Przed meczem z Piastem, Legia miała cztery wygrane na koncie i zero straconych goli. Wydawało się, że gospodarze przy pełnym stadionie odniosą trzecie zwycięstwo i spokojnie będą przygotowywać się do pucharowej potyczki z Brondby. Piast pokrzyżował jednak te plany.
– Poziom, w jakim zaprezentowaliśmy się w niedzielę, jest niedopuszczalny. Nie mogę od tego uciec – grzmiał po meczu Goncalo Feio.
Szkoleniowiec przyznał też, że jego podopieczni rozegrali słabe spotkanie.
– Mówiąc szczerze, trudno mi wskazać konkretne fazy gry, bo uważam, że w niedzielę nie byliśmy dobrzy w niczym – przyznał.
Taktyka, jaką przyjęli gliwiczanie na ten mecz okazała się bardzo skuteczna. Legia w całym meczu miała trzy okazje z czego wykorzystała jedną, po stałym fragmencie.
– Pierwsza linia pressingu nieraz dobrze pracowała, ale przy tzw. drugiej piłce nie byliśmy wystarczająco skuteczni. Piast, szczególnie po zmianach, w drugiej połowie cały czas robił przewagę po naszej prawej stronie, utrzymywał się przy piłce, choć nie mógł nam zagrozić w ten sposób. Goście posiadali futbolówkę, pokazali się z dobrej strony pod kątem atrybutów czysto piłkarskich, w przeciwieństwie do nas – analizował Feio.
Portugalczyk chwalił też Piasta.
– Piast, prowadzony przez Aleksandara Vukovicia, był dobrze przygotowany do meczu, wygrał, pokazał dużo chęci. Wielu piłkarzy klubu z Gliwic ma legijną przeszłość – myślę, że dla większości z nich to zawsze wyjątkowe spotkanie. Uważam, że to pokazali, dążyli do zwycięstwa i zdobyli trzy punkty – podkreślił trener „Wojskowych”.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: legia.net






















Całe szczęście że nikt z kuwetki na dokumenty nie oberwał.