Już w najbliższą niedzielę (07 kwietnia) odbędą się wybory samorządowe. Gliwiczanie wybiorą radnych i prezydenta, choć w tym drugim przypadku możliwa jest druga tura. Jednym z tematów kampanii jest Piast Gliwice S.A. Klub ten jest spółką akcyjną z większościowym udziałem miasta, co od dłuższego czasu budzi mniejsze lub większe emocje w zależności od tego jak dobrze lub źle idzie drużynie.
Niewątpliwie jednak najwięcej kontrowersji jest wokół dotacji jaką miasto zasila klub. Przypomnijmy, że Piast jest spółką akcyjną z udziałem miasta od 15 lat i od tego czasu łączna kwota jaką miasto przelało na konto klubu dobija już do 150 mln zł. Jak to zawsze w takim przypadku bywa są gorący zwolennicy takiego wsparcia jak i przeciwnicy. Również i ten temat przewija się w kampanii. Portal 24gliwice.pl wprost zapytał kandydatów czy miasto powinno wspierać klub.
Poniżej wybrane odpowiedzi kandydatów, a całość przeczytacie na 24gliwice.pl
ŁUKASZ CHMIELEWSKI (PiS)
Po pierwsze Miasto Gliwice powinno mieć większość w Radzie Nadzorczej spółki jako większościowy akcjonariusz, na ten moment Miasto Gliwice posiada tylko jednego przedstawiciela w trzyosobowej Radzie Nadzorczej, co nie odzwierciedla stanu faktycznego. To jest dla mnie niedopuszczalne. Widzę potrzebę reorganizacji funkcjonowania Rady Nadzorczej i dokonanie zmian w jej składzie osobowym oraz odzwierciedlenia przedstawicielstwa w kontekście posiadanych akcji. Piast może być dofinansowany z publicznych pieniędzy, jednak po dokonaniu zmian opisanych powyżej.
MARCIN GLOWIENKA (Konfederacja)
Klub ma potencjał do zdobywania trofeów w rozgrywkach krajowych. Może być bardzo dobrą wizytówką naszego miasta, jednak wymaga naprawy sposób jego zarządzania oraz powinniśmy postawić duży nacisk na akademię. Na stanowisku prezesa powinna stać osoba z Gliwic, której zależy na sukcesach naszej lokalnej drużyny. Warto również bardziej skrupulatnie kontrolować pieniądze, które miasto przeznacza na klub, w jaki sposób są wydawane.
KAJETAN GORNIG (Nowy Ratusz)
Bardzo bym chciał aby Piast Gliwice miał bogatego, hojnego, stabilnego i odpowiedzialnego sponsora. Optymalnym rozwiązaniem byłyby gdyby był to sponsor komercyjny. Piast jest to zespół gliwicki i jako taki będzie otrzymywał wsparcie, ale będziemy rozmawiać o tym co w zamian mieszkańcy Gliwic dostaną od Piasta. Chcemy wiedzieć za co płacimy, oczekujemy jakości i transparentności.
KATARZYNA KUCZYŃSKA-BUDKA (KO)
Piast Gliwice to już historia miasta, ma swoje osiągnięcia – zdobył mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski, gra w najwyższej klasie rozgrywkowej. Biorąc pod uwagę popularność tej dyscypliny jest to też wartość promocyjna dla miasta. W mojej ocenie, trzeba szukać wiarygodnego sponsora, który wesprze finansowo klub. Z punktu widzenia rozwoju samorządu najistotniejszym elementem powinno być jak najszersze szkolenie dzieci i młodzieży.
MARIUSZ ŚPIEWOK (KdGZF)
Pewne jest, że bez wsparcia miasta klub nie byłby w stanie funkcjonować w najwyższej klasie rozgrywek piłkarskich. nie uważam, że miasto powinno być właścicielNm profesjonalnego klubu sportowego. Sytuacja ta nie wynika z ambicji samorządu do posiadania takiej spółki, lecz z konieczności. Uważam, że w razie zainteresowania przejęciem klubu przez poważnego inwestora miasto powinno sprzedać udziały w spółce.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Populistyczne pytanie, więc takie same odpowiedzi. Powinni zacząć od konkretów – tematu struktury wydawania tych pieniędzy i samego sposobu dotowania klubu. Rzucenie luzem do nastu milionów złotych, żeby potem najebać prawie 20 mln. długu nie jest żadną sztuką.
Nie dostrzegam znaczących różnic w tych wypowiedziach. Same ogólniki, z którymi trudno polemizować. Polecam zajrzeć na Piast Info Pl, gdzie są one bardziej wyczerpujące. W mojej ocenie, najwięcej do powiedzenia miał pan z Konfederacji. Nie zachęcam na głosowanie na niego, ani nikogo innego, ale wydaje mi się, że wypowiedział się szczegółowo ze znajomością tematu.
A o czym niby mięli mówić? Przecież ich choj interesuje piłka nożna kopana w Gliwicach. A posady w klubie i tak już są zabetonowane najwyższą klasą betonu politycznego.
Też mam wrażenie że chłop z Konfederacji przynajmniej ogarnia jakoś temat.