie spowoduje zmiany myślenia u naszego trenera, a tylko upewni go w przekonaniu, że brak roszad jest działaniem słusznym. Porażka będzie z kolei bardzo dotkliwa, bo jeśli Motor wygrywa w Poznaniu, Zagłębie na Górniku, GKS na Puszczy, na tle której my wyglądamy na gorzej zorganizowanych i grających w piłkę, czy Korona w twierdzy Łódź… to oznacza jedno. Wszyscy grają, bo biegają i walczą. Oczywiście chciałbym, żeby Piast wygrał – przywiózł 3 punkty, ale jeśli to będzie młyn na wodę dla naszego trenera to może lepiej dostać w czapę ale nie 0:1 żeby znowu można było ponarzekać na pecha, powiedzieć, że Pogoń to od wielu lat trzecia-czwarta siła w Polsce ble, ble, ble… ale tak trzema, czterema bramkami, żeby pojawiła się jakakolwiek refleksja. Skoro Korona, Zagłębie czy Motor mając umówmy się gorszą kadrę od naszych potrafią spuścić łomot drużynom od nim lepszym, a Zagłębie grając połowę meczu w Zabrzu w osłabieniu, to nie przyjmuję usprawiedliwienia o tym, że mieliśmy pecha. Albo gramy ofensywnie w piłkę, strzelamy, a każdy faul jak Puszcza w rejonie środka boiska wykorzystujemy do dalekiego dośrodkowania, bo może z takiej sytuacji narodzi się jakaś przebijanka lub akcja bramkowa. A my? 40 metrów od bramki rozgrywamy wolnego na boki i po byle pressingu wycofujemy na swoją połowę albo do Fero. Skoro nie potrafimy kreować zbyt wiele z przodu może warto wszystkie faule z linii środkowej bić w okolice pola karnego drużyny przeciwnej… Może coś z tego będzie. Nauczmy sobie sami pomagać. Powodzenia!
Wszystkie wyniki do tej pory są dla nas złe
Przykro to pisać ale aby zrobić krok do przodu i wymusić zmiany musimy przegrać zdecydowanie bez stylu
Oby tylko ZARZĄD był przewidujący i już prowadził z jakimś trenerem rozmowy na temat przejęcia funkcji trenera po Vuko
W wszystkich klubach łącznie z 1 ligą zmiany trenera pokazały iż te kluby potrafią grać w piłkę
Serce chce myśleć, ze wygramy, matematyka, ze dostaniemy ostro po plecach. Hmm, moze taka przegrana pozwoli otrzeźwieć prowadzącym tę karawanę?
Uważam, ze bilans odejść i przyjść jest in plus, wiec na miłość Boską jak to jest, że oni nie łapią się do składu? No moze poza lewym obrońcą, który na razie wiecej ma zlych akcji niż dobrych. Czyli jeśli jemu trener dake szanse co czemu reszcie juz nie? Jak maja siedzieć to po co ich braliśmy? Czekamy na kontuzję Rosolka? Zawrót glowy Huka?
Drapiński gra bo musi grać młodzieżowiec
Zawsze będzie podstawowa wymówka, że w tej lidze sami trudni rywale albo rzekomo dobre przesuwanie w obronie, gdzie w rzeczywistości ostatnio była fura szczęścia i bramkarz w świetnej formie. Upartego człowieka nie jest tak łatwo zmusić do zmiany szkodliwych nawyków.
Nie rozumiem co wy sie martwicie wynikami innych zespołów. Co kolejke patrzeć kto wygrał kto przegrał to przecież mizns dostać jakiejś schizy. Patrzmy lepiej na siebie jak Gramy a nie na innych. Lech szedł jak burza teraz dostaje wypierdol od motoru u siebie. Raków słabo zaczal ale też już punktuje. Mysmy zaczęli dobrze ale teraz przyszła zadyszka i brak Ameyaw chłopaki też to widzą że nie ma kto im dać impuls. Jedyna nadzieja że cypryjczyk okaże się strzałem w 10tke tak jak swego czasu Swierczok i zaczniemy punktować. Oby tylko cypryjczyk nie okazał się drugim Sapinnem bo będziemy w czarnej dziurze.
Betonowy skład bez zmian
Czyli bez jakich zmian ja widzę 3 zmiany, co miałeś na myśli?
Zmiany kosmetyczne i do tego wymuszone
Zobacz proszę-obrona bez zmian choć popełnia masę błędów -Czerwo z Igorem powinni odpocząć kilka kolejek
Środek -beznadziejny ostatnio Chrapek dalej gra
Rosołek-nie wiem na co trener liczy-dałbym szansę Szczepanowi
A gdzie reszta młodych chłopaków?
A najciekawsze jest to iż Kirejczyk strzelił bramkę,Kamiński zaczyna coraz więcej grać w Koronie
Bykowski-gra w Kotwicy od dechy do dechy i kilka bramek strzelił -widać iż coś tutaj jest nie halo
Cracowia zatrzeła grać gdy zmieniła trenara
Zagłębie,Wisła
Co myślicie o składzie? Bez Dziczka, Kądziora i Piaseckiego…. W porównaniu z Jagiellonią.
Dziczek – uraz pewnie by zagrał, Cypryjczyk tylko dlatego, że się go domagamy, Szczepański w miejsce Kądziora niewiele da, Felix na skrzydle strata chłopa… Nie ma Dzika – nie ma dalekich wrzutów z autu…
To jak ta sierota nasz trener utrzyma posadę musimy głośno domagać się gry Portugalczyka ora. Lewickiego
Raczej Rosołek na miejsce Kadziora a Szczepaniwski do środka za Dziczka
Ku##a, ja też narzekam ,ale zmiany są… Jakie mają być na ten czas?
Jak widzisz niestety zmiany były nie dostateczne bo znowu wracamy z 0 punktowym
Przynajmniej są jakieś próby strzałów w I połowie, czego ostatnio nie było, bo Dziku z Grześkiem woleli turlać piłkę wszerz niż grać do przodu.
Czerwo ma odpocząć? Nie mogę jednak tego czytać… A kto ma grać za niego? To jest taki nasz naturalny lider. I tylę…
Przerabialiśmy to już
Nie czytaj i nie komentuj proszę
Przypominasz mi tą postawą Vuko-nie widzę potrzeby zmiany bo Czerwo to naturalny lider-pamiętasz ile ten lider zawalił meczu(ma ich więcej póki co niż tych które nam wybronił)
Zmiany i jeszcze raz zmiany-nie kosmetyczne ale bardzo szerokie -w każdej formacji inaczej będziemy w 1 lidze
Tak jak sędzia wy……bał tego palanta vuko z boiska tak klub też go powinien wy…..bać na zbity pysk to tyle co do meczu i po za nim