Janeczek i Ratyna poszalały w Gliwicach

W minioną niedzielę w Gliwicach w hali im. Jerzego Wojewódzkiego w Sośnicy rozegrano II edycję Pucharu Polski Juniorów Młodszych w szpadzie kobiet i mężczyzn. W zawodach wzięło udział ponad 200 szermierzy z Czech, Polski oraz Ukrainy. Kapitalnie walczyły zawodniczki Piasta Gliwice. Zwyciężyła Oliwia Janeczek a druga była Magda Ratyna.

Organizatorem II edycji Pucharu Polski Juniorów Młodszych była sekcja szermiercza Piasta Gliwice. I też zawodniczki i zawodnicy tego klubu byli wymieniani w gronie faworytów. Wśród chłopców najbardziej liczono na Seweryna Gustę i Błażeja Kurowskiego. Ten pierwszy miał jednak pecha, bo już o wejście do 16 trafił na świetnie dysponowanego Bartosza Kuźnika, który wygrał gliwickie zawody. Gusta tanio skóry nie sprzedał,bo przegrał tylko trzema trafieniami. Na drodze Kurowskiego stanął natomiast Lukas Lastovka. Czeska szkoła szermiercza okazała się tym razem lepsza, bo Latovka zwyciężył 11:9. Ostatecznie Gusta został sklasyfikowany na 27 miejscu, a Kurowski na 30 lokacie.

Chłopakom się nie udało tym razem stanąć na podium ale za to poszalały dziewczyny. Podobnie jak to miało miejsce w I edycji zwyciężyła Oliwia Janeczek. Przypomnijmy, że miesiąc temu w finale pokonała klubową koleżankę z Piasta Wiktorię Jędrzejec. Tym razem też walczyła w bratobójczym pojedynku i także w finale, gdzie zmierzyła się z Magdą Ratyną. Wcześniej jednak Janeczek wyeliminowała z turnieju Hanę Jurkovą z Czech i Marię Cziszczoń z klubu z klubu SKS Grass-Hopper Kalwaria.

-To były dwa trudne pojedynki, ale najciężej było w półfinale – tak oceniła drogę na najwyższy stopień podium Janeczek.

W finale walczyły więc dwie gliwiczanki. Przez prawie całą walkę prowadziła Janeczek, ale w samej końcówce Ratyna doprowadziła do wyniku 14:14. Emocje sięgnęły więc zenitu, ale decydujący cios zadała Oliwia.

– W tych walkach klubowych nie da się przewidzieć wyniku i nie ma co kalkulować, bo znamy się bardzo dobrze. Po prostu trzeba walczyć jak najlepiej się potrafi – wyjaśnia Janeczek.

Ratyna w pierwszym turnieju PP zajęła trzecie miejsce. Teraz była druga, ale zanim dotarła do finału musiała stoczyć walkę z Wiktorią Jędrzejec. To był trudny pojedynek, ale potem już wychowanka Muszkietera Gliwice nie miała sobie równych aż do finału, gdzie musiał uznać wyższość klubowej koleżanki.

– Co prawda jest pewnie niedosyt, ale i tak jestem zadowolona, bo poprawiłam ostatni wynik. Natomiast przegrałam z koleżanką z klubu i cieszę się z jej sukcesu – podsumowuje Ratyna.

Finał ten był prawdziwą wisienką na torcie tego turnieju, a wygrała w tym dniu zawodniczka lepsza. Obie szpadzistki są podopiecznymi Piotra Markowicza.

– W finałowej ósemce nie ma już łatwych walk, ale dziewczyny są bardzo dobrze przygotowane do tego sezonu. Konsekwentnie realizowały założenia taktyczne, nawet specjalnie nie musiałem im pomagać, bo potrafią same na planszy już sobie dać radę. Bardzo się cieszymy z tych wyników – tak ocenił występ swoich podopiecznych Markowicz.

Dodatkowym smaczkiem jest to, że obie szpadzistki trenują i często walczą ze sobą na treningach. Jeżdżą również na zgrupowanie kadry.

– Magda i Oliwia znają się doskonale, ale zawsze walka na turnieju jest niewiadomą. Dziś wygrała Oliwia jednym trafieniem, następnym razem może być odwrotnie. Jeśli o mnie chodzi, to niech wygrywa lepsza – zaznacza Piotr Markowicz, trener szpadzistek Piasta.

Obie zawodniczki to reprezentantki Polski i już w najbliższych tygodniach będą reprezentować nasz klub i Polskę na zawodach Pucharu Europy.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: Andrzej Oksztul

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze