Piast – Korona, pod szatniami

Nie sprawdziły się przewidywania ekspertów, ze to Piast był faworytem w meczu z Koroną, choć ostatnie wyniki obu drużyn na to nie wskazywały. To kielczanie w ostatnich pięciu kolejkach zdobyli więcej punktów i to się potwierdziło w piątkowy wieczór.

W pomeczowych wypowiedziach piłkarze z Gliwic byli zgodni, że nie zasłużyli na wygraną.

– Wydaje mi się, że swoją postawą na boisku nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Szczególnie druga połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Czujemy ogromny zawód z wyniku, ale też z tego jak się zaprezentowaliśmy. To nie był ten Piast, do którego przyzwyczailiśmy w ostatnich meczach. Kluczem teraz jest to, aby po prostu wrócić do tej dobrej gry, którą prezentowaliśmy wcześniej – powiedział Jakub Czerwiński.

W opinii Alexandra Vukovicia było to po Górniku Zabrze najsłabsze spotkanie jego drużyny w tym sezonie. W opinii Tomasiewicza tak się stało, bo nie zostały zrealizowane założenia.

– Jest duży niedosyt, bo mieliśmy inne założenia na ten mecz. Chcieliśmy to spotkanie za wszelką ceną wygrać, bo wiedzieliśmy jak wygląda nasza sytuacja w tabeli. Można powiedzieć, że w drugiej połowie Korona wyglądała od nas lepiej. Trzeba to przetrawić, przeanalizować i każdy z nas musi się ogarnąć. Musimy zacząć lepiej grać w piłkę, bo to potrafimy – przyznał pomocnik Piasta.

Jeszcze bardziej szczery był Tomas Huk, który nie owiajła w bawełnę co myśli o grze swojego zespołu.

– Trochę brak słów. Mamy szczęście, że zremisowaliśmy. Nie graliśmy dobrze. Musimy grać lepiej piłką, robić przewagę i oddawać więcej strzałów. Korona trochę nas zdominowała. Musimy odpocząć i dać głowy do góry, bo czeka nas bardzo ważny mecz w Łodzi. Zresztą każdy taki teraz już jest. Chcemy to przełamać. Czas pracować jako zespół w ofensywie, bo to, że nie strzelamy goli, to nie wina tylko napastników. Musimy im pomóc i razem zacząć wygrać – podkreśla Huk.

To był już 10 remis Piasta w tym sezonie na 14 rozegranych spotkań. Gliwiczanie mają szczęście, że mimo takiej serii są na bezpiecznym miejscu w tabeli. Mimo to w zespole panują dość minorowe nastroje.

– Jesteśmy źli, bo chcemy wygrywać i nigdy nie będziemy do końca zadowoleni z remisów. Co to meczu Koroną, to był bardziej mecz walki niż czysto piłkarskie widowisko. Większość czasu piłka było w powietrzu a nie na murawie – ocenił Michael Ameyaw

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/Canal+Sport

Zobacz też wypowiedzi piłkarzy Korony Kielce

16 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Sez

Huk trafił w punkt. Zamiast szukać wymówki w braku napastnika trzeba zastanowić się co się dzieje z większością drużyny. Dlaczego pomocnicy są cieniami siebie z poprzedniej rundy, a skrzydłowi nie są w stanie wyjść poza schemat i dać coś ekstra Piastowi?

Ostatnio edytowano 2 lata temu przez Sez
Heniek

Przed meczem na rozgrzewce piłkarze Piasta strzelali z 16m na bramkę. Tylko 3 albo 4 strzaly były celne. Tragedia. To nie jest drużyna na ekstraklasę

orion

Dziś nie mamy w drużynie napastnika na poziomie ex.Piszą to już wszystkie portale sportowe.Jaką różnicę robi taki ktoś widać na przykładzie Śląska Wrocław. Za to pomocników mamy tylu że można by z nich wystawić 11 do meczu.Ten brak widać było nie tylko wczoraj ale też w tych dobrych meczach w naszym wykonaniu.Proporcje w drużynie są całkowicie zaburzone ale skądże znowu! Nie potrzebujemy żadnego Nespora ,Kędziory, Rubena,Papena ani uchowaj Panie Swierczoka. Boguś to Ty?

RamPamPam

Prawda jest taka, że tylko ostatnie 10 minut wyglądało tak,jakby naprawdę chcieli wygrać, a że jakości z przodu tyle co nic, bo w Kirejczyka to już w ogóle nie wierzę, to ciężko o wygrane. Ktoś tu napisał o ciepłym pewnymdolku i narazie tak to wygląda, zresztą ten klub aktualnie nie ma żadnych ambicji, na żadnym polu, począwszy od miasta, prezesa, cały zarząd, a konczywszy na kibicach, których brak, tak naprawdę nikomu obecnie nie zależy by cokolwiek się zmieniło, gra słaba, frekwencja fatalna, piłkarze jak paczki w maśle. Za jakiś czas to wszystko pierdo*** z takim hukiem, że widzę ciemność. Gdzie zazwyczaj staram się być optymistą.

seal

No proszę płaczki się odezwały. Już dawno to widziałem i pisałem o tym ale 3 czy 4 remis na nikim nie robił wrażenia i wszyscy się lizali po fjutach i oblewali mnie pomyjami. A teraz nagle nie podoba wam się gra Piasta a czym się ta gra różni od tej sprzed 2 miesięcy. Wygrana z Widzewem to nie była dzięki dobrej grze naszych tylko slabiznie Widzewa. Gra Wilczka w tym sezonie była poniżej naszych oczekiwań. Ale już po 2 meczach Kirejczyka wiedziałem że Wilczek bez formy to i tak nakrywa to drewno. No i jeszcze jedno rozmawiałem z Kamilem i z tą kontuzją rzepki grał od wiosny. Więc to tlumaczy jego słabsza dyspozycję. Liczył na to że doraźnym leczeniem i zastrzykami jakoś to będzie ale niestety. Szkoda bo Kamil nawet średnio dysponowany to mielibyśmy dzisiaj 6-7 pkt więcej dzięki niemu. I bylibyśmy blisko podium. Bez napastnika będzie ciężko o wygrane i punkty.

Ostatnio edytowano 2 lata temu przez seal
orion

Łzy wzruszenia zalały mi oczy…

RamPamPam

Żebyś Ty zawsze był tak wyszczekany, jak wtedy, gdy nie idzie. Kolejny szczur, który cieszy ryj, gdy jest gorzej,ważne że na jego. Gdy przychodzi do dyskusji na argumenty znika, albo nie jest w stanie poprzeć czymś swoich słów.

PiastKopernik

Czy wiadomo coś kiedy może wrócić Wilczek?

KrissKopernik

Powrót Wilczka nic nie zmieni
Po takiej kontuzji i tak długiej przerwie min pół roku mu zajmie aby wrócić do byle jakiej formy
A wiek który już ma tylko ten okres może wydłużyć

PiastKopernik

Fajnie, dzięki, ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Lepiej żeby był do dyspozycji, niż żeby nie był.

orion

W tv mówili że plan jest taki że ma być gotowy na mecz z Jagiellonią po przerwie na kadrę.Ale to taki lużny plan.Jeden już był i pierwszy poważny trening z drużyną wszystko zweryfikował bo uraz się odnowił.

Professor G

trudno uwierzyć, że drużyna składająca się z tylu wytrenowanych profesjonalistów, utrzymująca względną siłę w środku pola nie jest w stanie wypracować kilku sytuacji i oddać skutecznie np 5 celnych strzałów na mecz. Brak pomysłu, talentu a może inna przyczyna? Nic nie sugeruję – pytam.

local

W zespole powinna być zapewniona rotacja, pracownik piłkarz, który jest pewien wyjściowego składu, jak widać, może to wziąć za bardzo do siebie i spuścić z tonu. Brak dobrych zmienników powoduje brak rywalizacji w zespole. A że nie ma kasy w klubowym sejfie, widzimy to co widzimy itd..

KrissKopernik

A skąd wiesz iż nie ma kasy w klubie?
Ja uważam iż Pan Wilk jest na nieodpowiednim miejscu i stąd biorą się problemy z odpowiednią jakością skladu i zmienników

Sez

Dobrzy, niedobrzy. Ciężko jednoznacznie ocenić, gdy część nowych ławkowiczów nie dostała prawdziwej szansy w warunkach meczowych. Ani w lidze ani w PP.

local

Myślisz ze Vuko prowadzi zespól z klapkami na oczach, że nie liczy się ze sztabem, który na co dzień monitoruje swoich piłkarzy i wie, kogo, na co stać? Zapewniam Cię, że skoro tam grzeją ławę, to na chwilę obecną jest to najlepsza dla nich pozycja meczowa.