Sobotnie starcie Widzewa z Piastem zapowiada się ciekawie. Oba zespoły bowiem zdecydowanie lepiej się prezentują, gdy przeciwnik chce grać w piłkę, a nie tylko wybijać z rytmu i się bronić, co miało miejsce tydzień temu w spotkaniu Piasta z Puszczą Niepołomice (remis 1:1).
Widzew natomiast w poprzedniej kolejce gościł w Katowicach i stoczył pojedynek, który mógł przyprawić o zawał serca kibiców obu tych drużyn. Łodzianie zaczęli od prowadzenia 1:0, ale jeszcze przed przerwą katowiczanie wyszli na prowadzenie. W drugiej połowie widzewiacy robili co mogli, by doprowadzić do wyrównania i udało im się to w 90 minucie za sprawą Jakuba Łukowskiego. Co więcej podopieczni Daniela Mysliwca mogli jeszcze nawet wygrać ten mecz, gdyby debiutujący w barwacha Widzewa – Saïd Hamulic wykorzystał sytuacje, którą miał już w doliczonym czasie gry. Hamulic jest jednym z nielicznych zawodników, którego nazwisko jest znane polskim kibicom. W sezonie 2022/23 tylko w rundzie jesiennej strzelił dla Stali Mielce 9 goli. Potem przeszedł do Tuluzy FC, ale już tak skuteczny nie był. Jesienią 2023 roku grał w SBV Vitesse, a wiosnę spędził w Lokomotiw Moskwa, gdzie raptem zaliczył 1 występ. Nie mniej jednak w Łodzi mocno liczą, że reprezentant Bośni będzie tym piłkarzem, który będzie regularnie zdobywał bramki.
Analizując postawę i rozwój Widzewa, warto zwrócić uwagę, że klub ten z sezonu na sezon jest coraz mocniejszy, choć spektakularnych transferów się tam nie dokonuje. Poprzednią kampanię Widzew z dorobkiem 46 punktów zakończył na 9 miejscu w tabeli. Nie ma jednak wątpliwości, że ambicje w Łodzi są większe, szczególnie, że jest to jedyny klub w Polsce, który sprzedaje wszystkie karnety jeszcze przed sezonem. Na trybunach każdego meczu zasiada około 17 tysięcy kibiców, którzy potrafią stworzyć wyjątkową atmosferę.
Niewątpliwie kibice będą 12 zawodnikiem gospodarzy, ale gliwiczanie nie są bez szans. Mimo że nie ma już w klubie Ariela Mosóra, to Piast wciąż uważany jest za zespół, który najlepiej broni w Ekstraklasie. Frantisek Plach w tym sezonie przepuścił tylko 7 goli. Mniej straconych bramek ma na koncie tylko golkiper Rakowa Częstochowa. Dlatego też nie ma zdecydowanego faworyte tego meczu. Średni kurs na wygraną Widzewa wynosi 2,80, na Piasta, 2,75, a remis wyceniany jest na 3,20. Każdy wynik w tym meczu jest więc możliwy.
Personalnie obaj trenerzy nie mogą narzekać. W zespole Piasta wszyscy zawodnicy są do dyspozycji Aleksandara Vukovicia. Podobna sytuacja jest w zespole z Łodzi. Gliwiczanie szczególną uwagę będą musieli zwrócić na Imada Rondicia. Nie tylko strzela bramki, ale też mocno pracuje dla drużyny. Bośniak, podobnie jak Fran Álvarez i Jakub Łukowski ma na koncie już 3 trafienia. W zespole Piasta nie ma już autora trzech goli – Michaela Ameywawa, ale wrócił po kontuzji Jorge Felix i do gry gotowy jest też nowy napastnik – Andréas Katsantónis.
Transmisję z meczu Widzew Łódź – Piast Gliwice od godziny 17:30 będzie można obejrzeć jedynie na kanałach Canal+ Sport 3 oraz Canal+ 4K oraz w aplikacji Canal+ Online i Ekstrakalsa TV (płatne).
Za darmo natomiast można śledzić przebieg meczu w relacji tekstowej (TUTAJ)
Przypominamy skrót wygranego meczu z Widzewem w Łodzi 3:2 z sezonu 2022/23






















Super początek
Vuko kuźwa kiedy coś zmienisz-ten skład nic nie ugra
Jak głupie podejście trenera, tak nijaka gra zespołu. Tu naprawdę ostatni skrzydłowy w kadrze musi złapać długie L4, żeby Vuko spróbował coś przestawić pod nowych.
Mnóstwo zamieszania wokół wzmocnień. W końcu kibice się doczekali i… Co? Jajco! Przecież to się kłania Bareja. Oddaliśmy od tak Krykuna. Może i był jeździec bez głowy,ale wiatr na skrzydle robił. Teraz po prostu nic się nie dzieje… Felix gra piach ,ale trener go nie zmienia. To jest jakaś tragikomedia !? Ja broniłem Vuko! Teraz dla mnie to po prostu Pan od Wu-fu.
Bez przesady z tym WueFem, ale na pewno nie jest to trener na wymianę pokoleniową jaka jest potrzebna w Piaście, żeby za parę lat nie skończyć jak Katowice 20 lat wstecz. U Vuko taki Cybulski, Krajewski, Sypek, Klimek itd, w ogóle nie byliby brani na mecze, co zresztą widać po Oskarze Leśniaku czy Liszewskim.
Właśnie tak jak nadmieniłeś. Więc co Vuko wnosi do drużyny? Nie bardzo się orientuje? Pytam po raz drugi ( po Puszczy), kogo można z piłkarzy Piasta pochwalić za mecz? Słucham?
Nie ma co wymagać od piłkarzy jeśli Ci mają splątane nogi zarządzaniem przez sztab. Vuko betonuje skład, robi zmiany jak z automatu, nie reaguje przy linii na powolne turlanie piłki, zaczął pieprzyć jakieś absurdalne kocopoły na konferencjach. Potem nie ma co się dziwić, że kopacze zaczęli mieć wywalone na dobre wejście w mecz i zrywy idą dopiero po pół godziny lub godzinie gry.
Vuko , ty się chłopie obudź, wpuszczasz drewno Piaseckiego a ten pluje się do kolegów po meczu, Rosołek pupilek już do zmiany po przerwie, powinien grać Grek, na siłę z niego nie zrobisz skrzydłowego, Rosołek nawet nie potrafi trzymać linię spalonego. Dobrze że mamy te 15 pkt bo z taką grą to jesteśmy na poziomie Stali Mielec czy innego Śląska z dołu tabeli.
Amen.