Najbliższy okres będzie dużym wyzwaniem dla władz i trenera Piasta Gliwice. Z końcem czerwca 2024 roku bowiem aż 11 zawodnikom wygasają kontrakty, a zdecydowana większość z nich to podstawowi piłkarze. Część z tych umów jest tak skonstruowanych, że klub może je automatycznie przedłużyć o kolejny rok i pewnie tak się stanie.
Nie mniej jednak, aby dalej współpracować potrzebne są chęci z obu stron i pieniądze na wypłaty. Klub w ostatnim czasie bardzo dużo wydaje na zawodników. Piast ma jeden z najwyższych w lidze składnik wynagrodzeń. Az 96% budżetu klubu to właśnie wypłaty dla trenerów i piłkarzy. Z Okrzei jeszcze nieoficjalnie dochodzą sygnały o dużej stracie finansowej za rok 2023. Dokładną liczbę poznany jak zostanie opublikowany raport w BIP. To jest też powód dla którego klub ostatnie nie dokonywał transferów gotówkowych. Strata może być szybko zniwelowana, jeśli uda się wytransferować z klubu Ariela Mosóra i Arkadiusza Pyrkę. To obecnie najwyżej wyceniani piłkarze. Łącznie klub może za nich otrzymać realnie nawet 5 mln EURO.
Wydaje się też, że wzrosła wartość Michaela Ameyawa. To też młody zawodnik, a miniony rok może uznać za bardzo udany. 23-latkowi też jednak wygasa umowa w czerwcu i tu nie ma klauzuli o automatycznym przedłużeniu.
Kolejnym zawodnikiem, któremu kończy się umowa w czerwcu jest Alexandros Katranis. Grek rozgrywa najlepszą rundę w karierze, a jako lewy obrońca pewnie już jest kuszony przez inne kluby. Katranis, który ma dopiero 25 lat więc pewnie będzie chciał negocjować warunki.
Kolejnym kluczowym zawodnikiem, który w czerwcu będzie wolnym piłkarzem jest Grzegorz Tomasiewicz. To także łakomy kąsek dla innych klubów.

Jorge Felix i Kamil Wilczek. Tej dwójce ofensywnych piłkarzy również kończą się kontrakty. W ich umowach jest zapis o przedłużeniu, ale to nie są najmłodsi zawodnicy i ostatnio nie mieli najlepszego okresu. Wilczek przez całą rundę jesienną leczył kontuzję, a Felix, choć grał dużo, to jednak nie strzelał bramek i nie asystował przy golach, a za to też jest rozliczany. Obaj jednak jeszcze mają trochę czasu, aby pokazać na boisku, że warto ich zatrzymać.
Jakub Holubek do piłkarskiej młodzieży już się nie zaliczą. W 2024 roku skończy bowiem 33 lata. Jemu też wygasa umowa w czerwcu. Ostatnio jednak Słowak dał sygnał, ze wciąż jest może dać drużynie dużo jakości.
Gorszą sytuację ma Tom Hateley. Już przed tym sezonem klub nie kwapił się do przedłużenia z nim umowy na jego warunkach. W jego sprawie interweniował Alexandar Vuković, który chciał mieć Anglika w drużynie. Hateley jednak ma już 34 lata i coraz też mało grał w tym sezonie, a defensywnych pomocników w zespole Piasta jest aż nadto. .
Tomasz Mokwa i Miguel Munoz to kolejni zawodnicy, którym kończą się w czerwcu umowy. Obaj to zmiennicy z których usług Alexandar Vuković rzadko korzysta, jednak jak wchodza na boisko, to dają radę. Mokwa to zresztą ewenement na skalę Ekstraklasy. Dla niego jest to już 9 sezon w barwach Piasta. Do Gliwic trafił w 2014 roku. W sezonie 2017/18 bronił barw GKS-u Katowice, ale potem wrócił do Gliwic i jest cały czas zawodnikiem Piasta, jednk nie ma jeszcze na koncie nawe 100 występów w Ekstraklasie.
Miguel Munoz ma 27 lat. Jak na środkowego obrońcę to jeszcze młody wiek. Hiszpan ma duże szanse zostać i częściej występować, bo odejście Ariela Mosóra wydaje się być przesądzone. Jeśli jeszcze nie tej zimy, to latem pewnie już znajdzie sobie nowy klub.
Zawodnicy Piasta do końca tego tygodnia jeszcze przebywają na urlopach. Pierwszy tydzień po powrocie zawodnicy spędza jeszcze w Gliwicach, a pomiędzy 15 a 29 stycznia zaplanowano z kolei zimowy obóz treningowy w L’Albir położonym w regionie Costa Blanca niedaleko Alicante w Hiszpanii.






















Tylko straty,straty,straty. Gdzie te pieniążki się podziały?
Jak to gdzie? Frankiewicz wyprowadził z klubu;)a na serio to pogadamy w czerwcu jak minie rok rozliczeniowy.Przynajmniej ewentualnie będzie powód do narzekań na podstawie faktów a nie zabolskich portali kibolskich.
Minus! O Jezu! Jak żyć!
Standard w tym klubie…..
Co roku ta sam historia. Zawodnikom koncza sie kontrakty, a klub liczy, ze to zawodnicy przyjda na kolanach do prezesa i laskawie beda prosic o ich przedluzenie i pozostanie w klubie. W szczegolnosci ci, na ktorych mozna zarobic i notuja dobre wystepy. Teraz to Mosor, Pyrka, Ameyaw, Katranis, Munoz, Tomasiewicz.
Wydaje mi się iż wcale nie jest tak źle z tymi finansami jak piszą
Ariela i Arka powinniśmy sprzedać-to jest ostatni moment gdzie można jeszcze zarobić w miarę moralne pieniądze
A poskładanie obrony na nowo moe będzie problemem
Tylko ten napastnik
Albo utrzymanie na powierzchni esy klubu albo utrzymywanie wysokich pensji sytych kotów i niesprzedawalnych rezerwowych. W przypadku naszego dnia meczowego bardziej odważne odmłodzenie kadry jest niezbędne. Miasto nie pomoże, a konkretnego chętnego na prywatyzację raczej nie widać, więc pozostaje sensownie ciąć koszty.