Patryk Dziczek i Tihomir Kostadinov dostali powołani na zgrupowanie i mecze eliminacyjne kadry narodowej. Dziczek odpowiednio do kadry Polski, a Kostadinov do reprezentacji Macedonii Północnej.
Dla Dziczka to już trzecie powołanie do I reprezentacji narodowej i szansa na trzeci występ. Pierwszy był całkiem przyzwoity, drugi już mniej udany, trzeci raz jest bardzo prawdopodobny, bo Polacy zagrają dwa mecze. Najpierw w ramach eliminacji do ME zmierzą się z Czechami, a potem towarzysko zagrają z Łotwą. Te ostatnie spotkanie Michał Probierz z pewnością potraktuje jako przegląd przydatności do kadry zawodników rezerwoych, albo mniej grających w biało-czerwonych barwach.
Ciekawa natomiast jest sytuacja z Kostadinovem. Macedończyk miał półtoraroczną przerwę w graniu i nie wiadomo w jakiej jest formie, a mimo to szkoleniowiec sięgnął po niego.
Podczas tego zgrupowania reprezentację Macedonii Północnej czekają dwa spotkania eliminacyjne do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Najpierw Macedończycy zmierzą się z Włochami, a potem z Anglią.























Myślę, że Patryka stać na więcej. Szkoda, że nie udało się we Włoszech, tam by się mógł rozwinąć. Tutaj trochę utknął w tym co robi od zawsze. Pokazuje nieco wiecej różnorodności w tym sezonie, ale w kadrze musi dać więcej. To może być ostatnia szansa. A Macedonia Nord? Zagadka.