Klub z Okrzei w tym sezonie cały czas ma pod górkę. Budżet jest na dużym minusie. Zimą przeprowadzono jeden transfer gotówkowy (Alexandros Katranis), ale nie na tyle duży, by załatać 13,5 mln dziurę budżetową. Wyniki sportowe są niezadowalające, a drużyna zamiast walczyć o top 4. gra o utrzymanie.
Już miesiąc temu pojawiał się w mediach informacja o możliwej dymisji prezesa Grzegorz Bednarka, co miało nastąpić w kwietniu. Klub lakonicznie odpowiedział, że sternik klubu ma ważną umowę. Sytuacja jednak mocno się skomplikowała przez wybory. Można się domyślać, że zmiana na stanowisku prezesa Piasta była konsultowana z władzami miasta, które są największym udziałowcem klubu z Okrzei. W między czasie miały jednak miejsce wybory do samorządu. Dość nieoczekiwanie w pierwszej turze w wyborze na prezydenta Gliwic wygrała kandydatka KO – Katarzyna Kuczyńska Budka (39% głosów) i to z dużą przewagą nad Mariuszem Śpiewokiem (28% głosów), kandydatem rządzącej Koalicji dla Gliwic. Ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi w drugiej turze, czyli 21 kwietnia. Zmiana na stanowisku prezesa Piasta, czyli de facto miejskiej spółki byłaby więc nielogiczna. Jeśli wybory wygra Katarzyna Budka to pewnie nastąpią roszady w radach nadzorczych spółek z udziałem miasta w tym i Piasta Gliwice, a to w kompetencji rady jest ocenianie pracy prezesa. W tym przypadku nie ma znaczenia ilu jest członków rady tylko kto ile posiada udziałów, a na ten moment miasto ma ich większość. Jeśli prezydentem zostanie Mariusz Śpiewok to też jest niewykluczona zmiana w organie nadzorującym pracę zarządu klubu, ale niekoniecznie.
Przypomnijmy, że na portalu sportmarketing.pl miesiąc temu ukazała się informacja, że następcą Bednarskiego ma być Bartłomiej Druziński. Trudno jednak wyobrazić sobie tę kandydaturę jeśli prezydentem zostanie Katarzyna Budka (Platforma Obywatelska). Druziński bowiem w latach 2022-2024 był dyrektorem biura ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka, czyli w ministerstwie zarządzanym przez Zjednoczoną Prawicę (PIS). Jeśli jednak Mariusz Śpiewok wygra drugą turę, to wtedy kandydatura Druzińskieg będzie mogła wchodzić w grę. Zresztą jeśli pojawiło się to nazwisko w mediach to pewnie było to już uzgadniane z przedstawicielem miasta w radzie nadzorczej.
Inaczej ma się sprawa z Alexandrem Vukoviciem. Miasto nie ma zwyczaju wtrącać się w kwestie kadrowe dotyczące trenerów i zawodników. Vuković liczy się z ewentualną dymisją.
– Po meczu z Widzewem powiedziałem od razu, że doskonale rozumiem, w jakiej znalazłem się sytuacji i władze klubu mają prawo zastanawiać się nad różnymi rozwiązaniami, a wiadomo, jakie jest rozwiązanie najczęstsze i najprostsze w tej konkretnej sytuacji. Także to wszystko jest tutaj zrozumiałe i jako człowiek odpowiedzialny rozumiem, że są ku temu argumenty – powiedział w rozmowie z Canal+ Sport Vuković.
Tu jednak w grę wchodzą finanse. Ewentualne zwolnienie szkoleniowca wiąże się z koniecznością wypłacenia mu i jego asystentom odszkodowania do końca sezonu. Ta kwota przynajmniej się podwoi, bo będzie trzeba zatrudnić nowego trenera i jego zastępców, a w klubowej kasie są pustki. Sam Vuković natomiast gotowy jest pracować dalej i wierzy w to, ze sytuacja się odmieni na lepsze.
– Wiadomo też, że ten ostatni mecz [0:1 z Widzewem Łódź – przyp. red.] nie był dla nas, jeżeli chodzi o sam wynik, udany, więc nie poprawiliśmy nim swojej sytuacji. Ja to też wszystko odczuwam, reaguje na to. Na pewno nie ma w tej chwili, co oczywiste, zadowolenia. Natomiast jestem gotów pracować dalej dla drużyny, dla klubu, ponieważ pomimo faktu, że wyniki nas nie bronią, szczególnie mnie jako prowadzącego ten zespół, to cały czas widzę determinację w tym zespole i chęć wygrywania czy poprawy naszej sytuacji. Jest siedem kolejek do końca, to jest dosyć sporo. Myślę, że to wystarczająco czasu, żeby tę sytuację znacząco poprawić. Tak do tego podchodzę. Bardziej zajmuje się kwestiami, na jakie mam wpływ – podkreśli Vuković.
Dla władz klubu najlepsze by było, gdy Piast w najbliższym meczu wygrał z Zagłębiem Lubin. Wtedy zarówno nastroje jak i sytuacja w tabeli się poprawi. Jeśli tak się nie stanie klub pewnie nie będzie miał wyboru i bez względu na koszty zmieni szkoleniowca.






















Odszkodowanie ważniejsze od kilkunastu milionów od ligi. Normalnie cyrk na kółkach.
Jeszcze zrozumiałbym szansę, gdyby tu szedł ciągły, mocny przekaz o mobilizacji rozleniwionych liderów i potrzebie uwolnienia luźnej, kreatywnej gry w ataku, ale nie. Trener ogólnie zadowolony z gry, tylko te wyniki są dla Vuko jak lądowania ufoludków w Ameryce czyli zjawisko niewytłumaczalne.
Boję się, że oni obawiają się tego, że takie odszkodowanie za rozwiazanie umowy bedzie odbierane jako marnotrawienie publicznych środków. Wila stracic, niż się tłumaczyć za odszkodowanie.
„Jeśli wybory wygra Budkowa”
Że co? BUDKOWA? Kto tak pisze. To, że weszla w polityke jest zasluga jej męża. Czysty nepotyzm. Cos z czym po mialo walczyc, a samo prezentuje. Obłuda. Jednak i tak uwazam, ze okreslenie „BUDKOWA” jest ponizej dna mulistege bajora.
To jest strona Piasta Gliwice i nie piszemy tu o polityce.
Zgadzam sie5, ale tu chodzi o kulturę 🙂
Kolejny artykuł a w klubie nic się nie zmienia
No i trener wstepnie zostaje, a ppzucja prezesa zagrożona. Z dwojga złego osoboscie wole pozbyc się prezesa. I to jak najszybciej.
Prezes to figurant.
Nie chcę tego pisać, bo znów usłyszę, że to nie serwis polityczny.
Jeśli o mnie chodzi to wogóle nie interesuje mnie na jaki temat piszesz.Ale skoro sam zwracasz mi uwagę i to dość obcesowo to wypada być konsekwentnym.
Ja napisalem tylko, że okreslenie budkowa jest niepoprawne. A wzmocnilem to tylko tym, że nie podoba mi sie ich podejscie do ludu. Widzisz, mimo tego, że mi sie nie podobają to nie napisałbym budkowa, czy inny kartofel. Odrobina kultury wszystkim sie przyda. To bylo wzmocnienie przekazu. Nie manifest. 🙂
Ok 🙂
Duży błąd myślowy!
Pozbyć natychmiast to należy się tego szkodnika Pana wilka
O, jego to ja wyparłem ze swej świadomości. Racja. On też do odstrzału. Jednak i tak uważam, że prezes jako pierwszy powinien polecieć. Ale ja już monotonny jestem, bo od samego początku byłem mu nieprzychylny.
Ja nie rozumiem co wszyscy chcą od Wilka. Ja go nie bronie ale tak krawiec kraje. Chłop nie ma rozeznania w zawodnikach zagranicznych jeśli chodzi o polskie podwórko to jesteśmy 5-6 wyborem wśród perspektywicznych zawodników. Zobaczcie ile nietrafionych transferów mają inne zespoły Legia Lech Cracovia ciężko trafić z dobrymi transferami.
Zgadzam się. Wyniki na przestrzeni kilku lat go bronią. To co mi się podoba w Piascie w odróżnieniu od ŁKSów, Koronek etc, to w miarę polski skład. Pyrka, Ameyaw, Kadzior, Chrapek? można lubić nie lubić, ale ten kierunek powinien być utrzymany. Nie jestem nacjonalista, ale wspieram lokalny klub, wspieram lokalne inicjatywy. Ubieram się w Paryżu i Mediolanie, ale to inna historia.
Wystarczyło nie rozdawać na prawo i lewo nierynkowych pensji za same zasługi i wtedy nikt nie musiałby szukać piłkarzy z odzysku. Przecież te 96% budżetu na nierynkowe pensje Chrapka, Huka, Fero czy Kądziora to jakaś okrutna patologia. Potem dziwić się skąd takie nastawienie większości starszych kopaczy w tym sezonie. Do tego tak działa ten Bogdanowy scouting, że w ostatnich latach poza Pyrką nie znaleźli nikogo ciekawego do wprowadzania, a i on po takim sezonie raczej nie pójdzie za dużą sumę. Także Wilk nie do usprawiedliwienia.
Taka generalna uwaga. Wiem, że to oni są zawodowcami i biorą pieniądze za swoją pracę. Są za nią rozliczani. To jest ok, ale czasami poziom krytyki nie jest adekwatny do sytuacji. Wszyscy wiemy jak wygląda piłka z pryzmatu trybun czy ekranu, ale to nie jest pełna prawda. Moim zdaniem praca trenera, zawodnika etc to bardzo niewdzięczna i trudna rola. Na przykład, Patrzcie co się dzieje z psychiką tenisistek! To jest wariactwo. Nie jesteśmy w środku tego wszystkiego i dałbym im trochę luzu. To też są ludzie.
Zawodnicy są różni, jednak jeśli pierwszy trener nie wytrzymuje presji to nie powinien w ogóle pracować w tym zawodzie.
Presję ,to ja mam w pracy. A po nich nie widzę choćby odrobinę zadumy nad wszystkim. Za to widzę now „Zygzak” na fryzurze. Bo i czym tu się martwić? Jak co miesiąc kasa leci- i to nie mała.
Ja oczekuję na stanowisku które zajmuje pan wilk kogoś kto zna się na swojej robocie
Kogoś kto chociaż raz w roku przeprowadzi 1 ciekawy transfer n którym następnie zarobi klub
Zobacz na odpowiedników wilka w Stali czy Radomiaku
Napewno większej kasy tam na transfery nie ma a jednak co sezon potrafią kogoś znaleść na kim następnie zarabiają
Otóż pan wilk jest odpowiedzialny za GOTÓWKOWE transfery Vidy, Sappinena za brak aktywności w zimę przy szukaniu napastnika co załatano GOTÓWKOWYM transferem Piaseckiego
Jakiś gdzieś dziennikarz napisał że w Piascie nie ma presji jest 5 miejsce jest ok jest 10 też ok kibiców garstka na stadionie tu nie ma presji na wyniki. Może na 2-3 ostatnie mecze jak adrenalina im skoczy to wkoncu pokażą na co ich stać. Przecież podobnie było wtedy jak graliśmy z Brukbetem o utrzymanie w ostatniej kolejce by tym samym składem zdobyć w następnym sezonie mistrza. Podobnie Śląsk w zeszłym sezonie bliski spadku w tym bije się o mistrza podobnym składem. Kadrę mamy naprawdę dobrą tylko tym wkładom nie chce się grać. A Vuko nie potrafi ich odpowiednio zmotywować do lepszej gry.