W sobotę zostanie rozegrana ostatnia już kolejka spotkań o mistrzostwo Ekstraklasy. Wszystkie mecze rozpoczną się o tej samej porze. Najważniejsze rozstrzygnięcie jeszcze nie zapadło. Na tytuł mistrzowski realne szanse mają Jagiellonia i Śląsk Wrocław i to jest pewną niespodzianką.
Za burtą europejskich pucharów są już Lech, Pogoń i przede wszystkim Raków, który na pewno nie zajmie miejsca na podium. Na dole tabeli z Ekstraklasą pożegnały się już ŁKS i Ruch, czyli dwóch beniaminków. Cień szansy na utrzymanie ma jeszcze Korona. Aby tak się się stało kielczanie muszą wygrać z Lechem i liczyć, że swoje mecze przegrają Warta lub Puszcza. Remis ekipie z Kielc nic nie daje.
Piast może pomóc Koronie, ale pod warunkiem, że wygra z Puszczą. Alexander Vuković zapowiada, że taki cel stawiają sobie na ten mecz gliwiczanie.
– Rzeczywiście spotkanie to dla przeciwnika ma dużo większe znaczenie niż dla nas, ale my tak samo jak w meczu z Jagiellonią, będziemy chcieli pokazać postawę godną sportowców i ambitnej drużyny, która będzie chciała się zaprezentować jak najlepiej. Dla nas też ma duże znaczenie jakie miejsce zajmiemy na koniec sezonu – przekonuje trener Piasta.
Nie jest tajemnicą, że Serb dużym sentymentem darzy Koronę i trenera tej drużyny z którym razem grał w piłkę w tym klubie. W sobotę jednak szkoleniowiec kielczan na taryfę ulgową nie może liczyć.
– Korona to klub w którym spędziłem kawałek swojego życia i życzę mu jak najlepiej, ale są w bardzo trudnej sytuacji. Liga ma to do siebie, że każdy na koniec zajmuje takie miejsce na jakie zasługuje. Na ten moment ważne jest to, że w tych poprzednich kolejkach nie było jakiś dziwnych wyników – tłumaczy „Vuko”.
Puszcza ma z Koroną ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań. W przypadku zrównania się punktami, to drużyna z Niepołomic będzie niżej w tabeli. To może wymusić taktykę na mecz z Piastem, ale w ocenie trenera Piasta – niekoniecznie.
– Nie wydaje mi się, aby Puszcza potrzebowała cokolwiek zmieniać, bo ich gra przynosi im efekt. Oni z rzadka przegrywają. Nie dają się stłamsić przeciwnikowi. My też od jakiegoś czasu potrafimy zdobywać bramki po autach i to w dużej mierze po analizie co robiła Puszcza. My solidnie przygotowujemy się do tego meczu. Mając na uwadze, co prezentuje dany zespół, będziemy się do tego dostosowywać – zaznacza Vuko.
Pierwszy mecz Piasta z Puszczą zaczął się w grudniu a skończył w marcu. Szczęśliwie zakończył się wygraną drużyny z Okrzei 1:0 i też awanturą między trenerami. Czy to będzie miało wpływ na postawę gliwiczan w sobotnim starciu?
– To sprawa zamknięta – zaznacza Vuković. Nie mam żadnego urazu ani do trenera ani do drużyny. To jest dla mnie mecz jak każdy inny. Ten pierwszy był trudny, ale dobrze się do niego przygotowaliśmy i udało nam się go wygrać. Było to arcyważne zwycięstwo – podkreśla Vuković.
Wiadomo, że w składzie na to spotkanie nie znajdą się Holubek, Hateley i Wilczek. Z tą trójką klub już zakończył współpracę, ale reszta zawodników, za wyjątkiem Piaseckiego będzie do dyspozycji trenera.
Taki mecz to szansa dla tych, co zostają w klubie na kolejny sezon na pokazanie się. My jednak wyjdziemy w najsilniejszym składzie. Poważnie traktujemy to spotkanie i rozgrywki – mówi szkoleniowiec Piasta.
Gliwiczanie mogą przedłużyć serię nieprzegranych spotkań do siedmiu z rzędu, ale na tym się zakończy, bo to ostatnia kolejka, co jest pretekstem do refleksji
– Żałuję, że kiedy trawa jest już zielona, to my kończymy sezon, a będziemy grać w grudniu i będziemy narzekać na stan boisk – zauważa Alexandar Vuković.
Mecz z Puszczą zostanie rozegrany na stadionie Cracovii. Stream w internecie będzie dostępny w całości w aplikacji oraz na stronie Canal+ Online. W telewizji należy spodziewać się łączeń w Multilidze, która będzie dostępna w Canal+ Sport 3. Widowisko skomentują Jan Kałucki i Rafał Nahorny. Początek przewidziano na godzinę 17:30.






















Czy to już koniec odejść z klubu?
Bo mam takie wrażenie iż w tej kwestii nie wszystko jeszcze zrobiono jak należy!
Jeszcze min 3 pożegnania są niezbędne aby ruszyć z zmianami
Kadzior i Chrapek mają umowy ważne jeszcze przez rok więc będzie problem by się z nimi pożegnać bez odszkodowania. Poza tym pewnie Piast chciałby odzyskać czesc kasy wyłożonej za Kadziora. Ale skoro się nie łapie do pierwszego składu to będzie ciężko znaleźć na niego kupca.
Kadzior i Chrapek mogą się jeszcze przydać
Jest kilku innych pilniejszych kandydatów do zakończenia współpracy
Pytanie czy kasa klubowa wytrzyma taką pomoc. Według mnie lepiej ogarnąć temat drogich, zużytych weteranów za w czasu niż być zmuszonym do wymiany połowy kadry po kolejnym roku lub dwóch na grubym minusie.
Podobno kolejne kraje świata zmieniają swoje konstytucje, dokonują czystek etnicznych, wprowadzają segregację i ogłaszają się katolickimi republikami wyznaniowymi – byle tylko sprostać wymaganiom tatusia Arielka.
Ciekawe czy specjalista dałby radę ci pomóc!
Piast już na wakacjach i znowu bez ataku. Matko Boska ile wy będziecie nas męczyć.Widzew w tej chwili gra 2 z przodu.
Krótko.
Wypierdalać z Gliwic!!!
Właśnie dlatego przedłużenie z Vuko było błędem. Mecz o nic, brak klasycznego doświadczonego napastnika w kadrze, można potestować lub wpuścić młodzież na przynajmniej 45 minut, a my wracamy do męczenia buły Jorge na szpicy…Bez radykalnych decyzji szykuje się kolejne kopiuj wklej w przyszłym sezonie, bo trener woli ciepłą wodę w kranie od rozwoju.
Tak.Uważam że za tak gowniany sezon trener nie powinien dostać nagrody w postaci nowej umowy.A ten mecz to wisienka na torcie.Nie ma o co grać to na choooy się spinać?