Analiza była gotowa dzień po ostatnim meczu. Już wiedzieliśmy czego i co chcemy w tym roku pod kątem utrzymania jakości czy jej zwiększenia. Jest jasność, że chcemy wzmocnić rywalizację w ataku – mówi Alexandar Vuković.
We wtorek drużyna Piasta wróciła do treningów. Tak jak ma to zazwyczaj miejsce w tych pierwszych godzinach zespół przechodzi testy wydolnościowe i popracują trochę na siłowni. Z każdym jednak kolejnym dniem zawodnicy będą wchodzić na wyższe obroty. Apogeum przygotowań przypadnie na zgrupowanie w Hiszpanii. Wygląda na to, że do samolotu wsiądą wszyscy zawodnicy, którzy byli w kadrze jesienią.
– Dziś w klubie zabrakło Patryka Dziczka, który jest po zabiegu i idzie teraz indywidualnym tokiem, niedługo, mam nadzieję, będzie gotowy do pełnego treningu oraz Szczepana Muchy. Natomiast są już z nami Serhij Krykun i Kamil Wilczek. Trochę to trwało, gdy ich nie było. Teraz jeszcze doszły trzy tygodnie przerwy, dlatego są gotowi do normalnego treningu, który zacznie się w środę, gdy pierwszy raz wyjdziemy wspólnie na boisko – opisuje jak wygląda sytuacja kadrowa Alexandar Vuković.
Na ten moment nie ma żadnego nowego zawodnika w zespole. Wiadomo jednak, że potrzebny jest napastnik, ale jak przyznaje szkoleniowiec sprawa nie jest taka prosta, by go pozyskać.
– Analiza była gotowa dzień po ostatnim meczu. Już wiedzieliśmy czego i co chcemy w tym roku pod kątem utrzymania jakości czy jej zwiększenia. Jest jasność, że chcemy wzmocnić rywalizację w ataku. Taki jest plan. Są też pewne nasze ograniczenia, których jestem świadom, co nie zmienia faktu, że będziemy szukać tutaj wzmocnień. Co do reszty – trzeba będzie działać na bieżąco. Póki okienko transferowe jest otwarte możliwe są też ruchy w drugą stronę. Zobaczymy, jak na tym wyjdziemy. Dzisiaj jestem zadowolony z tego, że ci zawodnicy, których mamy w kadrze są zdrowi i gotowi do tego żeby pracować. To jest już pewien komfort dla mnie – podkreśla Vuković.
Runda jesienna w wykonaniu Piasta nie była wymarzona, ale końcówka dała nadzieję, że wiosną może być już znacznie lepiej. Dlatego też jeszcze w tej przerwie trener niebiesko-czerwonych nie przewiduje zmian w składzie.
– Nie będzie nie wiadomo jak dużo zmian, bo tego nie oczekuję i tego nie potrzebujemy. Uważam, że mamy mocną kadrę zespołu. Natomiast chcemy sobie pomóc. Ta pozycja jest wyznaczona, żeby szukać, ale liczymy też, że ci którzy byli w kadrze, a nie mogli grać, chociażby Kamil Wilczek, który wrócił do zdrowia, będą do gry. Dawaliśmy też szansę młodym zawodnikom na pozycji napastnika. Mają za sobą okres dzięki, któremu mogą nam dać więcej i na to też liczymy. To nie jest tak, że nie mamy w tej chwili nowego napastnika i martwimy się. Po prostu pracujemy z ludźmi, których mamy. Nie będziemy też na siłę sprowadzać zawodnika, który będzie tylko uzupełnieniem dla kadry – podkreśla szkoleniowiec.
Wiadomo jednak, że kadra może być nieco odchudzona z dwóch powodów. Pierwszy to chęć dania szansy częstszej gry młodym graczom.
– Jest kilku chłopaków, których zabieramy na obóz do Hiszpanii, ale już wstępnie rozmawialiśmy o możliwości wypożyczenia ich do innych klubów, aby ich rozwój był prawidłowy, gdzie mogliby więcej grać. Mówimy głównie o młodszych zawodnikach – wyjaśnia Vuković.
Nie jest jednak wykluczone, że Piast straci kluczowych piłkarzy. Nr 1 na tej liście możliwych odejść jest Ariel Mosór.
– Ariel jest zawodnikiem wokół, którego jest spore zainteresowanie, ale nie tylko wokół niego. Jest jeszcze kilku zawodników, chociażby Arek Pyrka, o których pojawiają się zapytania. To nie zatrzymuje ich rozwoju w naszym klubie i na dzień dzisiejszy są w treningu i przygotowują się do rundy z nami i lecą w poniedziałek na zgrupowanie do Hiszpanii – zaznacza Vuko.
Jest też deklaracja o co che Piast grać w tej drugiej części sezonu.
– Na pewno chcemy być w tabeli wyżej niż jesteśmy. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy daleko ani do drużyn będących nad nami, ale też od tych, które są pod nami. Z jednej strony pokora mając świadomość, że ten dół jest blisko, a z drugiej ambicja i chęć bycia zdecydowanie wyżej niż jesteśmy w tej chwili. To jest coś o czym trzeba myśleć bardziej niż w kategoriach jesień-wiosna, runda jesienna i runda wiosenna. Jesteśmy trochę za półmetkiem rozgrywek, rozstrzygnięcia są przed nami i ten maraton trwa – zauważa trener niebiekso-czerwonych.
W pierwszym meczu o punkty Piast zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Od razu więc kibice będą świadkami derbów, które zawsze budzą większe emocje niż pozostałe mecze. Na razie jednak w zespole o tym nie myślą.
– W tej chwili to nad czym się skupiamy, to dobry trening. Zaczynamy 10 lutego meczem z Górnikiem. Na pewno jest sporo czasu, ale też nie tak dużo, żeby go tracić. Trzeba się przygotować, aby być gotowym na Górnika, a przede wszystkim na całą rundę – kończy Alexandar Vuković.






















Klub przedłuża umowę z Arielem a on sam zostaje jeszcze na jedną rundę