W pierwszym sparingu rozegranym tego lata Piast wygrał z Polonią Bytom 2:1. Bramki dla drużyn z Okrzei strzelali Jorge Felix i Michał Kaput. Do przerwy było to wyrównane spotkanie, po zmianie stron inicjatywa należała już do gliwiczan, co zostało podkreślone dwoma golami.
Pierwszy tydzień przygotowań nie był łatwy dla podopiecznych Alexandra Vukovicia. Najpierw były mocne testy, potem dwa treningi dziennie i na koniec sprawdzian w wymagającym przeciwnikiem, jakim jest Polonia Bytom. Trener Piasta tradycyjnie podzielił zespół na dwie ekipy. Nie wszyscy jednak zagrali. W składzie zabrakło m.in. Placha, Kirejczyka, Mosóra i Kostadinova, który z racji, że był na zgrupowaniu kadry do zespołu dołączy w poniedziałek. Warto zauważyć, że w pierwszej połowie na boku obrony grał Liszewski, co może być przymiarką do zapowiadanego odejścia Pyrki. W tej części meczu defensywa nie była jednak mocną stroną drużyny z Okrzei. Bytomianie stworzyli sobie kilka okazji z czego jedną wykorzystali. W 23 minucie gospodarze szybko wykonali rzut wolny, wykorzystał to Żagiel, który dorzucił piłkę w kierunku bramki, w polu karnym mimo asysty obrońców, Wojtyra zdołał przedłużyć lot futbolówki i umieścił ją w bramce. Piast też miał w tej części swoje okazje, ale tradycyjnie brakowało skuteczności.
Po zmianie stron na murawie pojawili się m.in. Kaput i Felix i to oni byli bohaterami akcji, która dała wyrównanie. Ten pierwszy zagrał z prawej strony do Hiszpana, a ten mimo trudnej sytuacji zdołał posłać piłkę do bramki. Z każdą kolejną minuta lepiej oglądało się grę gliwiczan, ale na zwycięskiego gola trzeba było czekać do 81 minuty. Wtedy to Leśna poszedł śmiało do bezpańskiej piłki, przejął ją , zagrał w pole karne a tam był Kaput, który jeszcze sobie futbolówkę przerzucił z nogi na nogę i uderzył tam, gdzie nie było bramkarza. Można więc powiedzieć, że wracający z wypożyczenia zawodnik został bohaterem w zespole Piasta, bo zaliczył asystę i strzelił bramkę. Dobry mecz rozegrał też Felix i brawa dla Leśniaka za determinację.
Jak zawsze wygrana cieszy, ale też trzeba brać pod uwagę to, ze Polonia gra o dwie klasy niżej. Nie mniej Alexandar Vuković był zadowolony z postawy swojej go zespołu.
– Dla nas to było idealne zakończenie mikrocyklu, który wprowadzał nas w dalszą pracę. Tak jak zaplanowaliśmy, większość zawodników miała 45 minut wysiłku meczowego. Jak na pierwszy sparing, to jestem zadowolony przede wszystkim z zaangażowania i podejścia. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie zaangażowanie oraz intensywność były na dobrym poziomie, a w drugiej dorzuciliśmy jeszcze trochę skuteczności. Zawsze lepiej wygrać, nawet jak to jest tylko sparing. Nie jest to jednak najważniejsze. Od poniedziałku będziemy kontynuować naszą pracę już na zgrupowaniu w Opalenicy – powiedział szkoleniowiec Piasta.
22 czerwca 2024, 11:00 – Bytom (Stadion im. Edwarda Szymkowiaka)
Polonia Bytom – Piast Gliwice 1:2 (1:0)
Kamil Wojtyra 23 – Jorge Félix 49, Michał Kaput 81
Polonia Bytom: Krystian Michalski (46 Karol Szymkowiak) – Dominik Konieczny (46 Michał Bedronka), Adrian Piekarski (46 Isma Aizpiri), zawodnik testowany (46 Norbert Radkiewicz) – zawodnik testowany (46 Patryk Stefański), Daniel Ściślak (46 Dawid Krzemień), Tomasz Gajda (46 Mikołaj Łabojko), Filip Żagiel (46 Sebastian Steblecki), Konrad Andrzejczak (46 Oliwier Kwiatkowski, 78 Kamil Siudak), Lucjan Zieliński (46 zawodnik testowany) – Kamil Wojtyra (46 Dawid Wolny).
Piast Gliwice: (I połowa) 33. Karol Szymański – 25. Piotr Liszewski, 3. Miguel Muñoz, 4. Jakub Czerwiński, 22. Tomasz Mokwa – 11. Damian Kądzior, 16. Patryk Dziczek, 20. Grzegorz Tomasiewicz, 30. Miłosz Szczepański, 44. Serhij Krykun – 81. Piotr Urbański. (II połowa) 12. Bartłomiej Jelonek (78, 79. Dawid Rychta) – 77. Arkadiusz Pyrka, 3. Miguel Muñoz, 5. Tomáš Huk, 31. Oskar Leśniak – 19. Michael Ameyaw, 67. Michał Kaput, 17. Filip Karbowy, 6. Michał Chrapek, 7. Jorge Félix – 9. Fabian Piasecki.
żółte kartki (Piast): Szczepański.
Mecz bez udziału publiczności.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu
Foto: Dziennik Zachodni (zobacz więcej zdjęć)






















Wszyscy robią transfery.Lepiej lub gorzej.Wszyscy! Korona,Puszcza. Tam rozumieją że choćby lekki dopływ swierzej krwi jest niezbędny.Krezusami nie są.U nas nic.Po cholere nam dyrektor sportowy w ogóle? Chyba pierwszy raz przed sezonem mam złe przeczucia.
Mosor już chyba jest jedną nogą poza klubem. Pewnie wujek chciałby transferu do Rakowa za 1 mln euro. Kaluza natomiast wolałby go oddać do Molde za 2 mln.
Mosór nie grał czyli szykuje się pierwszy transfer 😉 Raków chce Mosóra, jak da 2 miliony euro to odejdzie…. ale jest jeszcze w grze Molde… cdn
Wszystko zależy jakie plany dla Ariela ma jego wujek i jego ojciec. Bednarz chciałby też z tego tortu jak największy kawałek. Tu chodzi głównie o kasę. Dla nas najkorzystniejszym rozwiązaniem byłaby sprzedaż za granicę. 2 mln euro to nie 1 mln…
Łojciec, ujec i śwagier babki obwożą Arielka po świecie. Żeby – na jego koszt – pokazać mu nawet te najdalsze krainy, w których absolutnie nie wolno mu żyć i kopać.
Ciekawe co o Twój ojciec chciałby dla Ciebie? A może ty nie masz ojca i nigdy nie miałeś? Stąd ten uraz psychiczny…
Podejmujesz się beznadziejnej misji
Osobnik AMP nie jest zdolny do merytorycznej dyskusji
Kolega Ampuła, prawdopodobnie ma sporo luzów pod czapką i talent wierszoklety. Wierszokleci swobodnie żonglują słówkami, tyle ,że prócz smaku artystycznego, nie wiele one mają wspólnego z zdrowym rozumem.