Piast przegrał w półfinale Pucharu Polski z Wisłą Kraków 1:2. Było to kolejne już w tej części sezonu spotkanie w którym gliwiczanie tracą dwa gole. Przy pierwszej bramce zabrakło reakcji ze strony Czerwińskiego, który zamiast doskoczyć do strzelca gola, sygnalizował spalonego. Przy drugiej bramce można mieć pretensje do Pyrki, który był zbyt daleko od zawodnika Wisły.
Piłka nożna to gra błędów i takie rzeczy się zdarzają, ale wtedy powinno się odpowiedzieć tym samym. Piast wciąż ma ogromny problem z wykorzystywaniem sytuacji. Gole, które ostatnio gliwiczanie zdobywają to konsekwencja stałych fragmentów gry. Sytuacja nie zmieniła się nawet po przyjściu Fabiana Piaseckiego, który ostatnio terminował pod okiem trenerów Rakowa, a więc aktualnych mistrzów Polski. Skrót meczu Wisła Kraków – Piast Gliwice można zobaczyć TUTAJ






















…z wykorzystywaniem sytuacji!!! O mamo,ale się uśmiałem… Dobrze,że jutro piątek, bo w niedzielę znowu „Spotkamy” się na forum,aby sobie „Pojeździć” Na Widzewie, raczej marnie to wszystko widzę…tym bardziej, że znowu będzie czerwona ściana kibiców. Pewnie będziemy mieli pecha, znowu nie wykorzystamy tyłu sytuacji, bo gdybyśmy wykorzystali ,to wiadomo , że zwycięstwo, ot co 🙂
Jeszcze niedawno chłopakom nic nie przeszkadzało w grze.Dziś prawie wszystko.Na początek Vuko będzie jęczał że grali w środę to są zmęczeni.Boje się wysokiej porażki.Z drugiej strony to może i dobrze.Wtedy coś wreszcie sie może zmieni .Np trener.