Nasza konsekwentna i dobra gra w obronie i sprawne przejście z tej defensywy do ataku będzie kluczem do dobrego wyniku. Wierzę w naszą skuteczność, choć tych okazji zbyt wiele raczej nie będzie. Wierzę też głęboko, że piątek będzie naszym dniem – móiw Jakub Czerwiński przed meczem z Rakowem.
W piątek Piast podejmie Raków Częstochowa. Gliwiczanie przystąpią do tego meczu czując duży niedosyt z dotychczasowej zdobyczy i miejsca w tabeli. Gliwiczanie z dziewięciu możliwych do zdobycia punktów wywalczyli tylko dwa, choć za wyjątkiem Lecha rywale nie byli zbyt mocni.
W zespole nie ma jeszcze paniki, bo to dopiero początek sezonu i wszystko może się odwrócić, ale można już wyczuć lekką frustrację.
– Mamy do siebie pretensje, czujemy niedosyt po tych pierwszych trzech meczach. W spotkaniu z Lechem w naszym zasięgu był przynajmniej punkt. Ze Stalą powinniśmy wygrać. Derbowe starcie z Górnikiem to trochę innym, było w nim dużo walki. Pokazaliśmy charakter i to, że agresywność i wybieganie jest na bardzo wysokim poziomie. My jednak zdecydowanie więcej wymagamy od siebie, jeśli chodzi o operowanie piłką i granie nią. Wierzę, ze przyjdzie to już w najbliższym meczu – mówi Jakub Czerwiński.
Raków rozpoczął sezon od wygranej, a potem zremisował z Wartą Poznań, choć przegrywał 0:2. Częstochowianie mają też mecz zaległy, stąd nie są jeszcze w czubie tabeli. Nie mniej jednak w Gliwicach upatrują szansy w tym, że mistrzowie Polski nie dadzą z siebie 100% oszczędzając siły na rewanżowe spotkanie z Limassol.
– Byłbym naiwny, gdybym myślał, że Raków podejdzie do meczu z nami na pół gwizdka. Jesteśmy gotowi na to, ze częstochowianie przyjadą do nas walczyć i z dużą chęcią zdobyć trzy punkty. My chcemy bronić swojego stadionu i domu. Mamy odpowiedni plan na to spotkanie, Jak go zrealizujemy to jestem przekonany, ze go wygramy – przekonuje kapitan niebiesko-czerwonych.
Alekxandar Vuković przewiduje, że Dawid Szwarga posadzi na ławce kluczowych zawodników i w tym upatruje szansy na korzystny wynik.
– Raków to bardzo mocny zespół też personalnie, posiada dwie równe jedenastki. W jakimkolwiek wyjdzie zestawieniu na mecz z nami to musimy się spodziewać najwyższego poziomu. Nasza konsekwentna i dobra gra w obronie i sprawne przejście z tej defensywy do ataku będzie kluczem do dobrego wyniku. Wierzę w naszą skuteczność, choć tych okazji zbyt wiele raczej nie będzie. Wierzę też głęboko, że piątek będzie naszym dniem.
Czytaj też: Vuković: mecz najtrudniejszy z możliwych
W Ekstraklasie można sobie pozwolić na stratę punktów, bo są kolejne mecze, w eliminacji do Ligi Mistrzów porażka może oznaczać wyrzucenie z tych rozgrywek i na pewno zdają sobie z tego sprawę. Czy w tym też gliwiczanie upatrują szansy na słabsza postawę gości?
– Absolutnie bym tak do tego nie podchodził. Gra o punkty to też adrenalina i myślę, że rywale mają świadomość tego, że punkty zdobyte teraz tyle samo ważą co te wywalczone później – podkreśla Czerwiński.
W poprzednim sezonie Piast przegrał z Rakowem dwukrotnie po 0:1. Takie porażki bolą, szczególnie, że gliwiczanie nie byli zespołem gorszym w tych pojedynkach. Czy jest szansa na to, by w piątek ten wynik był odwrotny?
Byliśmy bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla Rakowa. Chcieliśmy te dwa wygrać, ale czegoś brakowało, stąd wyniki korzystne dla Rakowa. W piątek zrobimy wszystko, aby to odwrócić – kończy kapitan Piasta Gliwice.
Mecz z Rakowem rozpocznie się o godzinie 20:30. Będzie rozegrany na stadionie przy ul Okrzei w Gliwicach. Są jeszcze bilety.
PIAST GLIWICE – RAKÓW CZĘSTOCHOWA – RELACJA TEKSTOWA LIVE – TUTAJ
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Nie boję się Rakowa, ani nikogo innego. Obawiam się o nas. Żeby wygrać mecz, trzeba mieć coś więcej do zaoferowania, a nie liczyć tylko na błędy przeciwnika. Niestety na razie wyglądamy w ofensywie słabo, a brak Kamila Wilczka to jak wybicie ostatnich dwóch zębów szczerbatemu. Pozostaje wierzyć i dopingować/ Hej Piast!
Została już tylko wiara w Was piłkarzy, na zarząd delikatnie mówiąc, nie ma co liczyć.
Może wystawić Marcela Bykowskiego, młodzieżowca i napastnika. Raków go nie zna a młody mógłby się pokazać.
Trochę Kuba „pojechał” z tym sprawnym przejściem z obrony do ataku…:) No,ale tylko zwycięstwo GKS!!!
Po meczu z zabolami liczę na najniższy wymiar kary. A jak jakimś cudem uda się urwać jeden punkt to już będzie super.
Słaba coś ta twoja wiara!
Jak Piast ma wygrywać to moge sie mylic zawsze z korzyścią dla Piasta. Dziwny był ten mecz z zabolami tyle jakosci w zespole Piasta plus gra w przewadze i nie ograc tych słabeuszy. To na jakiej podstawie miałem byc optymistą przed meczem z Rakowem.