Obecny sezon nie jest udany dla Piasta. Zarówno pierwsza jak i druga drużyna walczy o utrzymanie, co jest zaskoczeniem, bo niespełna rok temu obie grały o wysokie cele. W przypadku rezerw jednak ewentualny spadek o klasę niżej nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami,
Inaczej ma się sprawa, gdy chodzi o pierwszą drużynę. Degradacja oznacza utratę z wpływów z praw do transmisji. Słaba postawa ekipy z Okrzei jest niemiłym zaskoczeniem, bo zespół ten w zasadzie nie został osłabiony. Z podstawowych zawodników odszedł jedynie Alexandros Katranis. Był jednak czas, że bez niego Piast sobie dobrze radził. Powodów słabszej postawy pewnie jest więcej i z pewnością jest to przedmiotem troski i analizy trenerów. Scenariusz jednak układa się podobnie jak w sezonie 2017/18. Wówczas gliwiczanie do ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie. Skończyło się szczęśliwie, ale nerwówka była. Poniższy film przypomina tę dramatyczną walkę do końca, a kulisy zdradza Gerard Badia.





















