Po raz pierwszy w tym sezonie Piast musiał uznać wyższość rywala na własnym boisku. Gliwiczanie przegrali 0:1 z Jagiellonią Białystok. Biorąc pod uwagę, że Jaga to aktualny mistrz Polski, można by tę porażkę przyjąć ze zrozumieniem. Jednak gliwiczanie zaprezentowali się bardzo słabo i to jest powód do niepokoju.
Jagiellonia źle weszła w ten sezon, ale po tym jak skończyła grać w eliminacjach do europejskich pucharów zaczęła odrabiać straty i piąć się w górę tabeli. Przed meczem z Piastem, białostoczanie byli już wyżej w tabeli. Mimo to nie byli faworytem tego pojedynku. Więcej szans dawano gospodarzom, którzy w Gliwicach ostatni raz przegrali na początku marca. Aleksandar Vuković zdecydował się dokonać tylko jednej zmiany w wyjściowym składzie. Rosołka zastąpił Piasecki. Przez pierwszy kwadrans wydawało się, ze to dobra decyzja. Piast bowiem dobrze wszedł w ten mecz miał okazję, by nawet zdobyć gola. W 5 minucie Piasecki miał okazję, by oddać strzał, ale nie trafił w bramkę. W 12 minucie po błędzie Diegueza, Chrapek stanął przed szansą otwarcia wyniku, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Potem gra się wyrównała, a mecz toczył się głównie w środkowej strefie boiska. Przyszłą jednak 33 minuta. Goście wyszli z szybka kontrą, na końcu której Villar zagral do pzoostawionego bez opieki Hansena, któremu pozostało już tylko dopełnić formalności. To był mocny cios, ale jeszcze nie powalił gliwiczan na murawę. W samej końcóce tej pierwszej połowy, gospodarze jeszcze zaatakowali, błysnął Pyrka, który minął kilku rywali, ale w końcowej fazie tej akcji źle podał i nic z tego nie wyszło. Za chwilę sędzia zakończył tę część meczu nie doliczając nawet minuty.
Gdy się przegrywa, to w zasadzie nie ma się nic do stracenia oprócz kolejnych bramek. Taka kiedyś obowiązywałą zasada w piłce. Teraz to już rzadkość. Trenerzy preferują „cierpliwą” grę i szukanie sposobu na wypracowanie sobie sytuacji. Można powiedzieć, że w drugą połowę lepiej wszedł Piast. Gliwiczanie zaczęli grać trochę szybciej, częściej byli przy piłce, ale też trzeba było wziąć pod uwagę, że białostoczanie prowadzili i nie musieli atakować. Potem jednak sytuacja wróciła do „normy”. Gliwiczanie wprawdzie mieli częściej piłkę przy nodze, jednak bez przełożenia na zagrożenie. W 68 minucie Vuković zdecydował się na podwójną zmianę. Plac gry opuścili Chrapek i Kądzior, a weszli Rosołek i Szczepański. W 70 minucie moło być 1:1. Piasecki dostał dobrą piłkę w polu karnym ale trafił w obrońcę gości. W 74 minucie białostoczanie mieli pierwszą, ale bardzo dobrą okazję w tej połowie na podwyższenie wyniku. Po szybko wyprowadzonej akcji Villar wyszedł sam na sam z Plachem, bramkarz Piasta okazał się jednak lepszy od gracza Jagi. W 78 minucie Rosołek miał okazję uderzyć na bramkę, ale zupełnie mu to nie wyszło. Za to chwilę później Katsantonis zdecydował się na uderzenie z 30 metra i Abramowicz musiał zbić piłkę na róg. W 87 minucie na 20 metrze faulowany był Tomasiewicz. Szczęścia spróbował Katsantonism, ale trafił w mur ustawiony przez zawodników Jagiellonii. W 89 minucie Silva mógł zamknąć mecz, ale jego strzał świetnie obronił Plach i to głównie dzięki niemu Piast nie przegrał wyżej tego meczu. Słabe to jednak pocieszenie dla kibiców i pewnie też zawodników Piasta. Trzecia porażka w tym sezonie stała się faktem.
Gliwice (Stadion Miejski) – 29.09.2024, 17:30 –
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 0:1 (0:1)
Bramka:
0:1 – 32` Kristoffer Hansen
Piast: 26. František Plach – 77. Arkadiusz Pyrka, 5. Tomáš Huk, 4. Jakub Czerwiński, 29. Igor Drapiński – 92. Damian Kądzior (68, 39. Maciej Rosołek), 10. Patryk Dziczek (86, 23. Szczepan Mucha), 20. Grzegorz Tomasiewicz, 7. Jorge Félix – 6. Michał Chrapek (68, 30. Miłosz Szczepański), 9. Fabian Piasecki (77, 70. Andréas Katsantónis).
W rezerwie:: 33 Karol Szymański, 3 Miguel Munoz, 22 Tomasz Mokwa, Jakub Lewicki, 9, Tihomir Kostadinov
Trener: Aleksandar Vuković
Jagiellonia: 50. Sławomir Abramowicz – 22. Peter Kováčik, 72. Mateusz Skrzypczak, 17. Adrián Diéguez, 44. João Moutinho – 20. Miki Villar (74, 3. Dušan Stojinović), 6. Taras Romanczuk, 29. Marcin Listkowski (68, 14. Jarosław Kubicki), 11. Jesús Imaz (68, 82. Tomás Silva), 99. Kristoffer Hansen (74, 21. Darko Čurlinov) – 51. Alan Rybak (79, 10. Afimico Pululu).
1. Maksymilian Stryjek, 5. Cezary Polak, 3. Jetmir Haliti, 39. Aurelien Nguiamba, 21. Darko Churlinov
Trener: Adrian Siemieniec
żółte kartki: Drapiński, Jorge Félix – Romanczuk.
sędziował: Wojciech Myć (Lublin) – Tomasz Listkiewicz i Sebastian Mucha oraz Albert Różycki. VAR: Tomasz Kwiatkowski i Patryk Gryckiewicz.
widzów: 5128.























Zmiana trenera!!
Najmniejszy wymiar kary. Jagiellonia oprócz bramki miała 3 setki i gdyby nie Plach to byłby wielki wstyd. U nas zaś piłkarze grają jedynie do boku, bo trener nie myśli i jedynym pomysłem jest byle jak wrzucić na ujowego Piaseckiego.
Nie Sez. Oni nie grają do boku,ale teraz kiedy można pchnąć akcje do przodu,to cofają do tyłu, do obrońcy . Kur@a, o co chodzi? Drugie spostrzeżenie,to Cypryjczyk motorycznie super wygląda. Wejścia, strzał ,a potem wygrana głowa. Piasecki, Chrapek , Kądzior, to ława. Jak nie kupimy gdzieś, kiedyś kogoś do środka pola do Grześka , to będzie lipa. Niestety Felix dno, a gra? Mówiłem wcześniej. Zwolnić póki można…
My nawet w światło bramki nie potrafimy strzelać. To lepiej wystawić 11 obrońców, bo większa szansa na remis 0:0 bedzoe, a moze ze stałego cos wpadnie i wygramy. Bardzo smutne to jest.
Po jakiego ch…..ja kupują zawodników jak nie grają chyba mają za dużo pieniędzy bo im płacą za ławę trener szab i zarząd do prokuratury i do ancla za sabotaż
Vuko Niestety NATYCHMIAT MUSISZ ODEŚĆ!!! My potrzebujemy gry, bramek , trenera, nie złotoustego pierdolenia, opowieści z ”Mchu i paproci” Z tej mąki chleba nie będzie.
Piast biegał za pilką, a Jagielonia grała w piłkę. Trenerze opuśc Piasta tu trzeba trenera który nauczy Piasta atakować
Jeśli macie pisać zmiana trenera to nie odpisujcie do mnie bo chętnie przeczytam niby kto by miał przyjść nowy ? Jagiellonia po mistrzostwie wiecie ile zarobiła i zarobi z pucharów , stać ją na takiej klasy zawodników że wygrywając w 1 połowie posiadanie piłki mieli na ich korzyść 66-34 %. Oczywiście że nadal słabo gramy w ataku i się męczymy w ataku pozycyjnym ale np. Drapiński musi grać bo młodzieżowiec, nie będzie klubu po sezonie co nie będzie miał kilku meczów u siebie przegranych. I chyba nie mieliście nadziei że w tym sezonie już po odejściu dwójki do Rakowa że będziemy walczyć o coś więcej w tym sezonie. Także bez dramatycznych i śmiesznych wpisów poczekajmy przynajmniej do końca roku.
Skończ zwyczajnie Pier@....@@....ć! T o my ich sprzedaliśmy? To ja i koledzy z sektora zaniedbaliśmy młodzieżowca? Chyba ,że pracujesz w sztabie szkoleniowym i wprowadzasz defetyzm. Mamy czekać? Na co? Lata czekamy, aby było lepiej Panie data!!!!! Goście zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych m, a wyników zero. I ty powiesz ,żę normalny przeciętny kibic, który łoży w biletach , karnetach ma na coś czekać? Na co?
wyników zero…. ???!!! a kto wygrał w Rakowie a kto wygrał w Warszawie ???!!! nie widzisz że nie jesteś obiektywny widzisz tylko negatywy. aha i nie pisz że Piast mogł zatrzymać Ameyaw to on zrobił łaskę że podpisał kontkakt z milionem odstepnego
Chłopie, weź wytrzeźwiej! Widzę, że masz wiedzę tą taką książkową. Coś tam widzisz, coś tam wiesz. My nie tylko mówimy o transferach,ale o całokształcie bracie. O chłopach, którzy biorą po 35,45, koła w mc. Łapiesz temat? Czy nie chu##$ja
Ok wybraliśmy tam. Jednak popatrz na obecna gre, chodzi o linie ataku. Po co sciagamy, teoretycznie wzmocnienie na wyzszym poziomie nic Majki, a na pewno na wyzszym od Piaseckiego czy Rosolka. Mimp to gosciu grzeje lawke. Coekawe jal wyglada sprawa finansowania wypozyczenia obroncy, ltory tez powinien moc wejsc z biegu w sklad, ale trener woli ich ogryac, zaznajamiac z meandami jego taktyki. Troszke to smoeszne.
Oczywiście możemy zostać z tym przeciętnym trenerem i walczyć do ostatniej kolejki o utrzymanie
Tylko co jak się nie uda?
Z puszczą nie, z widzewem nie, z Jagą nie-to na kim mamy zdobywać punkty aby się utrzymać?
A na rynku napewno znajdzie się ktoś kto ten bałagan ogarnie-byle tylko nie był to jakiś emeryt
Kto? Właśnie ktoś taki ja Siemieniec, Myśliwiec, ktoś z po za karuzeli ,, genialnej” polskiej szkoły wuefistów typu Fornalik, Stokowiec, Zieliński, czy Vukowić, wszyscy oni są zabetonowani w jakichś przestarzałych schematach, bez refleksji, żywego reagowania, wizji. Jedyne co ich łączy to złotouste pierdolenie trzy po trzy, z którego jedyne co wynika ,że gawiedź może znów łyknie jakim to jestem ”super szpecem” tylko wiatr, słońce, deszcz, trawa, sędzia i księżyc byli przeciw nam……
Już mam dość jego pierdolenia, z kim kolwiek gramy, czy to Widzew, Puszcza, czy średnia teraz Jaga to on biadoli z jakim to niesamowitym zespołem przychodzi nam się zmierzyć, jaką to serię mają, mieli. Na potrzeba trenera z jajami, kory powie ” trudno Lech ma teraz więcej punktów, droższych piłkarzy, ale my ich zabiegamy, pokonamy serduchem ,wolą walki i niekonwecjonalnym pomyłem na mecz!
wyemaginowane stwiedzenia wymyśliłeś teraz w gorączce nienawiści …nic takiego nigdy nie napisałem co napisałeś powyżej
Przecież, napisałem o podejściu naszego złotoustego wuefisty, a Tobie odpowiedziałem ,kto za jego miejsce i czemu musi odejść!
Co Ty bredzisz ?Gdzie tu jest jakakolwiek walka?Piier..lisz jak ten trnerzyna!
Tak na koniec. Niech jeszcze kogoś sprzedają, wypożyczą , to za chwilę długu nie będzie. W pierwszej lidze z Ruchem się odbudujemy finansowo, co widać po niebieskich jak im wspaniale wychodzi granie… Gratulacje dla trenera wraz z nowy prezesem . Nie tego się spodziewałem, po nowym sterniku.
Po odejściu Ameyaw pisałem że pozbywamy się jedynego kreatywnego nieobliczalnego grajka i za chwilę będziemy w strefie spadkowej to mnie tu co niektórzy hejtowali bo byliśmy na 3 miejscu. Ja na to wszystko patrzylem chłodnym okiem. Nie wiem dlaczego Vuko pierwszego wpuszcza Rosolka zamiast cypryjczyka. Tzn wiem żeby nas czasem nie zaskoczyć więc nie zaskoczył. Następny problem to nowy stary dyrektor Piworowicz ściąga 5 zawodników w tym jednego ofensywnego. Jak widać Wilk nie był taki zły. Są gorsi.
Może umowa z minutami…Rosoła itp.
Bo to były transfery pod inne ustawienie, które Vuko testował w pierwszych meczach sezonu ? Pod 2 napastników + AP i Lewicki na wahadłach. Zresztą kto by się spodziewał, że po oddaniu 2 skrzydłowych nastąpi jakieś niewytłumaczalne zacietrzewienie AV – mając półtora zdrowego skrzydłowego w kadrze nagle zatną się z klepaniem wszerz, pod dośrodkowania na nieumiejącego grać w powietrzu Rosołka i efektem będzie zjazd windą na sam dół tabeli ?
Poza tym kto do ***** nędzy wymyślił, żeby Czerwo z Hukiem ścigali się z szybkimi skrzydłowymi z Podlasia? Piwowarczyk? To dyr. spor. sprawił, że Plach musiał trzy razy bronić w sytuacji sam na sam? Nie, tutaj trener oszalał i broni się z całych sił przed jakimikolwiek sensownymi zmianami. Późny WF to mało powiedziane. Bardziej jakiś okropny syndrom wyparcia.
Dokladnie. W szczegolnosci, ze to Huk z Czerwinskim zabierali sie za rozgrywanie pilki…
Po co nam wzmocnienia jak żaden z nowych piłkarzy nie gra w 1 składzie
Mamy aż tak dobrą drużynę która gra dobre mecze i wygrywa?
Gdzie się podział obrońcę z Portugalii?
Pitan nie gotowy na ekstraklasę? W 1 lidze angielskiej grał i był w rytmie meczowym! Na reprezentacje w swojej kategorii wiekowej powołanie otrzymał
Czas Czerwa i Huka powoli dobiega końca -pora zastąpić ich kimś kogo już mamy
I można by tak jeszcze długo wymieniać
A to Czerwiński jest winny nieskuteczności Chrapka i Piaseckiego? Chrapek zamiast zapier@olic z 5 metrów to bawi się w polu karnym w tiki takę. Piasecki natomiast nie posiada instynktu strzeleckiego musi mieć przestrzeń i czas żeby trafić w piłkę. Jest za wolny w polu karnym.
Czerwo w tym sezonie zawalił już wystarczającą ilość bramek
Kosmetyczne zmiany nie wiele zmienią
Przypomnij sobie jak skuteczne w zeszłym sezonie okazało się posądzenie na kilka meczy czerwa na ławce
Na dzisiaj zmiany w składzie muszą być ?szerokie? od obrony pomocy po napad
Tez nie rozumiem, dlaczego Portugalczyk i Pitan nie sa nawet w szerokim skladzie meczowym?
I dlaczego Katsatonis nie gra od poczatku? Gorzej nie bedzie.
Po pierwsze ten brak automatyzmów połączony ze strachem pod bramką rywali nie bierze się z powietrza. Ewidentnie nie trenują tego, czego im teraz potrzeba,
Po drugie Czerwo ma coraz więcej ograniczeń i powinni powoli szykować mu następcę. Ja nie mówię o przyspawaniu go do ławki od zaraz, ale są w tej lidze zespoły z którymi powinien odpuścić sobie grę dla dobra całej drużyny. A Fero wiecznie nie będzie ratował im skóry tak jak wczoraj. W końcu przyjdzie dołek formy, wtedy ujrzymy prawdziwe spotkanie gołego tyłka z batem. Także lepiej zapobiegać.
O Vukovicu – nie ma co gadac dalej. On sie nie nadaje nawet do tarcia chrzanu. Co on z nimi robi na treningach? Jaka on im wpaja taktykę? Szkoda slow.
niepokojace jest to, ze w druzynie nie ma atmosfery. Pilkarze nie potrafia ze soba grac. Zapomnieli umiejetnosci?. Nie potrafia grac swojej pilki, jesli nie idzie im to co Vukovic im kaze?
Czyzby brak Ameyawa byla tak znaczacy? Wszystko na to wskazuje, ze nie komu rozruszac druzyny.
No tak nawet komentatorzy mówili ostatnio o świetnej współpracy Ameyaw z Pyrką. Odkąd Ameyaw odszedł Pyrka jest przygaszony nie jest sobą nie rozumie się tak z Kadziorem. Kadzior widać że bardzo chce nie można mu odmówić chęci ale on sam nie jest w stanie rozstrzygnąć meczu. Tak poza tym to jeszcze trzy miesiące i Pyrka będzie mógł podpisać kontrakt z nowym klubem. Pewnie już na niego czekają Ameyaw z Mosorem.
Lepiej mądrze stać niż głupio zapier. On byłby w stanie w pojedynkę wygrywać mecze, gdyby ktoś tam w sztabie zrozumiał, że Kądzior z oczywistych przyczyn już nigdy nie będzie skutecznym skrzydłowym, dlatego trzeba wykorzystać inne zalety czyli technikę i strzał w ataku pozycyjnym, a nie kazać mu na siłę iść do naciskania czy ścigać się z rywalami.
Na to wychodzi, że jednak brakuje Michaela .Zobaczymy co pokaże w RP.
Miałem nic nie pisać bo ręce mi opadły.Ale ja to widzę tak.Po tym co odpierdalał wczoraj Piasecki to trzeba było go konieczne zmienić jeszcze w 1 połowie. A najpóźniej w przerwie. Ten go trzymał na boisku do 80 minuty.Potrzebny jest wstrząs czyli zmiana trenera.Ten jest zabetonowany jak Fornalik a taktycznie do pięt mu nie dorasta. Tego już nie da się uratować a z ludzi dookoła mnie biła wręcz nienawiść i agresja w stosunku do Vukovica i Piaseckiego.Niestety ale wszyscy mają już dość.
A wiesz może jakie plany ma zarząd po niedzielnej kompromitacji?
Muszę cie rozczarować ale moje małe źródełko w klubie nie sięga tak wysoko.A po zmianie władzy to już w ogóle.
Ehh
Arka w pucharach
W wystarczyło aby trener zrobił zmiany w 1 składzie(konkretne nie kosmetyczne) i nawet jakbyśmy przegrali to nie było tej dyskusji na temat warsztatu trenerskiego Vuko
Absolutnie masz racje. Po serii meczow przegranych, i do tego bez stylu nalezy zrobic zmiane w skladzie.
A Vukovic – nic. Dalej bezgranicznie wierzy ze w tym samym skladzie wyjsciwoym oni zaczna inaczej grac. Blad.
Teraz pytanie czy ZARZĄD popełni błąd czy wyciągnie wnioski
Chyba każdy widział postawę liderów pod młynem, więc wpuszczenie jednego lub dwóch nowych grajków tu nie wystarczy. Przede wszystkim trzeba zmienić ustawienie pod inne granie i skończyć pierdolenie o tym jak wszystkiemu winni są napastnicy, a reszta to jakieś przypadkowe, niewytłumaczalne zjawiska w piłce.
Kopacze powinni wychodzić pozytywnie naładowani, chętni do gry i bez strachu na większość meczów. Ciężko o takie nastawienie, gdy ktoś im tłucze do głów farmazon, że w tej lidze są sami trudni rywale. A tego nie da się zmienić bez zmiany metod motywacji.
Także oprócz zluzowania minut piłkarzom bez formy raczej nie obejdzie się bez wywalenia trenera za miesiąc lub dwa.
O tym właśnie pisałem-zmiany w każdej formacji a nie kosmetyczne
Vuko od pewnego czasu w każdym komentarzu robi sobie dupochrona
W składzie z ostatniego meczu robimy w każdej formacji po min 2 zmiany w 1 składzie(gorzej nie będzie) i aktywnie korzystamy z przysługujących 5 zmian(ale nie czekamy do 65 min z zamianą jak zawsze)