Elektromobilność – to pojęcie jest już znane każdemu kierowcy. Słusznie kojarzy się z samochodami o napędzie elektrycznym, których coraz więcej jeździ również po polskich drogach.
Szacuje się, że na świecie porusza się już 40 mln aut z tym napędem. Najszybciej rośnie ich sprzedaż w Europie. Obecnie 20% wszystkich sprzedanych aut w Unii Europejskiej to „elektryki”. Również w Polsce szybko przybywa samochodów, które są ładowane „z gniazdka”. Dlatego firma TOMAX wychodzi naprzeciw posiadaczom takich aut i oferuje kompleksowy system ładowania pojazdów elektrycznych w warunkach przydomowych.
Stacja ładowania do samochodów elektrycznych jest to urządzenie, które każdy może zamontować na swojej posesji lub w garażu.
Co możesz zyskać dzięki własnej stacji ładowania?
- Przede wszystkim niezależność. Nie musisz martwić się poszukiwaniem ładowarki w pobliżu miejsca zamieszkania.
- Oszczędność. Połączenie ładowarki z fotowoltaiką sprawia, że koszty ładowania pojazdu są bardzo niewielkie lub zerowe.
Aby dobrze dobrać domową stację ładowania pojazdów elektrycznych najlepiej skontaktować się z biurem firmy TOMAX w Gliwicach przy ul. Daszyńskiego 343. Nasi specjaliści dobiorą najlepsze rozwiązanie dopasowane do Twoich potrzeb.
TELEFON: 537 021 113 (biuro)
e mail: biuro@tomax-instalacje.pl






















Ta elektryki-niech ktoś się elektrykiem wybierze nad morze!!
Albo w góry !! Albo nad jezioro !!
Nareszcie!
Z domu na Piasta najwyżej.
Fajnie, elektromobilnosc. Fajna sprawa, tylko jak przeciętny Kowalski ma sobie na to pozwolić? Taki mieszkający np na Wąskiej, Krzywej czy innej Grottgera. Nie mający domu z megawatami własnego prądu. Pracujący w Biedronce. Skąd na to brać pieniądze? Zaczynamy coraz bardziej dzielić ludzi na mających i resztę g…wna. smutne to jest
To są oczywiście typowe problemy cywilizacyjne. Postęp zawsze jest drogi, ale z czasem dostępność technologii będzie coraz powszechniejsza. Jeszcze parę lat temu nikogo nie było stać na auta elektryczne, ale teraz widać ich coraz więcej. Podobnie było z dostępem do konia w średniowieczu, potem wozu, bieżącej wody w kranie, szczepień, Internetu…. To prawa ekonomii, i tego nie przeskoczymy. Spójrzcie na poziom smogu dzisiaj. Nie ma jak na razie innej drogi niż szukanie alternatywnych rozwiązań. To proces i nikt nie spodziewa się zmiany od jutra. Głowy do góry, będzie dobrze!