Piast – Raków, trenerzy o meczu

To był zupełnie inny Piast niż ten, którego oglądaliśmy w meczach ze Stalą i Górnikiem. Gliwiczanie od początku zarzucili drużynie z Częstochowy swoje warunki, co zaowocowało faulem na Feliksie i wykorzystanym przez Dziczka rzutem karnym.

Po zmianie stron, a szczególnie po zmianach jakich dokonał trener Rakowa, goście na chwilę przejęli inicjatywę, ale w ostatniej akcji meczu Kirejczyk z pomocą Arsenicia zdobył zwycięskiego gola.

 

Aleksandar Vuković (Piast Gliwice)
Jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy z zarówno ze zwycięstwa jak również z gry naszej drużyny. Zdarzył się krótki moment, w którym Raków potrafił nas zdominować, ale skutecznie odpowiadaliśmy na to. Długimi fragmentami dominowaliśmy i graliśmy dobrą piłkę stwarzając przy tym groźne sytuacje. Na koniec można powiedzieć, że jedna z ostatnich akcji meczu przyniosła nam trzy punkty. Myślę, że pomimo okoliczności w jakich została zdobyta bramka to z przebiegu gry zasłużyliśmy na to zwycięstwo i za to serdecznie gratuluje drużynie. Rakowowi życzę we wtorek odwrotnego szczęścia, czyli po prostu zwycięstwa. Wierzę, że ta drużyna jest w stanie awansować do Ligi Mistrzów, co na pewno będzie piękną historią.

Dawid Szwarga (Raków Częstochowa)
Za nami spotkanie, w którym Piast okazał się lepszy w końcowym rozrachunku. Gratulacje dla drużyny trenera Aleksandara Vukovicia. Na pewno nie było to nasze spotkanie i nie możemy uznać go za udane. W pierwszej połowie powinniśmy znacznie częściej i szybciej opuszczać naszą połowę boiska. Nie udawało nam się to, przez co Piast potrafił dość długo przebywać w okolicach naszej szesnastki. Uważam, że druga połowa, że była w naszym wykonaniu lepsza. Byliśmy w stanie doprowadzać do sytuacji strzeleckich. Natomiast przy bramce na 1-1 nie utrzymaliśmy tego wyniku. Ostatni rzut rożny zdecydował o tym, że dzisiaj to Gliwice wygrywają spotkanie. Nie jest to łatwe przechodzić do porządku dziennego po porażce, natomiast naszym celem numer jeden po danym spotkaniu jest przygotowanie się do kolejnego meczu. Nasz kolejny mecz będzie odbywać się na Cyprze. Zrobimy wszystko, żeby odpowiednio się do niego przygotować.

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Było naprawdę Extra!!! Oby tak dalej. Brakuję szpicy,ale co zrobić…

Sez

Według mnie nie brakuje tylko problem jest w tym co w przerwie zasugerował Kamil. Po prostu nie każdy wysoki napastnik potrafi dobrze grać w powietrzu ani nie każdy doświadczony snajper jest starym Ibrahimoviciem, żeby walić bramki z kilkudziesięciu metrów albo brać na plecy 2-3 obrońców. Napastnikom trzeba też od czasu do czasu podać piłkę do nogi i uruchomić podaniem na wolną pozycję. Nikt nie ma nic przeciwko standardowym lagom i wrzucie na napastnika, ale górne piłki nie mogą jedynym sposobem na wykorzystaniem takiego snajpera jak Wilczek.

local

Kopanie piłki to sama przyjemność, a wyjście na co tygodniowy mecz to swoista nagroda za cały tydzień”ciężkiego” treningu. Co stoi zatem, abyście rzucali się na przeciwnika w każdym meczu, A nie tylko w takim, w którym chcecie sobie coś udowodnić?