W niedzielę reprezentacja Polski tylko zremisowała z Mołdawią 1:1. To jeszcze nie przekreśla szans drużyny narodowej na awans do finałów Mistrzostw Europy, ale z taką grą nie ma co marzyć o pokonaniu Czechów, a to jest warunek, aby zająć przynajmniej trzecie miejsce w grupie i zagrać w barażach.
Polacy choć zajmują trzecie miejsce, to są w trudnej sytuacji, bo mają już tylko jeden mecz do rozegrania, a pozostałe drużyny po dwa spotkania. Ewentualny remis z reprezentacją Czech może zepchnąć kadrę Michała Probierza nawet z tego trzeciego miejsca. Wciąż jednak jest możliwy nawet bezpośredni awans, ale to już nie tylko od Polakó wbędzie uzależnione.
Swój drugi występ w Kadrze A zaliczył Patryk Dziczek. Wychowanek Piasta wyszedł w pierwszym składzie, ale eksperci nisko ocenili jego grę. Pomocnik już w 3 minucie zaliczył stratę, a potem grał bardzo bojaźliwie. Głównie skupiał się na tym, aby nie popełnić kolejnych błędów. W przerwie został przez Michała Probierza zmieniony. Zastąpił go Bartosz Slisz, który wniósł sporo ożywienia do linii pomocy. Miejmy nadzieję, że Dziczek otrzyma kolejne powołania, a każdy jego występ będzie dodawał mu pewności siebie.
Zobaczcie też skrót meczu z gry kontrolnej z GKS Katowice






















Nie wiem na co liczył Probierz powołując Dziczka do kadry który na tle ekstraklasy się niczym nie wyróżniał. Może liczył na dogrywke z Moldawią i karne.
Uwaga,uwaga. zdupy.pl znowu nadaje.
W tej eksperymentalnej rywalizacji wygrał Slisz.
Styl, postawa, liczby i ogólne wrażenie z obu występów Dziczka są słabiutkie.
Ława na Czechy, bo to akurat nie będzie odpowiedni mecz na kolejne debiuty w kadrze
więc w składzie wyjdzie Slisz.
A Ślisz niby w czym był lepszy od Dziczka, że zagrał ciut lepiej od niego z amatorami z Wysp? Niestety ale obaj nie nadają się obecnie do gry w reprezentacji.
Rakow szuka dyr sportowego
Może wartałoby Pana Wilka im polecić?