Vuković: liczę, ze karta się odwróci

Po raz dziewiąty już w tym sezonie Piast podzielił się punktami z drużyną przeciwną. Tym razem była to Warta Poznań. W przypadku tego remisu nie można powiedzieć, że gliwiczanie zdobyli punkt, raczej że stracili dwa, bo gospodarze do tuzów polskiej Ekstraklasy nie należą.

Poznaniacy dobrze przygotowali się do starcia z Piastem. Wyłączyli z gry Pyrkę, umiejętnie też bronili się przy stałych fragmentach wykonywanych przez Kądziora. W fekcie padły tylko dwa gole, po jednem dla każdej ze stron.

– Spotkanie było takie, jakiego można się było spodziewać. Liczyliśmy nawet na minimalne 1:0, bo wiemy, że mecze z Wartą Poznań, jak i ostatnio większość naszych spotkań, nie obfitują w dużą liczbę bramek. Na pewno szkoda początku meczu, kiedy daliśmy sobie strzelić gola. Zaważyła indywidualna akcja po naszym prostym błędzie, co utrudniło nam zadanie, no potem Warta mogła grać swoją piłkę, nastawioną na destrukcję, blokowaniem przeciwnika.

Na szczęście szybko odpowiedzieliśmy bramką i myślę, że przeważaliśmy w tym spotkaniu. Mieliśmy więcej okazji do strzelenia drugiego gola. Niestety, po raz kolejny w dobrych sytuacjach zdarzają się słupki lub przelatujące obok bramki piłki. Nie powiem, że jestem zadowolony z wyniku, bo tak nie jest. Natomiast w innej sytuacji, mając mniej remisów, traktowałbym to inaczej – tak ocenił postawę swojje drużyny Aelxandar Vuković.

Jeszcze na początku sezonu drużyna Piasta była wymieniana w gronie zespołów, które mogą walczyć o europejskie puchary. Yaką też opinię przed sobotnim spotkaniem wygłosił trener Warty. Eksperci j i komentatorzy jednak już tak nie twierdzą, bo strata do pierwszej czwórki jest już duża, a takie zespoły jak Raków czy Legia maja jeszcze zaległe spotkania.

– Nie odbierają nas jako drużynę z czołówki, bo tak nie może być skoro jesteśmy bliżej dolnej części tabeli niż górnej. Natomiast nie uważam, że prezentujemy się gorzej niż zespoły, które są na samej górze i mają więcej punktów. Myślę, że każda z drużyn z miejsc 1-5, która by tu zremisowała nie byłaby tym zaskoczona. Dziś mieliśmy więcej z gry i okazji od Warty, by to spotkanie wygrać. dlatego powtarzam nie możemy być zadowoleni z punktu – zaznacza trener Piasta.

Kibice i nie tylko wskazują na brak zawodnika, który potrafiłby zrobić różnicę w polu karnym. Zdumiewające jest też to, że gracze Piasta maja duży problem z trafieniem w światło bramki., a nawet jeśli to uczynia, to piłka pada łupem bramkarza drużyny przeciwnej.

– Trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Nie możemy tego zwalić na brak szczęścia czy samą skuteczność. Ja tak nie robię. Natomiast ja widzę jak pracuje drużyna i na tej podstawie co prezentuje mamy prawo czuć niedosyt. Liczę że ta karta w końcu się odwróci na lepszą stronę – kończy Alexandar Vuković.

\\

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PiastKopernik

Korona straciła ostatnio 3 brami, a strzeliła 5. ŁKS stracił 5 u siebie. Takie wyniki się pewnie nie powtórzą, bo oni też pracują nad sobą. My pracujemy, ale niestety wyników tej pracy nie widać. Piątkowe starcie z Koroną będzie ważnym testem. Pomóżmy ten test zdać!!