Piast po tej kolejce, mimo porażki z Radomiakiem 2:3 wciąż będzie nad kreską. Szansy na przeskoczenie gliwiczan w tabeli nie wykorzystała bowiem Korona i Puszcza. Oba te zespoły zremisowały swoje mecze. Zazwyczaj trenerzy i piłkarze powtarzają, że należy patrzeć na siebie, ale to już jest taki etap rozgrywek, że będzie trzeba na tabelę i wyniki też spoglądać.
Pojedynek z Radomiakiem zaczął się bardzo źle dla Piast. Już na samym początku goście zdobyli gola w dość szczęśliwych okolicznościach.
– Pierwsza bramka padła po wyrzucie z autu, Było tu trochę przypadku, bo odbita piłka spadła idealnie pod nogi zawodnika Radomiaka. Zanim to się stało, wcześniej zablokowaliśmy dwa razy strzały, ale szczęście było po stronie rywala – zauważą Ariel Mosór.
Jeszcze przed przerwą udało się doprowadzić do wyrównania, co dał nadzieje nawet na wygraną, ale po zmianie stron znów na prowadzenie wyszedł Radomiak. Tym razem jedna po składnej akcji i gapiostwie zawodników Piasta, którzy zostawili w polu karnym niepilnowanego Leonardo Rochę a ten popisał się efektowną przewrotką. Znów udało się wyrównać, ale goście mieli rzut karny po przypadkowym uderzeniu Feliksa w twarz rywala i po raz trzeci wyszli na prowadzenie. Podopieczni Aleksandra Vukovicia mieli jest wyborną okazję, aby wyrównać, ale kolejnego rzutu karnego nie wykorzystał Patryk Dziczek. Nic więc dziwnego, że w zespole z Okrzei było duże rozgoryczenie, bo gra nie była wcale zła. Momentami to był dobry mecz w wykonaniu drużyny z Okrzei.
– Zebraliśmy trochę tych długim piłek. Mieliśmy też parę niewykorzystanych sytuacji przy których zabrakło szczęścia. Mieliśmy podobną sytuację jak Radomiak przy pierwszym golu. Jest wrzut z autu, piłka spada pod nogi i jest bramka. U nas gdzieś tam się ta piłka odbijała i wyszła za pole karne. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie co jest nie tak i szybko działać, bo robi się coraz gorzej – przyznaje Mosór.
Tym razem kibice nie byli już wyrozumiali dla zawodników, głośno wyrażając swoje niezadowolenie w niecenzuralny sposób.
– Zawiedliśmy po raz kolejny i zdajemy sobie z tego sprawę. Cały czas ciężko pracujemy, aby to zmienić, ale jakoś nie może to zaskoczyć. Nasza sytuacja jest już nieciekawa. Na ten moment możemy tylko przeprosić kibiców – podkreśla Ariel Mosór
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: Canal+Sport






















W piź@....#?% mamy te wasze przeprosiny zacznijcie w końcu wygrywać żeby z ligi nie spaść!!!
Też chciałbym zarabiać 50 patoli na miesiąc i co tydzień przepraszać kibiców. Tu potrzeba koncentracji przez 90 minut i grać na 120% swoich możliwości. Tylko w ten sposób można coś ugrać.
Arielek?! Co ty tu robisz, cioci słoneczko? No ciocia Trudzia chyba źle założyła okulary…
Przecież miałeś we w tej Norwegii ładnie się prezentować w silnym, zgranym, zwycięskim zespole młodych mężczyzn… A co to tobie? Paradujesz w różowem i chlipiesz przeprosinami?
A co masz do różowego koloru?
Jesteś jakiś upośledzony czy tylko takiego udajesz? Myślisz że każdy janusz taki jak ty połasi się na pierwszą lepszą ofertę zza granicy a później zniknie gdzieś w czeluściach zagranicznych lig.
Został żeby ogrywać się na poziomie ekstraklasy i nabierać potrzebnego mu jeszcze doświadczenia. Reprezentuje klub któremu podobno kibicujesz więc odbij od niego.
Z innej beczki pytanie. Nie śledzę lokalnej polityki. Który z kandydatów jest kibicem? Pani Budka pracowała w zabrzu, ale chyba pan Chmielewski jest kibicem. A Spiewok z Rybnika, a pan Kajetan to gliwiczanin, chyba. Pomijam tu kwestię poglądów i przynależność partyjną. Ktos z nich coś nam obiecuje?
Chmielewski jest kibicem który bywa na meczach Piasta.
Za dawnych czasów „prowadził” protest pod urzędem miasta gdy jakiś geniusz wpadł na pomysł wynajmu wtedy nowego jeszcze stadionu koleżankom zza miedzy.
Goring i Chmielewski nie mają jakichkolwiek szans w wyborach na prezydenta. Teraz pytanie czy Spiewok i Budka czy jesteś ktoś blisko ich osób zaufanych któremu leży Piast na sercu. Kiedyś przy Frankiewiczu kimś takim był Wieczorek. Przy Neumanie też kilka osób takich jest z tego co wiem to między innymi Pszonak którego czesto spotykam na meczach Piasta. Obawiam się że Budka postawi krzyżyk na Piascie. Ale to tylko takie moje wydaje mi się. Chociaż patrząc na jej komitet wyborczy to nie kojarzę osób związanych z Piastem.