W długi weekend majowy kibice piłkarscy w Polsce żyli głównie finałem Pucharu Polski. Puchar ten wywalczyła Wisła Kraków, po raz piąty w historii. W finale Biała Gwiazda pokonała Pogoń Szczecin 2:1. Przypomnijmy, że w półfinale krakowianie wygrali z Piastem w takim samym stosunku.
Konsekwencje sięgnięcia po to trofeum pierwszoligowej drużyny są fatalne dla klubów z Ekstraklasy. Tylko pierwsza trójka bowiem zagra w eliminacjach do europejskich pucharów. Nie grozi to jednak drużynie z Okrzei. Zespół przygotowuje się do meczu z Koroną, a władze klubu przedłużyły umowy z Tomaszem Mokwą i Piotrem Liszewski.
Mokwa jest pewnego rodzaju ewenementem na skalę europejską. Po raz pierwszy zawodnikiem Piasta został dokładnie 20 w 2014 roku. Od tego czasu, z roczną przerwą na grę w GKS Katowice, rozegrał łącznie 115 meczów, w których strzelił dwa gole oraz zanotował pięć asyst. Biorąc pod uwag to, że w klubie jest już 9 lat, to średnia występów jest niewielka, ale mimo to kolejni trenerzy chcą mie go w zespole. Należy on bowiem do takich zawodników, który potrafią długo i cierpliwie, bez narzekania czekać na swoją szansę, a gdy pojawia się na murawie, to robi swoje. Efekt jest taki, że będzie miał co wspominać ze swojej przygody z piłką. Razem z Piastem zdobył złoty, srebrny i brązowy medal mistrzostw Polski. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywał do końca czerwca 2025 roku.
Z drugim zawodnikiem z którym klub przedłużył umowę jest Piotr Liszewski. To jeszcze młodzieżowiec, ale mimo że ma dopiero 19 lat dość często zmieniał kluby. Zanim trafił do Piasta w wieku 16 lat zaliczył cztery kluby. Uczył się grać w piłkę w Unii i Olimpii Warszawa, a potem w Escola Varsovia, by szlifować umiejętności w Dolcanie Ząbki. W 2020 roku trafił do juniorów Piasta, potem występował w rezerwach. W kadrze pierwszego zespołu jest od 2022 roku. W Ekstraklasie tylko raz pojawił się w tym czasie na murawie. Było to w przegranym 0:3 meczu z Ruchem Chorzów. Na boisku przebywał przez 6 minut. Tego występu pewni0e nie zapomni, bo miało to miejsce na stadionie Śląskim w Chorzowie.
W klubie mogą już też myśleć o kolejnym sezonie w Ekstraklasie. Praktycznie Piast zapewnił sobie utrzymanie, a klub otrzymał już licencję, choć nie jest ona bezwarunkowa. Oficjalny komunikat brzmi: Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN postanowiła: – przyznać licencję upoważniającą Klub do uczestnictwa w rozgrywkach Ekstraklasy w sezonie 2024/25 z nadzorem finansowym i infrastrukturalnym. Przypomnijmy, że Piast ma spory deficyty finansowy i prawie wszystkie przychody przeznacza na pensje dla trenerów i zawodników, co może grozić utratą płynności finansowej. Problemy z infrastrukturą to przede wszystkim murawa, która zimą i wczesną wiosną zazwyczaj nie nadaje się do gry.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Pomyśleć tylko, że przy tak nędznej grze Pogoni, to My mogliśmy zagrać w eliminacjach. Żaden dobry mecz w końcówce sezonu tego nie zmieni.
Sezon stracony i tyle! Wczoraj to my mogliśmy się cieszyć z pucharu ale po co?Z obecnym podejściem jedyny sukces na jaki kibice mogą liczyć to utrzymanie nic więcej. A mając kolejny sezon nadzór finansowy podejrzewam że dalej będziemy grać zlepkiem staruchów i gości wziętych do klubu za darmo
I niech nawet biorą tych bez kontraktów. Byle dostawali jakieś normalne szanse na grę, a nie betonowanie składu do takiego stopnia, że przez 3/4 sezonu odcięliśmy sobie jedyną pozytywną wartość ataku w tym roku jaką była współpraca Pyrki z Majkim na prawym skrzydle.
Brać sobie mogą byle by to nie byli tacy pokroju Gwilia Karbowy którzy nic nie wnoszą a przyszli tylko po to żeby posiedzieć na trybunach bo nawet na ławę są za słabi. A płacić im co miesiąc trzeba
Akurat Karbowy z Gruzinem są skrajnymi przypadkami, które zdarzają się w każdym klubie. Ważne, aby reszta zaciągu była regularnie wykorzystywana do odciążenia tych bez formy lub gdy ktoś ma słabszy dzień.
Stękacie jak baby!!!!
A Krakowie, na Kałuży padają bramki. Kilka wyników w rundzie wiosennej jest dość zaskajujących. Nie twierdzę, że ktoś sprzedaje, czy ustawia te mecze, ale chyba niektóre z nich są odpuszczane. Coś tutaj lekko śmierdzi.