Pierwsza przerwa na mecze reprezentacji już za nami. Drużyna Piasta ten okres spędziła na trzecim miejscu w tabeli i na pewno zrobi wszystko, aby jeszcze tę lokatę poprawić, a okazja do tego będzie w niedzielę. Gliwiczanie podejmować będą Puszczę Niepołomice.
Aleksandar Vuković nie będzie w tym meczu mógł skorzystać z usług Michaela Amyawa, który tuż przed zamknięciem okna transferowego przeszedł do Rakowa Częstochowa. Biorąc pod uwagę to, że wcześniej odszedł Ariel Mosór, to nikt chyba nie ma złudzeń, że to już jest inna drużyna.
– Straciliśmy dwóch podstawowych zawodników – Mosóra I Ameyawa. Oboje mieli duży wkład w to, co drużyna prezentowała zarówno w poprzednim jak i tym sezonie. Ci co przyszli mają potencjał do tego, aby zaistnieć w Ekstraklasie, ale to trochę potrwa – przyznaje Vuković. – Korzystając z okazji, chciałbym podziękować tym co odeszli. Michael wiosną przedłużył kontrakt m.in. na moją prośbę. Wielu zawodników by tego nie zrobiło, tylko skorzystało z opcji, aby odejść za darmo, a tak klub zarobił na nim spore pieniądze. W tej chwili nie mamy zawodnika w kadrze, który mógłby go zastąpić jeden do jeden. Natomiast jest spore grono piłkarzy, którzy z czasem wypełnią tę lukę. Na początku tego sezonu musieliśmy sobie radzić bez najlepszego strzelca i pomimo tego potrafiliśmy znaleźć skuteczne rozwiązanie. Wierzę, że teraz też tak będzie – dodaje trener Piasta Gliwice.
Puszcza do tuzów ligi nie należy. Po 7. kolejkach zespół prowadzony przez Tomasza Tułacza ma na koniec 7. punktów i zajmuje 12. miejsce w tabeli. Warto jednak zwrócić na liczbę zdobytych gole przez tą drużynę. Osiem strzelonych bramek nie bierze się znikąd.
– Puszcza jest tak samo niewygodnym rywalem, jakim była w poprzednim sezonie. Mają swój pomysł na mecz, zazwyczaj dobrze go realizując. Ja oczekuję jednak od drużyny takiej postawy jak w poprzednich meczach u siebie – podkreśla szkoleniowiec.
Wiadomo też z czego słynie zespół z Niepołomic.
– Musimy uważać na bardzo dobrze wykonywane stałe fragmenty. Puszcza potrafi wykorzystać każdą słabość rywala. Jesteśmy jednak już na tyle doświadczoną i świadomą drużyną, że nie powinno zabraknąć nam takiego odpowiedniego nastawienia i podejścia do rywala – analizuje Vuković.
Mocno stroną drużyny z Niepołomic są w szczególności wyrzuty piłki z autu w pole karne. Piast jednak tez potrafi z tego elementu zdobywać bramki.
– To jest element, który stosuje coraz więcej drużyn. Będzie jednak coraz trudniej o zaskoczenie, bo zespoły uczą się jak na to reagować – zauważa Vuković.
Piast swoją pozycję w tabeli zawdzięcza dobrej i skutecznej grze w meczach z mocnymi rywalami. Z tymi teoretycznie słabszymi, gliwiczanom idzie jednak gorzej. Jak to logicznie wytłumaczyć?
– Nie jestem w stanie dać takiej sensownej odpowiedzi. Cieszymy się ze zwycięstw, natomiast te niewygrane mecze sporo uczą i dają do myślenia. Mam nadzieję, że to nam pomoże wygrać te najbliższe spotkanie – stwierddza szkoleniowiec.
Odejście Ameyawa to osłabienie linii pomocy, ale za to przyszli nowi napastnicy. Na ten najbliższy mecz trener niebiesko-czerwonych będzie miał do dyspozycji aż trzech napastników. Kogo więc zobaczymy na szpicy przeciwko Puszczy?
– Cieszę się, ze mogę mówić, że jest rywalizacja na tej pozycji. Jeśli chodzi o Andreasa Andreasa Katsantónisa to dopiero się poznajemy. Jest po dwóch treningach. Wejście do drużyny musi nastąpić naturalną drogę, poprzez trening i zgrywanie się. Na ten mecz nie przewiduję, że nowi zawodnicy pojawią się w pierwszym składzie – stwierdza Vuković.
Jak ostatni do zespołu Piasta dołączył Jakub Lewicki. 18-latek przeszedł z drużyny mistrza Polski – Jagiellonii Białystok. W Gliwicach wiążą z nim duże nadzieje.
– Bardzo się cieszymy, że mamy tak utalentowanego zawodnika, jeszcze młodzieżowca. Jest to chłopak, który najlepiej sobie radzi na lewej obronie, , który już pokazał, że sporo potrafi. Mam nadzieję, że poprzez dobry trening i rozwój stanie się mocnym punktem zespołu – ocenia trener Piasta.
Wiadomo też, że po kontuzjach wracają do gry Piasecki i Felix. Szkoleniowiec Piasta będzie miał więc do dyspozycji wszystkich zawodników. Na przeszkodzie w rozegraniu dobrego meczu może stanąc aura. Na sobotę i niedzielę zapowiadane są ulewy.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Zobacz też zapis video konferencji






















Nie rozumiem jednej rzeczy trener teraz wychwala że Kryki w zeszłym sezonie był ważnym ogniwem itd to czemu go nie wystawiał teraz tylko chłop musiał iść do Mielca. Druga sprawa przyszli nowi zawodnicy trener ich nie przewiduje teraz do gry to kiedy ich będzie wystawiał w maju? Taki Katsantonis podejrzewam zjada Piaseckiego na śniadanie a założę się że Katsy nie będzie nawet na ławce a Piasecki wyjdzie w 1 składzie
Vukovic tak samo jak Fornalik to jest produkt tzw polskiej myśli szkoleniowej na którą mam alergię. Jakby do nas przyszedł Haaland to trener też dał by mu czas żeby sobie trochę odpoczął.Katsantonis jest w rytmie meczowym i po zgrupowaniu kadry narodowej a nasz atak to dno i wodorosty także litości!
I tak można do zaj####a. Czytać te marne wywody… Po czym komentować…
Patrząc na pogodę i prognozy na noc ciężko będzie rozegrać ten mecz w normalnych warunkach. Decyzję pewnie podejmie sędzia na godzinę przed meczem.
Jeżeli mecz się odbędzie to murawa do wiosny będzie w stanie agonalnym
Jeżeli drenaż odprowadza prawidłowo, to jak woda nie stoi powinni grać. A do przyszłej niedzieli, to boisko będzie suchutkie…
I tak można komentowac ten stan naszej murawy…bez końca.
Nie zrozumiałeś postu nr.1. Nie był bezpośrednio do Ciebie, tylko chodziło mi o tekst wyżej. Ale widzę, że mental wziął górę… Cóż… Jutro powinno trochę przestać padać, więc powinni grać.
Wszyscy mamy mental jaki mamy.Ja nie rozkminiam komentarzy tutaj jak poezji Norwida tylko biorę je na szybko tak jak brzmią.
Koreański mądrala-to tak jak byś Orion orangutana próbował uczyć pisania
Cos Ty się tak uczepiłes tych orangutanów? Czy one były w królu lwie negatywnymi bohaterami, albo innej bajce?
Połącz kropki i będzie wszystko jasne dla ciebie
Hmmm-ma ktoś jeszcze wątpliwości?!