Futsalowy Piast Gliwice poinformował o rozwiązaniu za porozumieniem stron kontraktu z trenerem Orlando Duarte. Kończy się więc era jednego z najwybitniejszych trenerów, którzy pracowali w polskim futsalu.
Portugalski szkoleniowiec trafił do Gliwic jesienią 2019 roku. Oczekiwania wobec byłego selekcjonera reprezentacji Portugalii były ogromne. Miał zbudować drużynę, która na lata zdominuje polski futsal. Osiągnął dużo, bo z Piastem zdobył tytuł mistrza Polski, w tym sezonie sięgnął po Puchar Polski, trzy razy drużyna stawał na trzecim stopniu podium. Świetnie tez radziła sobie w europejskich pucharach dochodząc do Finał four.
Historia futsalowego Piasta jest krótka, bo sekcja ta zaczęła działać w 2016 roku. Sukcesy Duarte są wiec historyczne, ale nieadekwatne do środków jakie zostały zainwestowane w ten zespół. Tylk oz budżetu miasta do klubu płynęły miliony złotych plus do tego dochodziły jeszcze kwoty od sponsorów. W tym czasie przez zespół przewinęło się wiele zagranicznych gwiazd. Byli to zawodniczy z Brazylii, Hiszpani, Portugalii, Słowacji, Słowenii. Wśród nich nie brakowało reprezentantów swoich krajów. Byli tez Polacy. Warto przypomnić, ze w kadrze Piasta miejsce stracił nawet jedyny wychowanke Piasta Gliwice, obecnie kluczowa postać w reprezentacji Polski – Sebastian Szadurski. W tym roku zespół Orlando Duarte bywał wręcz wskazywany jako faworyt, zwłaszcza po zatrudnieniu na drugą rundę bramkostrzelnego pivota Ricka, świeżo upieczonego mistrza Brazylii z Atlantico. Skończyło się znów na trzecim miejscu, po przegranym półfinale z Rekordem Bielsko-Biała.
W polskim futsalu liczy się tytuł mistrzowski, bo tylko pierwsze miejsce daje przepustkę do gry w europejskich pucharach, a to jedyna możliwość na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy w tej dyscyplinie. Ani Puchar Polski, ani 2 czy 3 miejsce nie daje takich możliwości.
W tym kontekście możemy więc powiedzieć, że nie udało się osiągnąć celu. Natomiast faktem jest, że w ostatnich czterech latach z przybyciem Portugalczyka do Polski napłynęła cała grupa zagraniczny zawodników, podnosząc poziom tej dyscypliny, ale też zabierając miejsca w drużynie młodym Polakom. Przykładem teog był exodus zawodników choćby z Piasta do innych klubów. Wielu z nich nie wytrzymało presji na wynik, morderczych treningów, i dużego poświęcenia. Okazało się, że rozwoju gliwickiego futsalu nie należy szukać za granicą, ale w Polsce, a w szczególności w śląskich klubach. Ostatnie cztery lata to bowiem zerowy napływ wychowanków lokalnych klubów do Piasta Gliwice.
Opracowanie: piast.gliwice.pl



















